Krzemienieckie środowisko fotograficzne

W okresie międzywojennym Krzemieniec stał się ważnym ośrodkiem rozwoju fotografii artystycznej. Świadczą o tym liczne wzmianki o udziale krzemienczan w ogólnopolskich wystawach zamieszczane w fachowej prasie fotograficznej. O rzeczywistym rozmiarze tej działalności można jednak jedynie domniemywać, gdyż nie zachowały się dokumenty. Nie ma też dotychczas na ten temat publikacji, ani nie są prowadzone systematyczne badania.

Zasadniczą kwestię stanowią źródła, a właściwie ich niemal całkowity brak. Jednym z ważniejszych są wspomnienia Stanisława Sheybala animatora działalności fotograficznej w Krzemieńcu. Dotychczas właśnie na tej książce opierano wiedzę o środowisku fotograficznym w Krzemieńcu. Korzystał z nich między innymi Ignacy Płażewski w swojej pracy o dziejach polskiej fotografii. Autor pominął niestety cały aparat naukowy, trudno wiec powoływać się na jego stwierdzenia, których podstaw i wiarygodności nie sposób sprawdzić. Jednakże, jak napisała W. Mossakowska (biograf J. Sebalda – stryja S. Sheybala), książka I. Płażewskiego wprowadziła do dziejów polskiej fotografii prócz wielu nie znanych dotąd (choć niesprawdzalnych) informacji, element ładu, stanowiąc doskonałą podstawę i punkt wyjścia dla dalszych badań5. Jeśli chodzi o publikacje powojenne, to pojedyńcze wzmianki o krzemienieckim środowisku fotograficznym pojawiały się incydentalnie w różnych artykułach, ale nigdzie nie był to temat główny. Bogatym źródłem są przedwojenne czasopisma, z których najwartościowsze stanowią „Życie Krzemienieckie” i „Fotograf Polski” (wydawnictwo Polskiego Towarzystwa Fotograficznego w Warszawie), a ponadto „ Foto”, „Gazeta Polska”, „ Przegląd Fotograficzny”, „Świat Fotografii”, „Tygodnik Ilustrowany”, „Tygodnik Ilustrowany”, Wiadomości Literackie” i „Wołyń”.

Gdy w 1920 r. reaktywowano po 88 latach6 Liceum Krzemienieckie (Rozkazem Naczelnego Wodza Wojsk Polskich z 27 maja 1920 r.7), kierownictwo nad nim powierzone zostało dyrektorowi polskiego gimnazjum z Humania, doktorowi Markowi Piekarskiemu, poloniście, który zaangażował miedzy innymi większość kadry pedagogicznej8. Gdy w 1927 r. ustąpił wraz z nim odeszła znaczna część kadry nauczycielskiej. Właśnie ta zmiana wprowadziła Liceum Krzemienieckie w nową fazę rozwoju. Kuratorem został wówczas Juliusz Poniatowski,9który rozpoczął działania reformatorskie, między innymi kompletowanie kadry pedagogicznej, ludzi zdolnych do pracy w nowych warunkach. Jednym z nich był S. Sheybal. Został on, z dniem 1 września 1927 r. mianowany tymczasowym nauczycielem Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Krzemieńcu 10, zaś z dniem 1 stycznia 1929 r. stałym nauczycielem Szkół Średnich Ogólnokształcących i Seminarium Nauczycielskiego w Krzemieńcu11. Gdy zjawił się w tym mieście, nikt tam nie zajmował się fotografią artystyczną, w każdym razie nie istnieją na to żadne dowody12. Zachowane zdjęcia, głównie portretowe wskazują na to, iż działał jeden, co najwyżej dwa zakłady fotograficzne, spełniające tak zwane usługi dla ludności13. S. Sheybal został zatrudniony jako nauczyciel rysunków w Liceum Krzemienieckim14 i jednocześnie powierzono mu zorganizowanie i prowadzenie uczniowskiej pracowni fotograficznej15. Przyjął to zadanie będąc przekonanym o licznych walorach uprawiania fotografii i o tym, że może się ona stać pełnowartościowym środkiem wychowania estetycznego16. Uważał ponadto, że ma ona również duże znaczenie w wychowaniu politechnicznym, zaś budząc wśród młodzieży zainteresowanie daje również korzyści praktyczne17. Z doświadczenia wiedział, że fotografowanie uczy świadomej, bystrej i wrażliwej obserwacji widzianego świata i spostrzegania piękna w otoczeniu a także, że rozwija zdolność artystycznego wyrażania osobistego stosunku do zjawisk wizualnych oraz do ich społecznych i moralnych treści. Rozumiał, że fotografia wbrew powszechnemu przekonaniu daje szerokie możliwości indywidualnej plastycznej interpretacji natury, a ponadto uczy formalnych zasad kompozycji obrazu i ich swobodnego stosowania, w zależności od zamierzonego efektu plastycznego i emocjonalnego. Był przekonany, że fotografia właściwie prowadzona, może stać się szczególnie użytecznym środkiem rozwijania świadomości plastycznej i plastycznego myślenia18 W latach pobytu w Krzemieńcu S. Sheybal oprócz klasycznej techniki bromosrebrowej stosował też inne techniki pozytywowe między innymi tonorozdzielczość19. Osobny jednak rozdział w jego twórczości stanowiła technika gumowa20. W omawianym czasie uprawiał również inne techniki chromianowe, zwłaszcza pigment, bromolej i przetłok21. Dużo też pisał, a jego artykuły z dziedziny techniki, estetyki i propagandy fotografii ukazywały się w wielu czasopismach fachowych22. H. Hermanowicz, jego współpracownik uważał go za duszę wszelkich poczynań fotograficznych i zyskiwania dla fotografii nowych adeptów, a potem wyprowadzenia ich na szersze przestrzenie twórczości. Z wykształcenia malarz, z zainteresowania fotografik, miał wiele wiadomości i przekazywał je chętnie tym, którzy pragnęli z nich skorzystać. Jego wyjątkowo życzliwy stosunek do młodzieży i dorosłych, swobodny sposób bycia i można bez przesady powiedzieć, fantastyczny, nie urażający dowcip, zyskiwały mu zwolenników, chętnie popierających jego inicjatywy podejmowane w różnych potrzebach społecznych. Znakomity znawca przedmiotu wychowywał młodzież w zamiłowaniu i zrozumieniu dla sztuki a między innymi również dla fotografii. „Działalność S. Sheybala dała polskiej fotografii wielkie korzyści i zasługuje na wyjątkowe uznanie” – podsumował H. Hermanowicz23. Dość powiedzieć, że oceniając jego działanie w twórczości fotograficznej oraz jego prace pedagogiczną, piśmienniczą i propagandową Kapituła Foto-Klubu Polskiego powołała go w szeregi swoich członków24.

