Więzienie w Sandomierzu

W 2000 roku obroniłam pracę magisterską napisaną pod kierunkiem prof. Michała Porowskiego w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji. Ponieważ robiłam specjalizację kryminologiczną wybrałam tematykę z  historii więziennictwa. A ponieważ więzienie w Sandomierzu nie doczekało się dotychczas monografii, więc zdecydowałam się na pisanie właśnie o nim. Pracę obroniłam celująco, ale z dzisiejszej perspektywy uważam, że nie był to dobry tekst. Niezmiennie mam nadzieję, że znajdę czas aby go przeredagować i uzupełnić. Ponieważ jednak jest on mimo wszystko ciekawy i zawiera wiele informacji osiagalnych wyłącznie w drodze archiwalnej kwerendy – pozwalam sobie wobec tego przedstawić go w dotychczasowej wersji. W wersji – zaznaczam – będącej pracą magisterską.

 

MONOGRAFIA WIĘZIENIA W SANDOMIERZU 

 

Wstęp

 

Tekst naukowy, jakim jest praca magisterska, to etap końcowy przeprowadzonych studiów. Jest on wynikiem szeregu czynności poprzedzających a powstaje na skutek analizy zebranego materiału[1].

Na badania naukowe składa się przede wszystkim studiowanie literatury, gdyż każdy temat ma swoją historię, której poznanie jest warunkiem formułowania ważnych poznawczo problemów badawczych i stawiania trafnych hipotez roboczych[2]. Zbieranie materiału to jednak również studiowanie materiałów  źródłowych i empirycznych.

Badania prowadziłam w kilku etapach. Na początku powstał konspekt pracy, który podlegał wielokrotnym korektom, wymuszonym przebiegiem badań. Gdy już nakreśliłam obszar mojego badawczego zainteresowania rozpoczęłam pracę nad kompletowaniem bibliografii. Ponieważ moja praca ma charakter historyczny,  ten etap okazał się bardzo ważny. Gdy miałam już pojęcie o dostępnej literaturze, rozpoczęłam żmudne przeglądanie wszystkich dostępnych pozycji książkowych wyszukując tych, które na pewno będą wartościowym źródłem wiedzy. Sporządziłam wiele notatek gromadząc je tematycznie, tak by we właściwym momencie mieć wszystko pod ręką. W następnej kolejności, korzystając z uprzejmości znajomych z Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie ustaliłam gdzie mogą znajdować się archiwalia dotyczące miasta Sandomierza i sandomierskiego więzienia. Moja praca była utrudniona, ponieważ Sandomierz na przestrzeni ostatnich dwustu lat administracyjnie podlegał wciąż innym ośrodkom władzy, co więcej był pod dwoma różnymi zaborami. Okazało się, że materiałów archiwalnych mogę równie dobrze szukać w Radomiu, Kielcach, Lublinie oraz w samym Sandomierzu nie mówiąc już o Warszawie.

Przy okazji utrwalałam miasto na fotografiach by zilustrować położenie więzienia i jego usytuowanie względem miasta. W ten sposób powstała dość obszerna dokumentacja współczesnego Sandomierza,  z której wykorzystałam niewielką część do pracy. Po powrocie z Sandomierza zajęłam się systematyzowaniem zdobytej wiedzy, zebranych materiałów i zdjęć. Jednocześnie podjęłam decyzję z jakiego archiwum powinnam skorzystać. Okazało się bowiem, że przewertowanie zbiorów wszystkich archiwów w jakich mogłyby się znajdować interesujące mnie materiały jest wysiłkiem przekraczającym możliwości studenta V roku, zwłaszcza, że musiałabym  wiele dni spędzić w każdym z miast w którym są państwowe archiwa.

W rezultacie zawęziłam teren moich poszukiwań do Archiwum Państwowego w Sandomierzu, które jest filią archiwum kieleckiego. Są tam zgromadzone dokumenty, które jak oceniłam są w zupełności wystarczające na potrzeby mojej pracy. Szczególnie ważne okazały się dwa zespoły akt: Więzienie w Sandomierzu oraz (w znacznie mniejszym stopniu) Akta miasta Sandomierza.

Zespół Więzienie w Sandomierzu jest obszernym zbiorem dokumentów od roku 1918, kiedy to władze okupacyjne austriackie opuściły miasto przekazując dozór i żywienie więźniów polskiej komendzie placu. W początkowym okresie administracji polskiej, jeszcze przed wejściem w życie Ustawy Więziennej, więzienia i zakłady wychowawczo-poprawcze w obrębie Państwa polskiego przeszły pod zarząd Ministerstwa Sprawiedliwości. Następnie (7 II 1919 r.) powołane zostały okręgowe dyrekcje więzienne. Kontrolę nad działalnością więzienia w Sandomierzu sprawowała Kielecka Okręgowa Dyrekcja Więzienna w Kielcach. Na mocy uchwały  Rady Ministrów z dnia 24 VI 1921 r. o reorganizacji więziennictwa rozwiązano dnia 1 X 1921 r. okręgowe dyrekcje więzienne. Od tego momentu naczelnicy więzień podlegali Ministerstwu Sprawiedliwości Departament Karny Wydział Administracji Więzień we wszystkich sprawach administracyjnych, gospodarczych i osobowych.

Z chwilą wybuchu wojny w 1939 r. więźniowie zostali wypuszczeni na podstawie amnestii z dnia 2 IX 1939 r. Więźniowie opuszczając więzienie spalili pomieszczenia działu administracyjnego wraz z aktami.

Akta te zostały przekazane do Archiwum Państwowego w Sandomierzu w 1965 r.,  gdzie nadano im nazwę „Więzienie w Sandomierzu”, ponieważ była to ostatnia używana nazwa (w 1928 r. było to więzienie karno-śledcze w Sandomierzu, a pod koniec 1937 r. więzienie izolacyjne w Sandomierzu). Akta obejmują lata 1918 – 1944/52 i mają objętość4,10 m.b. czyli 2773 j.a. Zachowane akta z okresu międzywojennego wskazują na to, że brakowanie akt w urzędzie nie miało miejsca, natomiast wszelkie pomoce jak dzienniki podawcze, księgi więźniów oraz akta z 1939 r. wszystkich działów zostały spalone przez więźniów 02.09.1939 r. w czasie opuszczania więzienia. Nie zachowały się również akta administracyjne, gospodarcze i pracy z okresu wojennego, za wyjątkiem akt osobowych więźniów.

Do roku 1928 sprawy były prowadzone z dużą dowolnością, gdyż nie było obowiązującego wykazu akt. W 1928 r. wprowadzono instrukcją Ministerstwa Sprawiedliwości wykaz akt uwzględniający podział na 4 grupy (I – dział osobowy, II – dział gospodarczo-skarbowy, III – dział administracyjno-penitencjarny, IV – dział pracy). Akta w grupach dzieliły się na podgrupy. Instrukcja pozostawiała naczelnikowi więzienia swobodę tworzenia nowych podgrup. Akta spraw poufnych, mobilizacyjnych i sekretariatu w więzieniu sandomierskim posiadały dodatkowe oznakowania. W czasie porządkowania akta poufne, mobilizacyjne i sekretariatu zostały wybrakowane oraz akta wcześniejsze z lat 1919 do 1928 zostały włączone do działów i odpowiednich podgrup.

