WYKON

„Wykon” pojawia się już powszechnie w większości programów rozrywkowych w TV. Na początku myślałam, że to tylko jakaś pomyłka, jednorazowe określenie, którego drugi raz nie usłyszę. Byłam przkonana, że tak brzydkiego i niezgrabnego określenia opinia publiczna nie zakceptuje i szybko zniknie ono z obiegu. Miałam nadzieję, że poloniści i językoznawcy zaprotestują. Nic z tego. „Wykon” na stałe wszedł do telewizyjnego słownika i straszy nadal. Gdy kolejny „Mrozu” czy inna „Kora” (Kory w życiu nie podejrzewałabym o takie barbarzyństwo językowe) wyrzuca z siebie „wykon”, to bolą mnie zęby, ciarki przechodzą po plecach i mroczki pojawiają mi się przed oczami. Koszmar. Brrr….

Data publikacji Blog |

SUKCES NIEJEDNĄ MA PŁEĆ

W sobotę 26 maja 2012 odbyła się druga edycja konferencji „Sukces niejedną ma płeć”. Konferencja była spotkaniem aktywnych kobiet, członkiń Platformy Obywatelskiej. Miała ona na celu wzmocnienie aktywności kobiet w każdej dziedzinie życia społecznego i gospodarczego.  Była okazją do wymiany doświadczeń oraz dyskusji w gronie wybitnych autorytetów o problemach i wyzwaniach stojących przed kobietami.

Data publikacji Blog |

?

Inwestycja (apartamentowiec) na rogu Topiel i Zajęczej spowodowała zagrodzenie dużego fragmentu skweru Rodziny Fijewskich. Swoją drogą bardzo to ciekawe, bo skwer przestał być skwerem a nic mi nie wiadomo aby zostały podjęte jakieś kroki formalne. Ponadto ogrodzenie przecięło ścieżkę rowerową. Ciąg rowerowy wzdłuż skarpy tym samym przestał istnieć. I co dalej?

 

Data publikacji Blog |

prawo miasta

Wiem, że miasto musi się rozwijać. Chcę, aby domy rosły i aby znikały ślady wojny. Aby jak najmniej było pustych miejsc po przedwojennej zabudowie. Ale. Ale łza mi się w oku zakręciła, gdy wczoraj postawiony został płot na powstającym placu budowy. Odkąd pamiętam miejsce to było puste. Jako dziecko szalałam tam na sankach. A teraz tego zabraknie. Wiem, wiem, tak musi być. A jednak strasznie mi smutno.

Data publikacji Blog |

Skwer Wolnego Słowa przegłosowany niemal jednogłośnie

Projekt uchwały dotyczącej Skweru „Wolnego Słowa” był procedowany przez Komisję ds. Nazewnictwa Miejskiego dwukrotnie.

Gdy projekt tej uchwały po raz pierwszy został wprowadzony pod obrady komisji wzbudził wiele wątpliwości. Podczas dyskusji zadanych zostało wiele pytań. I w rezultacie uchwała nie została podjęta. Uznaliśmy, że potrzebujemy dodatkowych informacji.

Osobiście również miałam wiele pytań. Moje wątpliwości przede wszystkim wzbudziło sformułowanie zawarte we wniosku że chodzi „o zmianę fragmentu ul. Mysiej”. Brakowało mi również informacji precyzujących przestrzenną wizję planowanego memoriału.

         Na kolejnym, drugim, posiedzeniu komisji przewodnicząca Anna Nehrebecka-Byczewska przedstawiła pozytywną opinię miejskiego konserwatora zabytków. Okazało się również, że absolutnie nie chodzi o zmianę nazwy fragmentu zabytkowej ulicy (stwierdzenie zawarte we wniosku było nieprecyzyjne). Dowiedzieliśmy się ponadto, że o ostatecznym wyglądzie skweru zadecyduje wynik konkursu. Wobec tego radni zastrzegli sobie prawo do wglądu w powstający projekt.

         Tym samym pozostały już tylko wątpliwości związane z tym czy zasadne jest umiejscowienie skweru w tym miejscu, bo co do samej idei radni od samego początku byli zgodni. Nie ulega dla nikogo wątpliwości, że wolne słowo jest jednym z najważniejszych elementów demokracji.

         Stanowiska dotyczące lokalizacji skweru były bardzo różne. Osobiście przy podejmowaniu decyzji kierowałam się przede wszystkim opinią i wolą autorytetu jakim jest dla mnie prezydent RP – działacz demokratycznej opozycji i współtwórca demokratycznych zmian 1989 r. Wierzę w to, że projekt jaki skierował do Rady powstał w oparciu o konsultacje w środowisku demokratycznej opozycji. Jestem wobec tego przekonana, że środowisko sprzyja tej idei.

         Uważam, że podstawowy argument przeciwko proponowanej lokalizacji, który wytoczyła Przewodnicząca Olga Johann cytuję: „Mysia mi się kojarzy i zawsze będzie kojarzyć z cenzurą” paradoksalnie potwierdza trafność wskazanej lokalizacji. Właśnie o to skojarzenie bowiem chodzi. Umiejscowienie skweru „Wolnego Słowa” przy ul. Mysiej ma na celu przypominanie społeczeństwu o cenzurze – ku przestrodze. Ma też służyć rozwijaniu wiedzy o problematyce wolnego słowa i propagować wiedzę o wolności wypowiedzi. I to właśnie w tym miejscu, w którym przez lata wolność słowa była kwestionowana.

Data publikacji Blog |

z mojej kolekcji

Znacznie bardziej niż sam most przyciąga moją uwagę panorama przemysłowego Powiśla – jakże inna niż współcześnie. Ta pocztówka niebawem będzie miała 100 lat.

Data publikacji Blog |

Rondo Prezydenta Mościckiego

Komisja ds. Nazewnictwa Miejskiego w dniu dzisiejszym pozytywnie zaopiniowała pomysł aby rondo u zbiegu ul. Marsa, Płowieckiej i Ostrobramskiej nazwać imieniem przedwojennego prezydenta RP Ignacego Mościckiego. Wcześniej ten projekt (który wpłynął z Dzielnic Wesoła i Wawer) zaopiniował negatywnie Zespół Nazewnictwa Miejskiego, któremu przewodniczy Pani prof. Kwiryna Handke. Radni m.st Warszawy stanęli jednak na stanowisku, że tak duże i reprezentacyjne rondo wymaga godnego patrona. Nazwę „Rondo Kometa” członkowie komisji wykluczyli od razu, zaś „Rondo Marsa” uznali za dublowanie funkcjonującej od lat nazwy ulicy Marsa. Komisja po krótkiej dyskusji uznała, że gdyby ostatniemu fragmentowi trasy Siekierkowskiej (od mostu do ronda) nadać nazwę Wieniawy Długoszowskiego – to Prezydent Mościcki idealnie wpisałby się w historyczny ciąg całości (Sikorskiego, Becka, Wieniawa Długoszowskiego i Mościckiego).

Data publikacji Blog |