Szkolna Pracownia Fotograficzna Liceum Krzemienieckiego powstała w 1928 r. jako jedna z kilku pracowni zorganizowanych przez Zarząd Liceum Krzemienieckiego25. Miała na celu udzielanie pomocy młodzieży szkół licealnych, pragnącej w praktyce zapoznać się z fotografią26. Założeniem podstawowym w prowadzonej nauce fotografii było rozwinięcie i pogłębienie u młodzieży zmysłu estetycznego. Uczono kompozycji obrazu oraz praktycznego poznania zasad fotografii. Nowo nabyte umiejętności sprawdzane były w fotografowaniu zabytków miasta i okolicy, przyrody i charakterystycznego krajobrazu, przejawów życia młodzieży oraz pracy szkół Liceum Krzemienieckiego a także wydarzeń związanych z rozwojem miasta27. Pracownia działała początkowo, częściowo na zasadach handlowych. Prace wykonywane przez uczniów były sprzedawane, zaś dochody Pracowni przeznaczane były na konserwację i uzupełnianie ufundowanego przez Liceum Krzemienieckie inwentarza oraz na materiał do ćwiczeń dla praktykantów. Przy takim systemie organizacji Pracownia kształcić mogła tylko niewielką liczbę uczniów. Miało to również zalety gdyż możliwa była większa i częstsza kontrola owocująca znacznym wyrobieniem technicznym i artystycznym. Zmiana nastąpiła z powodu malejącej liczby nabywców, a co za tym idzie ograniczenia prac zarobkowych. Doprowadziło to z kolei do zwiększenia korzystającej z pracowni ilości uczniów, niestety kosztem ogólnego poziomu28. Znośnie dobrze, jak na ówczesne czasy, urządzona pracownia posiadała atelier zdjęciowe, ciemnie i wykańczalnię i spełniała prawie wszystkie podstawowe wymogi niezbędne do wykonywania prac fotograficznych. Amatorzy do swoich potrzeb używali własnych materiałów. Prace przedstawiające wystarczające wartości poznawcze i dobry poziom wykonania technicznego służyły do dekoracji pomieszczeń szkolnych, a także innych instytucji miejskich. Program pracy, zdrowe współzawodnictwo i odpowiednie ukierunkowanie całości działania, rozwinęło zainteresowanie młodzieży obranymi zajęciami i przyczyniało się do podniesienia poziomu wykonywanych prac29.

Ponieważ nikt w Krzemieńcu nie był na bieżąco z tym co działo się w świecie fotografii, postanowiono zorganizować w 1929 r. Pierwszą Ogólnopolską Wystawę Fotografii Artystycznej. Obawy organizatorów wzbudzał fakt, że mały i nie dość znany Krzemieniec nie przyciągnie najwybitniejszych polskich fotografów. Jednak dzięki pomocy prof. J. Bułhaka z Wilna i Jana Neumana ze Lwowa udział asów fotografiki był liczny a wystawa okazała się ogromnym sukcesem. Stała się ona początkiem rozwoju ruchu fotograficznego w Krzemieńcu30. W ciągu dziesięciu lat przez Pracownię Fotograficzną Liceum Krzemienieckiego przewinęło się wiele osób. I. Płażewski użył sformułowania, że „dwudziestu jeden fotografików, w ciągu jakże krótkiego czasu wychował i wykształcił Krzemieniec”31. Ponieważ nie wymienił nazwisk i nie sprecyzował kryteriów tej klasyfikacji, domniemywać należy, że w tym gronie znaleźli się ci artyści, których prace były wystawiane, a zatem pojawiły się choć raz w dostępnych źródłach. Przyjmując takie założenie do grona „wychowanków Krzemieńca” należy zaliczyć32: Wilhelma Auterhoffa, Aleksandra Bergera, Tadeusza Buszyńskiego, Zdzisława Celarskiego, Ludwika Gronowskiego, Antoniego Klukowskiego, Juliana Kozłowskiego, Tadeusza Mongirda, Józefa Różnowskiego, Jarosława Słoniewskiego, Emila Smereckiego, Jerzego Strumińskiego, Zbigniewa Trylskiego, Mieczysława Zadróżnego, Witolda Żółkiewskiego.