Duży procent zeszytów i ksiąg wykazuje oznaki złego przechowywania, są to przede wszystkim uszkodzenia mechaniczne. Akta nigdy nie były mikrofilmowane. W czasie porządkowania wybrakowano sporą ilość akt działu osobowego jak również gospodarczo-skarbowego, administracyjnego i pracy. W sumie wybrakowano z całego zespołu 8 404 j.a. Punktem wyjścia uporządkowania akt był wykaz z 1928 r., dzięki któremu akta zostały podzielone na 4 działy, a w ramach działów na podgrupy. Akta z okresu międzywojennego wszystkich działów wynoszą 593 j.a. czyli 21% wszystkich akt (w tym 472 j.a. to akta osobowe więźniów). Resztę, czyli 2180 j.a., co stanowi 79%, obejmują akta z okresu okupacji, przy czym większość, bo aż 2175 j.a. są to akta osobowe więźniów. Natomiast akta zamykające się datą 1952, prawdopodobnie znalazły się w zespole przez przypadek, bo choć więzienie istniało do 1956 r., to jego akta przejęło inne położone w woj. kieleckim. Inwentaryzacja akt została zakończona w grudniu 1970 r.

Dział osobowy zawiera sprawozdania dzienne strażników więziennych z lat 1935 i 1938, które wykazują przebieg służby strażników, stan więzienia i zakres obowiązków.

Dział gospodarczo-skarbowy obejmuje akta o charakterze gospodarczym i skarbowym np. budżety centralne do realizacji, sprawozdania z ich wykonania, sprawy inwentarza więziennego z lat 1919 – 1921 i 1939. Akta gospodarcze informują o sprawach remontowych więzienia, o zamianie piwnic na cele więzienne, zawierają także orzeczenie Urzędu Wojewódzkiego Kieleckiego o zabytkowym charakterze budynku więziennego.

Dział administracyjno-penitencjarny zawiera dane dotyczące transportu więźniów i ocenzurowania listów oraz wykazy komunistów wraz z informacjami o ich zachowaniu. Znajdują się tam archiwalia dotyczące pomocy lekarskiej, stanu sanitarnego, szkoły więziennej oraz wykazy statystyczne dotyczące ruchu ludności i pojemności więzienia od 1919 do 1936.

Rozkazy Naczelnika Więzienia obrazują wachlarz zagadnień i problemów związanych z prowadzeniem więzienia. Księgi raportów rannych i rozkład służby mają wartość przeważnie statystyczną. Zawierają one dane o stanie liczebnym więźniów z podziałem na: kobiety, mężczyzn, młodocianych a dalej z podziałem na więźniów śledczych, karnych oraz komunistów. Zawierają także wykaz liczebny pracujących w warsztatach. Akta osobowe więźniów do 1939 r. zachowane zostały w niewielkiej ilości, przeważnie te, które dotyczyły kar powyżej trzech lat oraz więźniów politycznych.

Akta działu pracy dotyczą organizacji i prowadzenia poszczególnych warsztatów, ubezpieczenia więźniów, kalkulacji robocizny, dochodów, budżetów i sprawozdań. Ponadto informują o staraniach Naczelnika Więzienia dotyczących rozszerzenia gospodarstwa rolnego w Mokoszynie.

Akta Miasta Sandomierza do 1951 r. znajdowały się w ratuszu. Część tych akt w czasie okupacji zaginęła, reszta została umieszczona w utworzonym w 1951 r. Archiwum Państwowym. Dla zespołu przyjęto nazwę „Akta Miasta Sandomierza”. Cały zespół zamyka się w latach 1540 – 1950 i liczy, po wybrakowaniu, 2060 j.a., zaś procentowy stan zachowania wynosi ok. 50%.

Z najdawniejszych czasów zachowały się tylko księgi miejskie z lat 1540 – 1728, następnie księgi wpisów z lat 1796 – 1809 prowadzone systemem dziennikowym zgodnie z wymogami kancelarii austriackiej. Zachowały się akta spraw magistratu (urzędu municypalnego 1818 – 1842) miasta Sandomierza z lat 1810 – 1867 prowadzone systemem dziennikowym w kancelarii polskiej. Akta magistratu goroda Sandomira z lat 1867 do 1915 również się zachowały – prowadzone były na wzór kancelarii rosyjskiej systemem dziennikowym, zaś z okresu okupacji przetrwały akta Stadtverwaltung der Stadt Sandomierz prowadzone systemem bezdziennikowym. Stan zachowania akt jest bardzo zły.

Przedmiotem mojej pracy jest więzienie w Sandomierzu w latach 1918 – 1939. Praca będzie dotyczyła tylko okresu międzywojennego ponieważ akta dotyczące tego okresu są jedynymi zachowanymi na tyle, aby na ich podstawie stworzyć obraz więzienia. Moja praca będzie więc oparta na następującym materiale archiwalnym: Akta Więzienia w Sandomierzu (choć nie zawierają one wszystkich istniejących akt) i Akta Miasta Sandomierza. Moja praca ma 4 stopniowy układ:

-          zamek w Sandomierzu (na podstawie literatury)

-          organizacja jurydyki na terenie Sandomierza (na podstawie literatury i materiału archiwalnego)

-          więziennictwo w okresie międzywojennym (na podstawie literatury i akt)

-          więzienie w Sandomierzu (na podstawie własnego opracowania materiałów archiwalnych)

Na bardziej wyczerpujące opracowanie tematu nie pozwolił brak wyczerpujących syntez historycznych i bardzo zły stan zachowanych akt.

Rozdział 1

Zamek w Sandomierzu

 

Nazwa miasta prawdopodobnie pochodzi od imienia założyciela nowej osady (Sandomira)[3]. Sandomierz średniowieczny miał dużo mniejsze znaczenie niż ówczesny Karków, aczkolwiek był jednym z większych grodów. W X-XI w. składał się z przynajmniej 3 części: grodu książęcego, obronnego podgrodzia i otwartego targu, wokół których powstawały nowe osiedla. Lokalizacja grodu nie jest dla historyków oczywista. Powszechnie uważa się, że powstał on w miejscu późniejszego gotyckiego zamku, na wzgórzu nad wąwozem dzielącym wzgórza staromiejskie od wzgórza kolegiackiego, a prowadzącym ku przeprawie przez Wisłę. Osiemdziesiąt metrów od wzgórza zamkowego znajdowało się wyższe wzgórze nad tym samym jarem i właśnie na nim mógł znajdować się gród książęcy. Na miejscu zamku prawdopodobnie był tylko mały gródek strażniczy. Główne osiedle miejskie-obronne podgrodzie znajdowało się w sąsiedztwie grodu na wzgórzu koło kościoła Panny Marii. Trudno też powiedzieć, w jakim stopniu rozwój osadnictwa w tym okresie objął tereny późniejszego miasta lokacyjnego[4].

Początki życia miejskiego są późniejsze niż założenie grodu i powstanie pierwszych związanych z nim ośrodków rzemieślniczo-handlowych. Miasto stanowi etap późniejszy, a najogólniejszą podstawą jego wyodrębnienia od osad typu miejskiego jest wytworzenie się specyficznych warunków wzrostu gospodarczego i społecznego. Wzrost gospodarczy oraz intensyfikacja elementów życia miejskiego czytelne są w zasadniczych przeobrażeniach całego układu przestrzennego osad podgrodowych Sandomierza jakie miały miejsce w końcu XI i na początku XII w. Na wzgórzu staromiejskim na terenie dawnego cmentarzyska z XI w. powstała ludzka osada przy której w XII w. powstał kościół parafialny Św. Jakuba. W 1226 r. został on przejęty przez dominikanów, zaś parafię przeniesiono do kościoła Św. Pawła. Zmiany te wytyczyły nową orientację rozwoju przestrzennego osadnictwa w obrębie zespołu wczesnomiejskiego Sandomierza. Przeniesienie parafii wiąże się z powstaniem na wzgórzach staromiejskich najstarszej gminy miejskiej powołanej do życia aktem lokacyjnym Leszka Białego[5].

Osadnictwo schyłku wczesnego średniowiecza zajęło cały teren wzgórz staromiejskich, rozległy na 600 mwzdłuż i od 200 do 300 mwszerz oraz wzgórze kolegiackie. Na tym terenie jeszcze przed najazdem tatarskim w 1241 r. nastąpiła pierwsza lokacja Sandomierza. Objęła ona zapewne tylko część osady na wzgórzach staromiejskich[6]. Rozwój Sandomierza został zahamowany przez najazdy tatarskie. Pierwszy z nich w 1241 r. zdewastował nie tylko Sandomierz, ale i niedaleki Zawichost. Odbudowie miasta poświęcono wiele uwagi. Niestety w latach 1259-1260 uległo ono nowemu najazdowi tatarskiemu i kilku kolejnym, po których Sandomierz nie wrócił do dawnej świetności[7]. Odbudowany i na nowo obwarowany, oparł się w 1280 r. najazdowi rusko-litewsko-tatarskiemu, a w 1287 – tatarskiemu. W 1328 r. jego drewniana zabudowa znajdowała się w złym stanie i Andrzej Ciołek, dzierżawca dóbr sandomierskich obiecał wyasygnować pieniądze na przebudowę. Była to suma na tyle duża, że starczyła na rozpoczęcie przekształcania grodu w drewniany zamek[8].

Zabudowa miasta przed najazdami tatarskimi była rozmieszczona na wysokiej skarpie wiślanej i tworzyła dwa główne skupiska na wzgórzach staromiejskich i kolegiackim. Była to zabudowa drewniana. Nad miastem dominował ceglany kościół i klasztor dominikanów[9].

Leszek Czarny dał miasto Sandomierz swojemu żupnikowi, mieszczaninowi krakowskiemu Witkowi na prawie niemieckim według wolności magdeburskiej. Przekazał miastu prawo posiadania rozległych gruntów, których rozmiary wyznaczył aż na 200 wielkich łanów frankońskich, dla wypasu zwierząt wyznaczył kolejne 20 łanów frankońskich a wójt miał otrzymać 8 łanów wolnych od wszelkich świadczeń i czynszów. Mieszkańcy Sandomierza otrzymać mieli ośmioletnią wolniznę od czynszów z łanów znajdujących się pod uprawą i 16 letnią z łanów wymagających karczownika. Tak miało być według dokumentu lokacyjnego, ale prawdopodobnie z powodu śmierci Leszka czarnego tak się nie stało. W XVI w. miasto posiadało tylko 92 łany chełmińskie, co oznacza, ze wójt Witko i mieszczanie zrealizowali tylko część nadania dokumentu lokacyjnego[10].

W 1286 r. nastąpiła ponowna lokacja Sandomierza przez Leszka Czarnego. Miasto przeniesiono na wzgórze koło kolegiaty, gdzie powstało późniejsze miasto gotyckie. Osada na Starym Mieście, choć nie stanowiła osobnego organizmu prawnego, w dalszym ciągu zachowała charakter miejski. Miasto lokowane w 1286 r. nie objęło całości wzgórza. Poza jego obrębem pozostały tereny wokół kolegiaty, zajęte przez domy i zabudowania kanoników[11]. Pod koniec panowania Władysława Łokietka Sandomierz liczył ok. 3000 ludzi z czego znaczna część zamieszkiwała tereny wzgórz koło kościoła Św. Jakuba i Św. Pawła.

Sandomierz, który w XIII w. stołeczne funkcje dzielił z Krakowem, po zjednoczeniu Polski utracił je ostatecznie, zachowując jednak w ciągu XIV w. znaczenie jednego z najważniejszych ośrodków Małopolski. Król powiększył obszar miasta w obrębie obwarowań, co jest dowodem na zwiększenie się ludności miasta i jego prosperity. Mury miejskie z czasów Kazimierza Wielkiego 1362 objęły obszar dwa razy większy niż poprzednie trzynastowieczne, drewniano-ziemne obwarowania. To powiększenie daje asumpt do mówienia o trzeciej – kazimierzowskiej lokacji Sandomierza. Z tego okresu pochodzą najpoważniejsze inwestycje w tym czasie m.in. murowany zamek i kolegiata (1360)[12]. Zmienił się charakter grodu, stał się on siedzibą starostów i miejscem czasowego pobytu królów, nabrał też nowych funkcji administracyjno-sądowych, specyficznych dla ustroju feudalnej monarchii stanowej. Jednocześnie zmianie uległ stosunek do sprzężonej osady, która przestała być zespołem podgrodzia, osiedla rzemieślniczo-handlowego i targu stając się powoli miastem, najpierw w sensie ustrojowo-prawnym a w końcu również przestrzennym[13].

W przededniu wybuchu wojny z zakonem Krzyżackim przystąpiono do zasadniczej przebudowy zamku, który zapewne był jeszcze drewniany tak jak i znakomita część miasta. W 1349 r. miasto spłonęło, po czym zostało na nowo rozplanowane i odbudowane. Z tego okresu pochodzi prawdopodobnie do dziś zachowane rozplanowanie miasta, obejmującego wówczas cały obszar wzgórza od kolegiaty do bramy opatowskiej. W II połowie panowania Kazimierza Wielkiego wzniesione zostały w Sandomierzu mury ceglane naokoło całego wzgórza miejskiego. W ich obręb włączono tereny należące do kolegiaty i zamek, który wraz z miastem tworzył wspólny zespół obronny. Budowa murów i gotyckiego zamku trwała kilkadziesiąt lat. Zamek był usytuowany na niewielkim wzniesieniu u podnóża wzgórza kolegiackiego. Posiadał narys prostokąta zwróconego węższym bokiem w kierunku Wisły. Od strony północno-zachodniej wzniesiony został tak zwany Dom Wielki, główna budowla mieszkalna. W narożnikach założenia zamkowego wznosiły się wielokątne baszty, z których dwie połączone z ocalałą budowlą zamkową są do dziś czytelne w jej bryle. Zamek zabezpieczał wjazd do miasta od strony Krakowa a dzięki usytuowaniu nad wybrzeżem niedaleko portu kontrolował żeglugę na Wiśle. Wjazd do Zamku znajdował się od strony miasta w krótszym, północno-wschodnim boku[14].