Działalność Pracowni wzbudziła żywe zainteresowanie społeczności krzemienieckiej, w związku z tym padł pomysł zorganizowania Towarzystwa Fotograficznego33. . Powstało ono w październiku 1930 r. i liczyło początkowo około dwudziestu członków, zaś jego najliczniejszą i najaktywniejszą grupę stanowili pracownicy i nauczyciele Liceum Krzemienieckiego34: A. Berger, Z. Celarski, L. Gronowski35 i E. Smerecki36. Dzięki życzliwości Liceum Krzemienieckiego, Towarzystwo Fotograficzne ulokowało się w budynku licealnym – mieściło się w lokalu Pracowni Fotograficznej i ściśle z nią współdziałało, ale jego cele obejmowały znacznie szerszy zakres działania37. Oprócz udzielania członkom pomocy w doskonaleniu się technicznym i artystycznym, Towarzystwo Fotograficzne prowadziło również propagandę fotografii i fotografiki wśród społeczeństwa, oraz brało czynny udział w popularyzacji fotografiki na świecie38. Współpracując ze sobą Towarzystwo Fotograficzne i Pracowania Fotograficzna rozwinęły działalność w trzech kierunkach:

  • propagandy fotografii jako nauki i sztuki
  • propagandy fotografiki polskiej za granicą
  • kształcenia amatorów.

Działalność Towarzystwa Fotograficznego objawiała się głównie w urządzaniu wystaw lokalnych, obsyłaniu wystaw krajowych i zagranicznych oraz w organizowaniu kursów fachowych39. Jego inicjatorem i głównym organizatorem40 a także wieloletnim Prezesem był S. Sheybal41. Na początku istnienia Towarzystwa za najpilniejsze zadania uznano:

  • jak najszybsze zorganizowanie pracowni
  • szkolenie członków
  • dostarczanie taniego i dobrego materiału42.

Działalność Towarzystwa osiągnęła z czasem takie rozmiary, że wiele lat później I. Płażewski napisał: „ Utworzone w Krzemieńcu Towarzystwo Miłośników Sztuki Fotograficznej stało się jednym z najżywotniejszych w kraju ognisk sztuki fotograficznej, z którego dorobkiem trudno się było nie liczyć w ogólnym obrachunku polskich osiągnięć artystycznych”43.

Jednym ze stałych elementów działalności amatorskich i zawodowych środowisk artystycznych jest organizacja wystaw, które między innymi stwarzają możliwość konfrontacji prac, obserwowania aktualnych tendencji stylistycznych i kształtowania kompetencji odbiorców. Wiąże się to również z fotografią artystyczną, której pokazy w okresie międzywojennym zaliczyć należy do podstawowych form aktywności stowarzyszeń zrzeszających miłośników tej dyscypliny. Poprzez częstość ich występowania można także je uznać za specyficzny wskaźnik informujący o stopniu zainteresowania fotografią artystyczną i organizacyjnej aktywności poszczególnych ośrodków44. Do organizatorów największych wystaw (powyżej 20 wystaw) należy zaliczyć: Warszawę, Lwów, Poznań i Wilno. Na kolejnych miejscach umieścić trzeba: Kraków, Łódź, Krzemieniec, Stanisławów i Grudziądz45.

Działalność wystawiennicza krzemienieckiego środowiska fotograficznego obejmowała: 1) wystawy uczniów Liceum Krzemienieckiego oraz członków Towarzystwa Fotograficznego organizowane w Krzemieńcu, 2) cyklicznie powtarzające się wystawy organizowane przez Towarzystwo Fotograficzne w Krzemieńcu (w celu zapoznania swoich członków z kierunkami sztuki fotograficznej oraz spopularyzowania fotografii – obejmowały one po 50-80 dzieł i zmieniały się co kilka tygodni), 3) wystawy indywidualne najwybitniejszych polskich artystów oraz wystawy zbiorowe grup reprezentujących ważne ośrodki polskiej fotografiki (wystawy te odbywały się w lokalu Towarzystwa Fotograficznego i co kilka tygodni były zmieniane46.Odbywało się ich bardzo wiele i trwały niemal nieustannie. Większe z nich były eksponowane w jednej z dużych sal reprezentacyjnych Liceum Krzemienieckiego, mniejsze kameralne w jednym z pokojów pracowni47), 4) ogólnopolskie wystawy odbywające się w Krzemieńcu, zapoczątkowane wspomnianą wyżej Ogólnopolską Wystawą Fotografii Artystycznej na Wołyniu która otwarta została 20 stycznia 1929 r48, 5) wystawy fotografików zagranicznych, (z których najbardziej warte wspomnienia są: wystawa prac fotografików szwedzkich, która trwała od 15 lutego do 24 lutego 1933 r. – uzyskana przez Związek Polskich Zrzeszeń Fotograficznych przy pomocy Poselstwa Szwedzkiego i Towarzystwa Polsko-Szwedzkiego dla Warszawy, Krzemieńca, Krakowa i Łodzi49 oraz wystawa fotografików sowieckich, która odbyła się miedzy 10 a 17 stycznia 1935 r. i zorganizowana została przy pomocy Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ambasady Sowieckiej w Warszawie. Krzemieniec był jednym z kolejnych miejsc gdzie została ona wystawiona)50, 6) udział Krzemienczan w wystawach na terenie Polski do którego zaliczyć należy również wystawy indywidualne. 7), udział krzemienczan w wystawach zagranicznych (przytaczając za „Życiem Krzemienieckim” – w roku 1931 krzemieńcznie stanowili 30% ogólnej reprezentacji polskiej na wystawach zagranicznych51).