Najprawdopodobniej obwarowania zamku były niejednolite: od miasta odgradzał je wał czy palisada, ale jednocześnie pozostałe strony zamykał mur, będący przedłużeniem muru miejskiego, prowadzonego tak, że i zamek i miasto znalazły się wewnątrz jednego obwodu warownego. Brama zamkowa sytuowana była w linii obwarowań czy ogrodzenia, odcinającej zamek od reszty zespołu. Mur wiążący zamek z miastem w swym odcinku południowym, widocznym na licznych panoramach Sandomierza, opadał między wzgórzem zamkowym a kolegiatą do poziomu Wisły, gdzie w dole dzieliła go Brama Krakowska. Ten odcinek został zniszczony w pierwszej ćwierci XIX w., zaś odcinek zachodni obwarowań w 1756 r. już dawno nie istniał. Po renesansowej rozbudowie zamku wybiegał on z jego północno-wschodniego narożnika i prowadził nad odnogą wąwozu Piszczele, będąc flankowany przez zamek i z drugiej strony przez zakole muru miejskiego[15].

Rozwój Sandomierza w II połowie XIV w. i w I połowie XV uwarunkowany był wzrostem lokalnego rynku i udziałem sandomierskich kupców w handlu. Niestety w połowie XV wieku Sandomierz zaczął tracić stanowisko jednego z najważniejszych w ówczesnej Polsce węzła dróg handlowych.

O zabudowie zamku w późnym średniowieczu obraz daje inwentarz z 1510 r., który wymienia następujące elementy: bramę ze zbrojownią, dom naprzeciw Wisły, dom kamienny z kaplicą i izbą podstarościego, kuchnię, browar, młyn konny i śpichrz. Dwie ostatnie budowle stały nad Wisłą, a kuchnia i browar na podzamczu, ograniczonym wąwozem prowadzącym do Bramy Krakowskiej oraz obwarowaniami pomiędzy zamkiem a miastem. Na zamku właściwym znajdował się podpiwniczony dom kamienny z kaplicą i izbą podstarościego oraz dom określany jako stojący naprzeciw Wisły. Pierwszy z nich zapewne starszy, złożony z komnaty, izby i dwóch izdebek, po 1510 r. nie da się już zidentyfikować w przekazach. Natomiast domus versus Vistulam to następne południowe skrzydło zamku po przebudowie renesansowej ) którego przebudowany koniec zachował się do dziś). Późniejsze opisy wskazują, ze inwentarz wymienia tylko pomieszczenia I piętra tego budynku. Są to: izba w wierzy zwana „kurzą nogą”, oraz wielka, sześciookienna izba w południowej części obecnego gmachu, a ponadto w nieistniejących dziś murach komnata i sień królewska oraz druga wielka izba[16].

Z obszaru jaki przypadł średniowiecznemu miastu lokacyjnemu pozostała Sandomierzowi w XV w. mniej niż połowa. Rajcy wykazali w 1564 r. nie 228 lecz 93 łany objęte jurysdykcją miejską a i te grunty nie były całkiem miejskie, bo siedziało na nich sporo szlachty i duchowieństwa. Na obszarze 16 haobwiedzionych murami rozsiadło się gęsto zabudowane miasto obejmujące w 1562 r. 239 domów mieszkalnych. Życie miejskie skupiało się w rynku nad którym górował ratusz – siedziba instytucji miejskich i samorządowych oraz gospodarczych. Ratusz był siedzibą władz – rady i  ławy miejskiej, mieścił także więzienie i urząd katowski[17].

Na początku XVI w. pojawił się w Polsce włoski renesans. Jednym z najwcześniejszych dzieł architektury renesansowej był przebudowany przez Zygmunta Starego zamek w Sandomierzu. Rozpoczęła się wielka rozbudowa, prowadzona w paru etapach (I faza przypadła na lata 1513-1526, II faza na lata 1546-1565 kiedy ostatecznie czworobok zamkowy przybrał charakter renesansowy) przez blisko wiek, która zasadniczo zmieniała oblicze zamku. Znikły średniowieczne obwarowania i swobodnie ustawione budynki w ich wnętrzu, miejsce ich zajęły zabudowania regularne, kolejno narastające wokół prostokątnego dziedzińca[18]. Przy przebudowie zachowano prostokątny narys gotyckiego założenia warownego, natomiast do istniejącego budynku mieszkalnego dobudowane zostały zapewne dwa skrzydła boczne. Dziedziniec otoczono krużgankami arkadowymi. Jeszcze w końcu XVIII w. zachowany był krużganek głównego korpusu zamkowego. Portale i obramienia okienne wykonano z czerwonego piaskowca a ich formy były prawdopodobnie gotycko-renesansowe. Zamek był przez dłuższy czas jedynym budynkiem reprezentującym nowy styl w Sandomierzu. Ok. 1530 r. został urządzony zamkowy wodociąg (kilkanaście lat przed budową wodociągów miejskich)[19]. Zamek był siedzibą starosty, sądu ziemskiego i grodzkiego ziemi sandomierskiej oraz sądu wyższego prawa magdeburskiego dla miasta. Kompleks budynków zamkowych na początku XVI w. obejmował browar, młyn konny, wozownie, stajnie i pomieszczenia na zboże. Wzgórze zamkowe oddzielała od miasta fosa a broniły ufortyfikowane mury zaopatrzone w armaty i broń palną[20].

Początek XVI w. przyniósł istotną zmianę w sytuacji prawnej Sandomierza i funkcjonowaniu jego ustroju. Miasto wykupiło wójtostwo dziedziczne (decyzja królewska z 1531 r.). Miejsce wójta zajęła Rada Miejska[21]. W XVI w. Sandomierz był miastem zasobnym i stale się bogacącym. Pod koniec stulecia sytuacja uległa pogorszeniu z powodu m.in. dużych wydatków na przebudowę miasta i zaległości w ściąganiu czynszów. Żźródło dochodów stanowiły wpływy z majątku miejskiego oraz ceł, monopoli miejskich i opłat gospodarczych. Do kasy wpływały również opłaty związane z funkcjonowaniem sądów. Wśród wydatków stałą pozycję stanowiło uposażenie urzędników i służby miejskiej oraz opłaty dla kościołów i dla zamku oraz utrzymanie budynków miejskich w tym ratusza[22].

W I połowie XVII w. widoczne są w dziejach miasta wyraźne symptomy stagnacji. Pożary 1612, 1613,1638, 1647 zniszczyły znaczną część budynków a zarazy z lat 1622-1625, 1652-1653 zdziesiątkowały ludność. Druga połowa XVII w. to seria wojen, które doprowadziły Rzeczpospolitą do gospodarczego upadku. Jesienią 1655 r. Szwedzi zajęli Sandomierz. Wiosną 1656 r. Król Szwedzki Karol X Gustaw został osaczony w widłach Wisły i Sanu przez wojska Stefana Czarnieckiego, Jerzego Lubomirskiego i Pawła Sapiehy. Karol Gustaw starał się wyprowadzić swój garnizon z Zamku. Udało mu się to w nocy. Gdy następnego dnia wojska polskie wkroczyły tam nastąpiła eksplozja, która pochłonęła ok. 2 tysiące ofiar[23]. Wybuch ten zniszczył skrzydła wschodnie, południowe aż do narożnej wieży (prawdopodobnie również północne).[24] W niedokończonym skrzydle zachodnim naruszone zostały partie ściany od dziedzińca. Tylko to skrzydło zostało odbudowane. Rok później Sandomierz ucierpiał wskutek najazdu wojsk Jerzego Rakoczego. W latach potopu, wielkiej wojny północnej (1700-1721) i w kolejnych latach miasto ucierpiało z powodu stacji i kontrybucji. W czasie wojny sukcesyjnej po śmierci Augusta II (1733) w okolicach Sandomierza stacjonowały wojska saskie, moskiewskie i polskie. Jeszcze w 1739 r. wojsko rosyjskie dokonało wielu zniszczeń[25].

Odbudowa zburzonego przez Szwedów   zamku przeprowadzona w latach 1680-1688 na zlecenie Jana III przemieniła ocalałą jego część w wolno stojący budynek typu pałacowego. Jego południowy kraniec został podpiwniczony, odbudowano zrujnowane partie ścian i uzupełniono sklepienia jednotraktu. Część północną nadbudowano o piętro i doprowadzono do stanu używalności. Na piętrze tym wyodrębniono od strony dziedzińca korytarz-galerię. Całą tę kondygnację wraz z salą południową z lat 1617-1636 przemianowano na wysokie barokowe piano nobile oświetlono wielkimi oknami. Przyziemie przeznaczono na archiwum, biura urzędu starościańskiego oraz pomieszczenia gospodarskie. W wielkim wnętrzu w północnym krańcu budynku umieszczono kuchnię. Z dwóch przyległych pomieszczeń korpusu wydzielono korytarzową sień, wstawiając w jedno z nich tunelową klatkę schodową. Dalej umieszczono archiwum a za nim kancelarię i skarbiec. Funkcje zlokalizowane dawniej na podzamczu przejęła częściowo zabudowa wzgórza zamkowego[26].

Podczas konfederacji barskiej zamek został mocno zniszczony przez kwaterujące w nim wojska rosyjskie. Skrzydło północne zostało zrujnowane i rozsypał się jego zewnętrzny, wschodni narożnik, w korpusie zdemolowane, natomiast zostało tylko piętro[27].

Pierwszy rozbiór Polski odciął Sandomierz od jego gospodarczego zaplecza na prawym brzegu Wisły. Próby reform podjęte prze Sandomierską Komisję Boni Ordinis i Sejm Czteroletni nie wpłynęły w poważniejszym stopniu na stan miasta[28]. Na terenie zamku w tym okresie została przebudowana na obszerny dom dla „oficjalistów grodzkich”  narożna oficyna a dom ekonoma zastąpiono nowym. W korpusie głównym wzmocniono wieże od strony Wisły. Rozsypały się niestety resztki północnego skrzydła[29]. W wyniku trzeciego rozbioru miasto znalazło się w zaborze austriackim. Zreorganizowany został system podatkowy, zmieniono organizację sądownictwa znosząc częściowo sądy stanowe. Został utworzony sąd karny zwany też kryminalnym. Poważna zmiana nastąpiła w 1803 r. gdy połączono Galicję Zachodnią i Wschodnią tworząc jedną prowincję i zmniejszając liczbę cyrkułów. W ten sposób Sandomierz znalazł się w cyrkule radomskim. Choć podjęto pewne próby odbudowy miasto pozostało zniszczone, zaniedbane, nie było warunków rozwoju gospodarczego mogącego przyspieszyć odbudowę. W ten sposób na przełomie XVIII i XIX w. Sandomierz stał się niewielkim prowincjonalnym miasteczkiem[30].

W wyniku zawartego 14.10.1809 r. pokoju w Schonbrunnie została włączona do Księstwa Warszawskiego cała Galicja zachodnia a z Galicji Wschodniej okręg zamojski. Została wytyczona nowa granica państwa biegnąca Wisłą aż do ujścia Sanu. Sandomierz znalazł się w granicach Księstwa, ale stał się ponownie miastem nadgranicznym. W tą nową epokę Sandomierz wszedł jako miasto zniszczone i upadające gospodarczo. Rozpoczął się trudny proces włączania miasta w system organizacyjno-prawny Księstwa Warszawskiego. Formalnie włączenie dawnej Galicji Zachodniej do księstwa nastąpiło na mocy dekretu wydanego przez króla saskiego Fryderyka Augusta z 7.12.1809 r. W 1810 r. wprowadzono na terenach włączonych nowe urządzenia i ustalono nowy podział administracyjny. Sandomierz znalazł się w departamencie radomskim jako miasto powiatowe. Kodeks Cywilny Napoleona wprowadzono w nowych departamentach z dniem 5 sierpnia 1810 r. Uruchomiono w Sandomierzu sąd policji poprawczej i sąd policji prostej. Były to sądy karne wymierzające niższe kary. Powołane zostały również władze miejskie. Na czele miasta stał podlegający prefektowi departamentu prezydent municypalny mianowany przez króla. Organami samorządowymi w miastach większych były rady municypalne powoływane przez zgromadzenie gminne. Dnia 7 listopada 1811 r. odbyły się w Sandomierzu wybory do sejmu i władz miejskich. Stan miasta w tym okresie przedstawiał się nędznie, spadła znacznie liczba jego mieszkańców, zaś znaczną część ludności stanowili Żydzi[31].

Nowy rozdział w dziejach Sandomierza wyznaczyła klęska wojsk napoleońskich w wojnie z Rosją. W styczniu 1813 r. wojska rosyjskie wkroczyły w granice Księstwa Warszawskiego. Utworzono nową władzę naczelną pod nazwą Rada Najwyższa Tymczasowa z generał-gubernatorstwem jako prezesem z jego ramienia zamieszkał w Sandomierzu komendant rosyjski. Utrzymywano jednak dotychczasowy podział administracyjny i władze lokalne. W 1813 r. przez miasto przeszła ogromna powódź a w kolejnych dwóch latach liczne epidemie i spadł przyrost naturalny. Na mocy traktatu zawartego w Wiedniu w 1815 r.  Sandomierz pozostał miastem nadgranicznym i znalazł się w Królestwie Polskim[32].

Pierwsze lata Królestwa Polskiego przyniosły w zakresie odbudowy i regulacji miast pewne ożywienie. Rozebrano wiele drewnianych domów zastępując murowanymi, powstały plany rozbudowy miasta oraz wybrukowania większości ulic, odnowiono budynki użyteczności publicznej[33]. W 1825 r. po dokonanym remoncie zrujnowany i opuszczony zamek w którym w latach zaboru austriackiego mieściło się więzienie i sąd kryminalny, a następnie od 1810 r. magazyn przebudowano i przeznaczono na więzienie, gdyż pomimo, że był przeznaczony na rezydencję ordynariuszy diecezji sandomierskiej, biskup nie chciał w nim mieszkać [34]. Największą zmianą jaka nastąpiła było przedzielenie barokowego piano nobile na dwie kondygnacje. Część północna korpusu zachowała w zasadzie dawny układ, natomiast pozostałą, większą część południową przepruto na wszystkich kondygnacjach korytarzem, dzieląc boczne pomieszczenia na mniejsze cele. Zmiany te narzuciły konieczność częściowej przebudowy klatki schodowej. Od zachodu, przy środkowej skarpie, wzniesiono drewnianą więżę ustępową. Więzienie zostało zrealizowane jako prostokątny korpus z wejściem na osi, oczyszczony z pozostałości przyległych skrzydeł i poprzedzony regularnym dziedzińcem. Jednocześnie z przebudową korpusu przemianom uległo jego otoczenie. Od wschodu zniwelowano dziedziniec, otoczono go murem, wychodzącym prostopadle z naroży głównej fasady i od wschodu załamującym się półkolem. Bramę umieszczono w środku muru północnego. Między 1846-1848 r. do muru południowego dobudowany został budynek odwachu, między 1850 a 1857 r. niedaleko północno-wschodniego narożnika wzniesiona została drewniana, wieloboczna szopa. W 1848 r. na dziedzińcu przy murze (za ulicą) wybudowano drewnianą łaźnię. Powstała też łaźnia dla więźniów w piwnicy przy schodach (funkcjonująca już w 1857 r.). Około 1861 zastąpiono drewnianą wieżę ustępową nową murowaną. Około 1894 r. do muru południowego i wschodniego dobudowano nowe skrzydła więzienne, a w mur północny wstawiono budynek mieszkalny dla personelu. Jednocześnie wymieniono i nadbudowano do poziomu dziedzińca oskarpowanie nad ulicą; nieco później (ok. 1900 r.) stanął na nim nowy mur więzienny. W następnych latach zlikwidowano wieżę ustępową, przenosząc ustępy do narożnej wieży południowej, wybrano ziemię z kondygnacji dolej tworząc nowe pomieszczenie, komunikujące się z kanałami łączącymi klozety z dołem ustępowym. Rozebrano też resztki wieży ustępowej stawiając na jej miejscu schodki zewnętrzne istniejące aż do 1938 r[35].