Z myślą o poszerzeniu i pogłębieniu działalności pedagogicznej w dziedzinie fotografii, powstał projekt zorganizowania w ramach Liceum Krzemienieckiego średniej szkoły fotografii artystycznej, przeznaczonej dla młodzieży artystycznie uzdolnionej. Opracowana koncepcja organizacyjna i programowa, przewidująca poza fotografią szeroki zakres przedmiotów plastycznych, odpowiadała idei wychowania przez sztukę, z wyraźnym wyznaczeniem fotografii roli głównego, decydującego czynnika52. Zarząd Liceum Krzemienieckiego przyjął projekt z pełnym zrozumieniem, ale pomimo przyznania kredytów projekt ten nie doczekał się realizacji, z powodu niechętnego stanowiska ówczesnego Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego53.

Wspomnieć jeszcze należy o tym, że w ostatnich latach przed wojną pracownia fotograficzna przystąpiła do filmowania ważniejszych momentów z życia Liceum Krzemienieckiego. Powstał w ten sposób szereg filmów o wysokim poziomie artystycznym, które poza swoją wartością dokumentalną, były ważkim czynnikiem wyrabiającym poczucie wspólnoty pomiędzy ludźmi uczestniczącymi w różnych dziedzinach życia Liceum Krzemienieckiego54. Nie wiadomo co się stało z tymi filmami. Najprawdopodobniej uległy zniszczeniu w czasie wojny. Gdyby bowiem przetrwały i znalazły się w rękach prywatnych, należy sadzić, że ujrzałyby światło dzienne. Co się tyczy bogatych zbiorów pracowni fotograficznej, to niemal na pewno nikt ich nie ukrył, bo nie zdawano sobie sprawy z takiej konieczności. Należy przypuszczać, że to co ocalało znajduje się w zbiorach prywatnych. S. Sheybal, który Krzemieniec opuszczał w pośpiechu, zostawił w mieście cały swój dorobek fotograficzny m. in. przedwojenne gumy w większości wielobarwne, opatrzone nalepkami wystaw krajowych i zagranicznych55. Prace innych fotografów ocalały, o tyle, o ile rodzina zdawała sobie sprawę z ich wartości.

Pewien problem stanowi ocena intensywności rozwoju ruchu fotograficznego w Krzemieńcu. S. Sheybal we wspomnieniach napisał bowiem, iż od 1933 wzmógł się on (ruch fotograficzny) znacznie56, tymczasem H. Hermanowicz w artykule do „Życia Krzemienieckiego” w 1938 r. pisał o jego agonii. Faktycznie, na przestrzeni kilku lat w żadnym katalogu wystaw krajowych nie pojawiły się nazwiska znanych fotografików krzemienieckich. Almanach fotografiki Polskiej z roku 1937 nie zawierał żadnej pracy tych autorów57. Jak było w rzeczywistości, można się jedynie domyślać, szczególnie, że nie wiadomo, co H. Hermanowicz rozumiał przez „agonię”, a S. Sheybal przez „znaczny wzrost”. W każdym razie w 1937 r. S. Sheybal zrezygnował z pełnienia funkcji Redaktora Naczelnego „Życia Krzemienieckiego”. Jego rezygnacja z tego stanowiska może świadczyć o przeciążeniu obowiązkami i zmęczeniu prawie pięćdziesięcioletniego fotografika. Tłumaczy to również przyczyny dla których S. Sheybal zaprosił do współpracy w 1937 r. młodego ucznia i współpracownika J. Bułhaka – H. Hermanowicza. Niewątpliwie ruch fotograficzny w Krzemieńcu po jego przybyciu zaczął narastać. Również S. Sheybal przyznał, że przybycie H. Hermanowicza stało się silnym impulsem do rozwoju ruchu fotograficznego. Był to utalentowany, dysponujący niepospolitą wrażliwością artystyczną i inwencją twórczą, a także zdolnościami organizacyjnymi fotografik. Dla S. Sheybala stał się najbliższym towarzyszem i wniósł tyle zapału do codziennej pracy, tyle intuicji pedagogicznej, taktu i serca w stosunku do powierzonej jego pieczy młodzieży, że osiągnięcia, jakie były w tym czasie udziałem pracowni, Towarzystwa Fotograficznego i całego środowiska, w dużej mierze były jego zasługą58. Przez pewien czas, jeszcze przed przyjazdem do Krzemieńca H. Hermanowicza, z S. Sheybalem współpracował polecony przez J. Bułhaka Stanisław Michałowski, który poza zajęciami z młodzieżą wiele czasu poświęcał swojej pasji – malarstwu. W kolejnych latach zerwał całkowicie z fotografia zajmując się malarstwem i szkolnictwem artystycznym59.