W wyniku upadku powstania Styczniowego Królestwo Polskie zostało poddane procesowi likwidacji wszelkich odrębności polityczno-ustrojowych. W 1867 r. podzielono kraj na 10 guberni w których obowiązywały rosyjskie przepisy. Sandomierz pozostał siedzibą władz państwowych, sądu, policji poprawczej, sądu pokoju, sądu gminnego okręgu I dla gmin: Dwikozy, Wilczyce, Obrazów i Samborzec. Przez krótki czas był siedzibą szkoły powiatowej a potem progimnazjów: męskiego i żeńskiego, magistratu, biskupstwa diecezjalnego, konsystorza generalnego, seminarium duchownego, więzienia, urzędu celnego III klasy, zarządu I dystansu rzeki Wisły, szpitala, rady opiekuńczej, kasy oszczędności i pomocy. Instytucje te wpływały na przyspieszenie zaludnienia miasta, za którym nie podążała modernizacja i rozbudowa[36].

Sandomierz wkroczył w XX w. opóźniony w stosunku do innych ośrodków miejskich. Nie posiadał wodociągów, kanalizacji, elektryczności i linii kolejowej. Pozbawiony był zakładów przemysłowych, oprócz jednego zakładu sukienniczego przy więzieniu na zamku.

Niezwłocznie po wypowiedzeniu wojny Rosji przez Austro-Węgry w dniu 6 sierpnia 1914 nadgraniczny Sandomierz opuściła administracja rosyjska. Pozostały tylko władze miejskie. 13 sierpnia 1914 r. przeprawił się przez Wisłę patrol austriackiego, pospolitego ruszenia i zajął bez oporu miasto. W kolejnych dniach przez rzekę przeszła 110 Brygada Landsturmu przejmując władze w Sandomierzu. Austriacy zajęli na własne potrzeby m.in. zamek i zaczęli fortyfikować przedpole miasta. Austriacy, trzymający w więzieniu jeńców wojennych dokonywali też licznych przeróbek[37].

13 września 1914 r. Austriacy zagrożeni odcięciem w Sandomierzu przez ofensywę rosyjską, pospiesznie wycofali się, pozostawiając działa amunicję i magazyny żywności. Za wojskami rosyjskimi wrócił do miasta naczelnik powiatu i administracja cywilna. Dnia 6 października 1914 r., Austriacy ponownie zajęli Sandomierz, po wielogodzinnej ofensywie. Okupacja austriacka rozpoczęła się od licznych rabunków i dewastowania budynków publicznych. Pobyt Austriaków trwał do 30 października, zaś 3 listopada miasto bez walki zostało zajęte przez oddziały rosyjskie. Ten ostatni pobyt Rosjan w Sandomierzu częściowo przywrócił panujące przed wojną stosunki. Pojawiła się rosyjska administracja, ponowiły działalność władze miejskie. Kolejnym przełomem okazała się wiadomość o klęsce rosyjskiej pod Gorlicami i o natarciu armii austro-węgierskiej. W Sandomierzu władze rozpoczęły systematyczne przygotowania do ewakuacji. W ostatnim tygodniu czerwca 1915 r. miasto opuścili wszyscy carscy urzędnicy, zlikwidowano pocztę, ewakuowano szkoły średnie. 23 czerwca 1915 r. Rosjanie wysadziwszy mosty na Wiśle opuścili miasto. Tego samego dnia Sandomierz zajęli Austriacy. Sytuacja ekonomiczna mieszkańców gwałtownie się pogorszyła. Ostatnie miesiące I wojny światowej upłynęły pod znakiem bardzo trudnej sytuacji gospodarczej[38].

30 września 1918 r. na terenie powiatu stacjonowało 1490 żołnierzy, były to głównie oddziały tyłowe, zapasowe lub pomocnicze. Życie w mieście toczyło się utartym śladem, spokojnie i monotonnie. Dnia 4 listopada 1918 r. Polacy ostatecznie przejęli władzę w mieście[39].

W dwudziestoleciu międzywojennym Sandomierz z prowincjonalnego miasteczka awansował do roli stolicy Centralnego Okręgu Przemysłowego. Nie zmienił się status prawny miasta, w dalszym ciągu było ono siedzibą władz powiatowych. Co zaś się tyczy zamku, to nad głównym wejściem umieszczono tablicę erekcyjną Zygmunta i kartusz z orłem, wieńcząc jednocześnie przy wejściowy ryzalit płaskim frontonem. Kolejne przebudowy i remonty nie wywarły już wpływu na architektoniczną szatę zamku[40]. Władzom terenowym gmachy po więzienne zostały przekazane na wiosnę 1959 r.

 

 

Rozdział 2

 

Sandomierz – administracyjno – prawno – sądowa  przeszłość miasta (do 1918 r)

 

 

Przed lokacyjne miasto Sandomierz rozwijało się najprawdopodobniej na wzgórzu wokół kościoła św. Jakuba (obecnie Przedmieście Krakowskie). Najazd Tatarów w 1241 r. spowodował zniszczenie miasta. Dlatego też w latach 1260-1280 odbyło się przeniesienie grodu na nowe miejsce. W  1286 r. miasto Sandomierz otrzymało przywilej lokacyjny od księcia Leszka Czarnego[41].

Lokatorem miasta Sandomierza został Witkon – przełożony nad żupami solnymi, którego Leszek Czarny mianował wójtem dziedzicznym, czyniąc go tym samym swoim zastępcą i pełnomocnikiem w mieście. Wójt otrzymał bardzo rozległą władzę nad miastem i jego mieszkańcami[42].

Przywilej lokacyjny z 1286 r. zobowiązywał wójta do udziału wraz z czterema łucznikami w wyprawie wojennej, w której uczestniczył sam książę albo jego następca. Do ważniejszych obowiązków wójta należało ponadto sprawowanie sądownictwa „w sprawach mniejszej wagi”[43]. Leszek Czarny w dokumencie lokacyjnym sporo miejsca poświęcił określeniu stosunków sądowych. Książe zobowiązał się, że nie ustanowi nad miastem żadnego land wójta (advocatus provincialis). Przywilejem lokacyjnym uchylona została władza sądowa wojewody I kasztelana sandomierskiego nad mieszkańcami sandomierskiej gminy miejskiej. Władca wprowadził zastrzeżenie, że wójt z mieszczanami I innymi używającymi prawa niemieckiego mają odpowiadać przed sądem miejskim oraz tylko przed sądem książęcym. Władzą sądową w mieście był wójt, który odbywał sesję sądową co tydzień. Był to sąd I instancji. Poza tym odbywał się trzy razy do roku sąd wielki (nazywany sądem prowincjonalnym). Władca ponadto nadał prawo odbywania w razie potrzeby sądów bożych w postaci walki lub pojedynku, ale tylko w jego obecności. W dokumencie lokacyjnym zaznaczono również, że wójt ma prawo sądzić kryminalistów I zbrodniarzy, zaś kara ma być wymierzana według rodzaju winy[44].