Rok 1939 był rokiem Juliusza Słowackiego. Ponieważ Krzemieniec jest jego miastem rodzinnym, zaplanowano tam szereg imprez. Rozpoczęły się przygotowania do wielkiej wystawy na temat życia i dzieła Słowackiego oraz do wydania książek i albumów mających na celu propagowanie uroków Krzemieńca na terenie Polski. W tym czasie H. Hermanowicz własnym nakładem wydał album Piękne rodzinne miasto Juliusza Słowackiego. Składał się on z obszernych fragmentów wierszy mówiących o Krzemieńcu, których wyboru dokonała Emilia Kornaszewska60 oraz fotografii H. Hermanowicza. Książka była ilustrowana oryginalnymi zdjęciami wykonanymi na cieniutkim specjalnym papierze z fabryki „Alfa” w Bydgoszczy. Album ukazał się w nakładzie 1000 egzemplarzy. Dodruk miał liczyć 2000 egzemplarzy, ale tylko jego część dotarła z Wilna do Krzemieńca przed wybuchem wojny61. W trakcie działań wojennych zaginął również cały materiał zdjęciowy H. Hermanowicza do przygotowanego od 1938 r. z cyklu Wegnera Cuda Polski tom Wołyń, do którego tekst opracował Ksawery Pruszyński. W tym samym czasie ukazał się przewodnik po Krzemieńcu oraz album Miasto wielkiej tęsknoty, pod redakcją Henryka Groszyńskiego z okładką zaprojektowaną przez Jana Cybisa. Album ten zawierał około pięćdziesięciu fotografii L. Gronowskiego, S. Sheybala, E. Smereckiego, Cz. Sułkowskiego i H. Hermanowicza. W 1939 r. w całej Polsce w prasie ilustrowanej pojawiło się wiele reprodukcji zdjęć fotografików krzemienieckich. Obchody roku Słowackiego przewidziane były na jesień 1939 r62.

By opracowanie niniejsze było kompletne, wspomnieć należy o powojennych próbach reaktywacji Liceum Krzemienieckiego i wznowienia działalności uczniowskiej pracowni fotograficznej. Po zakończeniu wojny, środowisko krzemienieckie postanowiło bowiem ponownie, w nowych warunkach gospodarczych i ustrojowych, powołać do życia Liceum, gdyż zdawano sobie sprawę z faktu, że po latach wojennej zawieruchy Polska potrzebowała skutecznej pracy oświatowo-wychowawczej. A dorobek Liceum Krzemienieckiego – pedagogiczny, kulturalny, gospodarczy i społeczny – stanowił potencjał, który należało postawić do dyspozycji wyniszczonego kraju. W trakcie dyskusji, ustalono, że miejscem powstania tej nowej instytucji powinny być Ziemie Odzyskane a konkretnie Warmia i Mazury. Trzeba przyznać, że entuzjazm cechujący Krzemieńczan dzieliła w owym czasie spora część przedstawicieli tak zwanej Władzy Ludowej. Pierwszym aktem prawnym uzyskanym przez krzemieńczan i mającym podstawowe znaczenie dla dalszej działalności, była Deklaracja Rządu Jedności Narodowej z dnia 14 lipca 1946 r. o zamiarze powołania do życia Liceum Mazursko-Warmińskiego, które miało się stać „godnym spadkobiercą szczytnej tradycji Liceum Krzemienieckiego”. Następnym ważnym krokiem było oficjalne powołanie przez Ministra Oświaty Komisji Organizacyjnej Liceum Mazursko-Warmińskiego i mianowanie dnia 19 sierpnia 1946 r. jej przewodniczącym M. Zadróżnego. Uruchomiono też odpowiednie fundusze na działalność Komisji63. W 1946 r. powstał zarys organizacji Liceum Mazursko-Warmińskiego, w którym znalazł się również projekt organizacji pracowni fotograficznej autorstwa H. Hermanowicza i K. Sheybala64. We wstępie do tego projektu zostało dobitnie powiedziane, że planowana placówka jest wzorowana na Szkolnej Pracowni Fotograficznej Liceum Krzemienieckiego, że jest jej kontynuacją w nowym miejscu i innych warunkach a także w nieco szerszym zakresie – co wynikało z postępu technicznego jaki nastąpił przez lata wojny oraz w związku z upowszechnieniem się filmu, którym na niewielką skale interesowano się w Krzemieńcu już przed wojną. Dodać należy, że H. Hermanowicz i K. Sheybal65 uważali, produkcję filmów wąskotaśmowych za ostateczny cel powstającej pracowni, z tym, że podnosząc film do godności naczelnego celu, projekt ten bynajmniej nie bagatelizował fotografiki66.