W drugiej połowie XIII w. Księstwo Sandomierskie nazywano  w całości Ziemią Sandomierską i dzieliło się na szereg mniejszych ziem i pojedyńczych kasztelanii. I tak w dzielnicy sandomierskiej wyodrębniono ziemie: sandomierską ( z grodami kasztelańskimi: Sandomierzem, Zawichostem, Połańcem i Łagowem), radomską, lubelską, wiślicką oraz kasztelanie: małogoską, żarnowską i skarżyńską[45]. Z wymienionych jednostek terytorialnych największa była Ziemia Sandomierska, gdyż poza dorzeczem Czarnej i Kamiennej obejmowała jeszcze znaczny obszar po prawej stronie Wisły, między dolnym biegiem Wisłoki, Wisłoka i Tanwi a górnym Wieprzem[46].

Po zjednoczeniu państwa polskiego przez Władysława Łokietka zanikają księstwa dzielnicowe, przybierając nazwę „ziem” oraz tracą stopniowo znaczenie kasztelanie, co z kolei powoduje wzrost pozycji tych miejscowości, w których znalazły siedziby sądy ziemskie[47].

W omawianym okresie dla łącznego określenia ziemi sandomierskiej i krakowskiej coraz częściej pojawiała się nazwa małopolski (polonia minor), prawdopodobnie w opozycji do wielkopolski (polonia malor)[48].

Pewnym uszczupleniem terytorium województwa sandomierskiego było odłączenie w 1474 r. jego wschodnich obszarów i utworzenie nowego województwa w Lublinie. Powstające stosownie do obszaru objętego działalnością sądów ziemskich – powiaty nosiły początkowo nazwy ziemskich. Powiaty ziemskie nie były jednostkami stałymi. Rozpadały się na dwa, gdy w dwóch ośrodkach w powiecie zaczynały obradować roczki sądów ziemskich, a przestawały istnieć, gdy na ich terenie zawieszały działalność te właśnie sądy[49].

Pod koniec XV w.  ustala się ostateczny podział woj. Sandomierskiego na następnych 300 lat, czyli aż do III rozbioru Polski. W tym czasie województwo sandomierskie składało się z siedmiu powiatów: sandomierskiego (dawna ziemia sandomierska po likwidacji przejściowo istniejącego powiatu opatowskiego, oddaniu Kielc do powiatu chęcińskiego oraz wydzieleniu między Sanem a górnym Wieprzem powiatu urzędowskiego i oddaniu go do województwa lubelskiego), wiślickiego, pilzneńskiego, radomskiego, stężyckiego, chęcińskiego i opoczyńskiego[50].

Powiat sandomierski był największym i jednym z najbogatszych w województwie. Największym miastem powiatu i województwa był nadal Sandomierz – przekraczający wewnątrz murów miejskich liczbę 5 tys. mieszkańców, a wraz z przedmieściami: Krakowskim, Opatowskim i Zawichojskim i Rybitwami osiągający blisko 7 tys. ludności[51].

Wiek XVII, to okres dalszego rozwoju urzędów ziemskich, z których największe znaczenie posiadają wojewodowie i kasztelanowie, zasiadający w Senacie. Do urzędów ziemskich upodabnia się powoli urząd starosty. Starosta traktował swój urząd głównie jako źródło dochodu i zlecał swoje funkcje urzędowe mianowanym przez siebie podstarostom lub burgrabiom. Ostatecznie włączono urząd starosty w hierarchię urzędów ziemskich. Porządek starszeństwa tych urzędów sprecyzowała konstytucja 1611, wyznaczając, po urzędach senatorskich (wojewody i kasztelana) – kolejno miejsce podkomorzemu, staroście, chorążemu, sędziemu ziemskiemu, stolnikowi, podczaszemu, podsędkowi, podstolemu, cześnikowi, łowczemu, wojskiemu, pisarzowi, miecznikowi[52]. Dość duże kompetencje posiadał formalnie starosta w zakresie sądownictwa, ale wykonywał je w całości sędzia grodzki.

Konstytucją z 1775 przeprowadzono tzw. reformę emfiteutyczną starostw. W wyniku tej reformy odebrano starostom zarząd dóbr, zostawiono niezmieniony zakres władzy, w miejsce nominacji wprowadzono wybór starostów przez sejmiki. Pod koniec istnienia Rzeczypospolitej szlacheckiej zaczęły ze starostami konkurować, w zakresie kompetencji, utworzone w 1789 r. nowe organy zarządu lokalnego Komisje Porządkowe cywilno-wojskowe[53].

Komisje te były pierwszymi stałymi organami  samorządowo-administracyjnymi, wykonującymi polecenia komisji wielkich, a w szczególności Komisji Wojskowej, Policji, Skarbu, a pośrednio przez te komisje – Straży Praw. Każda komisja była władzą kolegialną, kilkunastoosobową, powoływaną na okres dwóch lat na sejmiku gospodarskim. Ogólnie zakres działalności komisji porządkowych cywilno-wojskowych zamyka uniwersał konfederacji generalnej targowickiej (22 września 1792), polecający poszczególnym konfederacjom województw, ziem i powiatów przejęcie całej dokumentacji działających dotychczas komisji. W listopadzie 1793 sejm grodzieński w miejsce komisji porządkowych cywilno-wojskowych powołuje „komisje porządkowe” o rozszerzonych i bardziej sprecyzowanych kompetencjach[54].

W Sandomierzu ustrój władz został uregulowany przez Króla Jana III Sobieskiego, który w 1680 r. ustanowił trzy porządki miasta. Pierwszy porządek stanowił magistrat składający się z prezydenta i 12 członków (radnych). Drugi porządek miasta stanowiło 12 ławników wraz z wójtem, zaś trzeci porządek, stanowiący reprezentację całej ludności tak miasta jak i jego przedmieść składał się z 20 osób. Wybór prezydenta i wójta był dokonywany w ratuszu sandomierskim przez połączone drugi i trzeci porządek miasta. Drugi kandydat mający mniejszą ilość głosów był przez prezydenta ogłaszany wójtem. Do pobierania podatków wybierano egzekutorów, innym ważnym urzędnikiem był oskarżyciel publiczny zwany instygatorem do obowiązków którego należało m.in. przeprowadzanie wstępnych śledztw, pozywanie zbrodniarzy przed oblicze urzędu radzieckiego lub sądu wójtowsko-ławniczego. Na szczególną uwagę wśród wszystkich urzędników zasługuje pisarz miejski. Jego głównym zadaniem było prowadzenie ksiąg miejskich. Urzędnikiem najbliższym pisarzowi miejskiemu był syndyk (nazwa pochodzi z XVI w.), który bronił interesów miasta przed sądami oraz królem i możnowładcami[55].