Nowo powstająca pracownia postawiła przed sobą liczne zadania, które świadczą o rozmachu przedsięwzięcia i wizji jego twórców. Dają też wyobrażenie o funkcjonowaniu środowiska fotograficznego w Krzemieńcu – gdyż to na jego doświadczeniach projekt ten był wzorowany. Do najważniejszych zadań powstającej pracowni należało propagowanie piękna Mazur, współpraca z Instytutem Naukowym Liceum Mazursko-Warmińskiego w dziedzinie badania i przyswajania tych ziem kulturze i gospodarce polskiej, notowanie objawów życia i wzrostu Liceum Mazursko-Warmińskiego, wytwarzanie wysokowartościowych pomocy naukowych oraz propagowanie fotografiki i filmu amatorskiego wśród wychowanków. Projekt przewidywał, że pracownia będzie działała w oparciu o własne dochody, ale pod warunkiem otrzymania od Liceum umeblowanego lokalu oraz jednorazowej subwencji. By samodzielnie się utrzymywać pracownia miała mieć działy przynoszące dochód, do których należały: dział pomocy szkolnych i fotografii naukowej, dział pocztówek i albumów, dział wykonywania robót zleconych oraz dział filmów wąskotaśmowych. Przy czym ten ostatni dział obejmował nie tylko tworzenie filmów dydaktycznych i oświatowych, ale również filmów rozrywkowych oraz organizacje wypożyczalni filmów i własnego kina objazdowego67. Udział i zainteresowanie młodzieży od pierwszych dni było bardzo duże. Sprzęt fotograficzny i filmowy, jak to po wojnie, zdobywany był z najrozmaitszych źródeł i powoli dopełniał wyposażenie pracowni. Zaczynały też napływać zlecenia z różnych szkół, instytucji, z Ministerstwa Kultury i Sztuki, Ministerstwa Kolei. Wykonano bogaty zestaw zdjęć z terenów Ziem Zachodnich oraz z wielkiej wystawy we Wrocławiu, sławnej W.Z.O. Istnienie pracowni w okresie lat 1947-1949 w organizującym się liceum, niestety było jedynie nadzieją na nawiązanie do dawnej tradycji środowiska fotograficznego w Krzemieńcu68.

W roku 1948 prace koncepcyjne, organizacyjne i przygotowawcze związane z uruchomieniem Liceum Mazursko-Warmińskiego były znacznie zaawansowane. W Szczytnie zamieszkało wiele osób ściągniętych tam planami jego uruchomienia. Rok 1948, to jednak także okres jawnej sowietyzacji Polski i urządzania jej na wzór i podobieństwo Kraju Rad. W tej atmosferze nie było miejsca dla pedagogicznych, obywatelskich i moralnych wzorów rodem z burżuazyjnej Polski. Ze względów politycznych idea Liceum Mazursko-Warmińskiego musiała wówczas upaść. Nie do przyjęcia dla ówczesnych władz była założona w projekcie finansowa niezależność Liceum, albowiem takie rozwiązanie praktycznie uniezależniało tę instytucję od państwa, na co komunistyczne władze nie mogły się zgodzić. Polityczne przyczyny upadku potwierdził fakt powrotu do tej idei w 1956 r., a więc w okresie politycznej odwilży. Trwała ona jednak bardzo krótko, toteż idea Liceum także tym razem nie miała szans na realizację. Razem z upadkiem planów realizacji Liceum Mazursko-Warmińskiego, upadła również idea stworzenia pracowni fotograficznej. Pozostały plany i nie zrealizowane marzenia jej niedoszłych organizatorów. Ludzie rozjechali się po Polsce – H. Hermanowicz na stałe osiadł w Krakowie i do końca życia parał się fotografiką, zmarł w 1992 r. S. Sheybal do emerytury zajmował się szkolnictwem artystycznym, zmarł w Warszawie w 1976 r. W czasie wojny zginął L. Gronowski, nauczyciel Liceum Krzemienieckiego i znakomity fotografik. Jerzy Strumiński, członek ZPAF był czynnym twórcą i wiele zdziałał w poznańskim środowisku, Tadeusz Mongird, dobrze zapowiadający się fotografik zajął się po wojnie tłumaczeniem poezji z rosyjskiego na polski, Tadeusz Buszyński, podpułkownik, lotnik uprawiał dla własnej przyjemności fotografie kolorową, Czesław Sułkowski fotografował krajobrazy kanadyjskie, Witold Żółkiewski cieszył się fotografując krajobrazy i architekturę bałkańską69. Losy innych fotografujących w Krzemieńcu, również tych, którzy po wojnie nadal zajmowali się fotografią nie są znane70. W ten sposób krzemieniecki rozdział rozwoju polskiej fotografiki został zamknięty.

W 1934 r. W. Kwiatkowski w artykule (będącym głosem w dyskusji o roli prowincji w rozwoju fotografii) w „Fotografie Polskim” uznał Krzemieniec za jedno z dwóch miast (obok Wilna), które ze względu na rozwój twórczości fotograficznej zasługiwało na wspomnienie, gdyż posiadało przebogatą tradycję artystyczną i ilościowo biło duże i ludne miasta71. Gdyby Krzemieniec i jego fotograficzna sława były tylko mitem, taka wzmianka raczej nie miałaby prawa się ukazać w najbardziej poczytnym fachowym periodyku. Już samo zestawienie Wilna i Krzemieńca nobilituje i nie pozostawia wątpliwości, że rozmiary i zasięg tego, co powstało w Krzemieńcu znacznie wykroczyły poza działalność skromnego prowincjonalnego towarzystwa fotograficznego. I zburzyło przekonanie, że małe ośrodki prowincjonalne nie maja szansy na rozwój nie mówiąc o dorównaniu większym ośrodkom. S. Sheybal, zresztą na łamach „Fotografa Polskiego” w tej samej dyskusji wypowiedział się zamieszczając obszerny artykuł o roli prowincji w rozwoju fotografii72. W tekście dobitnie zaznaczał, iż lekceważenie prowincji jest dużym błędem. Po publikacji tego artykułu rozgorzała dyskusja na ten temat, prowadząca do wielokrotnie powtarzanego stwierdzenia, że Krzmieniec jest fenomenem na skalę ogólnopolską, ale na podstawie jego osiągnięć trudno wyciągać dalekosiężne wnioski. Z całą pewnością nie sposób wyrokować, po zaledwie dziesięciu latach działalności, jak potoczyły by się losy krzemienieckiego środowiska fotograficznego.

autor: Aleksandra Sheybal-Rostek,
Metamorfozy Społeczne. 2 (red) J. Żarnowski, Wydawnictwo NERITON, IH PAN, Warszawa 2007

1 W. Mossakowska, Stan i perspektywy, op. cit., s. 33
2 Ignacy Płażewski, Dzieje polskiej fotografii, Książka i Wiedza, Warszawa 2003, s. 297
3 Polski Słownik Biograficzny, tom XXXVI/3, zeszyt 150, Warszawa-Kraków 1995, s. 435-437
4 H. Hermanowicz, Krzemienieckie środowisko fotograficzne, maszynopis autoryzowany, Kraków 1975
5 Kazimierz Sheybal urodził się w 1920 r., czyli w chwili wybuchu II wojny był już pełnoletni – jego wspomnienia stanowią więc miarodajne źródło wiedzy
6 w roku 1920 Liceum Krzemienieckie zostało ponownie powołane do życia – po raz pierwszy powstało w 1805 roku i istniało do 1932 r.
7 Dziennik Urzędowy Zarządu Cywilnego Ziem Wołynia i Frontu Podolskiego , nr 12, poz. 162
8 K. Sheybal, Krzemieniec jakiego już nie ma, Warszawa 1993, s. 38-42,
9 w latach 1934-39 Minister Rolnictwa
10 Wizytator Liceum Krzemienieckiego J. Poniatowski do S. Sheybala nauczyciela Państwowego Gimnazjum w Zgierzu , pismo L.dz.8054/27 w sprawie mianowania na tymczasowego nauczyciela Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Krzemieńcu z dnia 23 sierpnia 1927, dokument ze zbiorów rodzinnych Sheybalów
11 Wizytator Liceum Krzemienieckiego J. Poniatowski do S. Sheybala nauczyciela Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Krzemieńcu, dekret ustalenia L.dz.1376/303/P zostania stałym nauczycielem Państwowych Szkół Średnich i Seminariów Nauczycielskich z dnia 10 kwietnia 1929 r., dokument ze zbiorów rodzinnych Sheybalów
12 Ignacy Płażewski, op. cit. , s. 294
13 H. Hermanowicz, op. cit., s. 2
14 Wizytator Liceum Krzemienieckiego J. Poniatowski do Dyrekcji Gimnazjum im T. Czackiego w Krzemieńcu, pismo L.dz 287/305 w sprawie przyznania S. Sheybalowi dodatkowego wynagrodzenia za kierownictwo wytwórni uczniowskiej radiotechnicznej i fotograficznej z dnia 25 września 1929 r., Wizytator Liceum Krzemienieckiego J. Poniatowski do S. Sheybala, pismo L. Dz. 1376/303 w sprawie przyznania wynagrodzenia za kierowanie pracowniami radiotechniczną i fotograficzną istniejącymi przy gimnazjum im T. Czackiego w Krzemieńcu, z dnia 19 listopada 1929
15 S. Sheybal, Wspomnienia 1891-1970, Wydawnictwo Literackie, Kraków-Wrocław 1984, s. 239
16 ibidem, s. 241
17 S. Sheybal, Kompozycja plastyczna. Podstawowe zasady, PZWS, Warszawa 1964, s. 121
18 ibidem, s. 241
19 rodzaj fotograficznej obróbki, mający na celu otrzymanie pozytywowego obrazu fotograficznego, zawierającego maksimum szczegółów w światłach i cieniach, z negatywu o bardzo dużej rozpiętości tonalnej. Polega na wykonaniu dodatkowych negatywów (z negatywu pierwotnego) i skopiowaniu ich (wspólnie z pierwotnym) na papierze fotograficznym.
20 S. Sheybal, ob. cit., s. 253-254
21 wszystkie te techniki należą do tzw. fotograficznych technik specjalnych, czyli metod otrzymywania obrazów fotograficznych, głównie pozytywowych, odbiegających wyglądem (nieraz znacznie) od otrzymywanych w wyniku zwykłej obróbki. Techniki te wykorzystywały światłoczułość roztworu dwuchromianu potasu w żelatynie, gumie arabskiej itp.
22 S. Sheybal, ob. cit., s. 259-271
23 H. Hermanowicz, op. cit., s. 7
24 W celu utrzymania reprezentacji na zagranicznych wystawach stworzona została specjalna instytucja „Fotoklub Polski” do której wybrana dożywotnio Kapituła Seniorów złożona z pięciu najwybitniejszych artystów fotografików (w jej skład weszli: Henryk Mikolasch ze Lwowa, Marian Dederko z Warszawy, Józef Kuczyński z Krakowa, Tadeusz Wański z Poznania, Jan Bułhak z Wilna) mianowała członków spośród bardziej na polu fotografii zasłużonych. Nominacja uważana była za zaszczyt i pociągała za sobą obowiązek obsyłania co roku kilku wystaw zagranicznych. Pierwsza lista członków zawierała 27 nazwisk. W 1931 r. zmarł H. Mikolasch, zaś na jego miejsce wybrano Witolda Romera ze Lwowa. W tym składzie kapituła dotrwała do II wojny światowej. Ostatni spis członków z 1 października 1938 r. zawierał 40 nazwisk, w tym S. Sheybala z Krzemieńca.
25 S. Sheybal, op. cit., s. 243
26 S. Sheybal, Ruch fotograficzny w Krzemieńcu, w: „Życie Krzemienieckie” 1932, nr 8-9, s. 8
27 H. Hermanowicz, op. cit., s. 2h
28 S. Sheybal, Ruch fotograficzny… op cit., s. 8-9
29 ibidem, s.3
30 S. Sheybal, op. cit., s. 242
31 I. Płażewski, Spojrzenie w przeszłość polskiej fotografii. PIW, Warszawa 1982, s. 293
32 są to osoby, które na pewno należały do krzemienieckiego środowiska fotograficznego
33 zamiennie używana była nazwa Krzemienieckie Towarzystwo Miłośników Fotografii
34 S. Sheybal, op. cit., s. 245
35 L. Gronowski z dniem 1 września 1930 r. został mianowany nauczycielem szkoły ćwiczeń przy Państwowym Seminarium Nauczycielskim w Krzemieńcu (Wizytator LK J. Poniatowski do L. Gronowskiego, pismo L.dz. 5975/303 w sprawie mianowania z 31 lipca 1930 r., (dokument ze zbiorów prywatnych córki, Hanny Gronowskiej-Szaniawskiej). Do dnia 31 sierpnia 1930 r. był nauczycielem Publicznej Szkoły Powszechnej nr 128 w Warszawie (Inspektor Szkolny m. st. Warszawy St. Dobrowolski do L. Gronowskiego, pismo w sprawie przeniesienia nr 11229/30 z dnia 20 sierpnia 1930 r., (dokument ze zbiorów prywatnych córki, Hanny Gronowskiej-Szaniawskiej)
36 S. Sheybal, op. cit., s. 245
37 ibidem, s. 245
38 S. Sheybal, Ruch fotograficzny… op cit., s. 9
39 „Życie Liceum Krzemienieckiego” 1931/1932, nr 10/11, s.34
40 „Życie Liceum Krzemienieckiego” 1931, nr 3, s. 11
41 „Życie Krzemienieckie”1932, nr 12, s. 33
42 „Życie Liceum Krzemienieckiego” 1931, nr 3, s. 11
43 I. Płażewski, Spojrzenie w, op. cit., s. 294
44 J. Piwowarski, op. cit., s. 41
45 J. Piwowarski, op. cit., s. 169
46 „Życie Krzemienieckie” 1932, nr 1, s. 21
47 S. Sheybal, op. cit, s. 246
48 . Piwowarski, op. cit., s. 65
49 „Życie Krzemienieckie” 1933, nr 1, s. 43
50 „Życie Krzemienieckie” 1934, nr 11, s.386
51 „Życie Liceum Krzemienieckiego” 1931/1932, nr 10-11, s. 34
52 S. Sheybal, op. cit., s.244
53 S. Sheybal, op. cit., s. 244
54 Hermanowicz, K. Sheybal, Projekt Organizacyjny pracowni fotograficznej Liceum Mazursko-Warmińskiego im T. Czackiego, Kraków-Łódź, 14 listopada 1946, s. 1
55 S. Sheybal, op. cit., s. 291-292
56 S. Sheybal, op. cit., s. 248
57 „Życie Krzemienieckie” 1938, nr 1, s.21
58 S. Sheybal, op. cit., s. 248-249
59 H. Hermanowicz, op. cit., s. 7
60 Emilia Kornaszewska przyszła żona H. Hermanowicza
61 H. Hermanowicz, op. cit., s. 8-9
62 H. Hermanowicz, op. cit., s. 9-10
63 K. Sheybal, Pierwsza powojenna inicjatywa krzemieńczan. Starania o stworzenie Liceum Mazursko-Warmińskiego, w: „Życie Krzemienieckie” 2003, nr.26, s. 43-51
64 S. Sheybal w latach 1945 – 1946 był zatrudniony w Wydziale Kultury i Sztuki Krakowskiego Urzędu Wojewódzkiego, zaś pod koniec 1946 r. został powołany do Ministerstwa Kultury i Sztuki gdzie najpierw pełnił funkcje wizytatora szkół plastycznych a potem naczelnika Wydziału Szkolnictwa Plastycznego. W roku 1951 przeszedł na emeryturę.
65 K. Sheybal był reżyserem filmowym, absolwentem Instytutu Filmowego w Krakowie (1946) i Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi (1956)
66 H. Hermanowicz, K. Sheybal, op. cit., s.4-5
67 ibidem, s. 6-19
68 H. Hermanowicz, op. cit., s. 11
69 ibidem, s.6
70 być może dalsze badania umożliwią odtworzenie losów innych fotografików z Krzemieńca
71 W. Kwiatkowski, Organizacja pracy na prowincji, „Fotograf Polski” 1934, nr 5, s.116
72 S. Sheybal, Rola prowincji w rozwoju fotografii, „Fotograf Polski” 1931, nr 10/11