Postępujący upadek miast spowodował, że w 1764 r. Król Stanisław August Poniatowski postanowił „miasta królewskie, a zwłaszcza główne, … do dawnego stanu i dobrego rządu obyczajem dobrze urządzonych miast doprowadzić…” i w tym celu za pośrednictwem sądów asesorskich deleguje specjalne komisje dobrego porządku.             Dwadzieścia lat później w 1784 r. na podstawie rozporządzenia sejmu z 1768 r., zostaje wyznaczona komisja dobrego porządku dla miasta  i województwa sandomierskiego.

 

Dwadzieścia lat później w 1784 r. na podstawie rozporządzenia sejmu z 1768 r., zostaje wyznaczona komisja dobrego porządku dla miasta  i województwa sandomierskiego[56].

W wyniku działalności komisji opracowano dla miasta nową ordynację (statut). Magistrat miał składać się tylko z 7 osób (prezydenta, wiceprezydenta i 5 radnych), a urząd (trzeci porządek miasta) z 12 osób. Pisarz miejski miał być zarazem pisarzem radzieckim i wójtowskim (sądowym)[57].

Poważne zmiany w pozycji administracyjno-prawnej Sandomierza przyniosły ustawy dotyczące miast Królewskich. Mieszczanie zostali podzieleni na dwie kategorie: posesjonatów (posiadający pełnię praw obywatelskich), i nieposesjonatów. Na czele władz miejskich stał magistrat złożony z prezydenta i radnych. W cyrkułach władzę porządkową pełnili wójtowie. Magistrat reprezentował miasto, zarządzał instytucjami miejskimi, majątkiem miasta i kasą, troszczył się o opiekę społeczną i w niewielkim stopniu sprawował sądownictwo jako władza opiekuńcza[58].

Kolejne zmiany w zakresie organizacji władz miejskich przyniosła konstytucja sejmu grodzieńskiego z 1793 r. Wróciły z pewnymi zmianami dawne stosunki. Na czele miasta stanęły „trzy porządki”: rada, ława i gminni. Na czele każdego z miast głównych jako władza wykonawcza miał stać płatny magistrat złożony z 12 radców (rada) pisarza, syndyka i regenta, na czele zaś poszczególnych wydziałów – burmistrzowie[59].

Zasadnicze reformy w zakresie prawa i sądownictwa miejskiego przynosi działalność ustawodawcza Sejmu Wielkiego. Uchwalona 19 kwietnia 1791 ustawa o miastach królewskich niosła podstawową zmianę w dziedzinie odpowiedzialności karnej, przyznając posesjonatom (właścicielom nieruchomości miejskich) przywilej nietykalności osobistej na równi ze szlachtą.

Wymiar sprawiedliwości w Sandomierzu należał do sądu magistratu miejskiego, który rozsądzał bez apelacji w sprawach cywilnych do 300 złotych i w przestępstwach do 3 dni aresztu. Wyższą instancją był sąd apelacyjny wyrokujący w sprawach cywilnych zagrożonych wyrokami od 300 do 3000 złotych grzywny i od 3 dni do 3 tygodni aresztu. Sąd apelacyjny składał się z 5 sędziów wybieranych na zgromadzeniach  wydziałowych. Dla obydwu tych sądów najwyższą instancją był sąd asesorski w Warszawie[60].

Kolejne zmiany w zakresie sądownictwa miejskiego przyniosła konstytucja sejmu grodzieńskiego z 1793 r. Zgodnie z jej postanowieniami w miastach głównych sprawy sądowe cywilne i kryminalne rozstrzygała ława, złożona w każdym wydziale z 4 ławników pod przewodem wójta, zaś sprawy potoczne zagrożone karą do 100 złotych rozstrzygał kierownik wydziału – burmistrz[61].

 

Pierwszy rozbiór Polski (1772) spowodował utratę części ziem woj. Sandomierskiego. Na mocy traktatu zawartego 5 sierpnia 1772 Austraia zajęła m. in. część woj. sandomierskiego położoną na prawym brzegu Wisły czyli powiat pilzneński oraz prawobrzeżną część powiatu wiślickiego i sandomierskiego. Drugi rozbiór nie uszczuplił omawianych terenów, zaś w trzecim Austria zagarnęła resztę ziem województwa sandomierskiego. Sandomierszczyzna w całości znalazła się w prowincji zwanej Galicją Zachodnią. Rozporządzeniem Komisji Urządzającej Galicji Zachodniej z 18 lipca 1796 r. ustanowiono 12 nowych cyrkułów (krakowski, konecki, kielecki, sandomierski, radomski, józefowski, lubelski, chełmski, bialski, łukowski, siedlecki, miński) i ustalono siedziby nowych urzędów cyrkularnych[62]. Miastem zarządzał magistrat podporządkowany władzy powiatowej I cyrkularnej w Radomiu z władzą administracyjna I sądowniczą. Miastu narzucono syndyka, wynagradzanego z funduszów miejskich, którego wraz z pisarzem zatwierdzały władze gubernialne we Lwowie.

Przedstawiony podział administracyjny Galicji Zachodniej budził szereg zastrzeżeń i dlatego dnia 29 czerwca 1803 r. na posiedzeniu Gubernium Krakowskiego  wysunięto projekt modyfikacji. Powstały nowe cyrkuły: krakowski, kielecki, radomski, lubelski, włodawski, siedlecki. Cyrkuł radomski objął obszar dotychczasowych cyrkułów: radomskiego i sandomierskiego. Każdy z cyrkułów podzielono na trzy okręgi, Sandomierz nie został siedzibą władz okręgu[63].

W scentralizowanej administracji austriackiej podstawowe ogniwo stanowiły starostwa cyrkularne. Na ich czele stali starostowie pełniący władzę administracyjną przy pomocy urzędów cyrkularnych.  Starostowie i cyrkuły, w których urzędowali podporządkowane były gubernium, początkowo oddzielnemu dla Nowej Galicji w Krakowie, a od 1804 r. gubernium we Lwowie[64].

Do urzędów cyrkularnych oprócz wielu innych obowiązków należało publikacja praw i wszelkich rozporządzeń, listów gończych, ściganie przestępców, nadzór nad włóczęgami i żebrakami, nad policją obyczajową itp. Starostwo cyrkularne składało się ze starosty, 3 komisarzy, sekretarza, protokólisty, 3 kancelistów i 4 dragonów posłańców. Władza koncentrowała się w ręku starosty, który sam decydował o każdej niemal sprawie, jego ramionami w terenie byli komisarze okręgowi.

Od 1796 r. administracja miejska w Sandomierzu została podporządkowana urzędom cyrkularnym. W latach 1798-99 wydano przepisy powołujące „nowe magistraty” w Stopnicy, Olkuszu, Kazimierzu Dolnym, Rolbromiu, Końskich, a następnie w Sandomierzu, Radomiu, Iłży, Urzędowie, Chełmie, Kielcach, daleszczycach, Łukowie, Tarnogórze, Dubience, Krasnymstawie i Solcu. Uregulowane magistraty składały się najczęściej z burmistrza, syndyka, dwóch asesorów i pisarza. W Sandomierzu do obszaru miasta podległego magistratowi włączono jurydyki, przedmieścia oraz folwarki i wsie miejskie. Wymiar sprawiedliwości w sprawach kryminalnych należał do syndyka[65].

Dekretem nadwornym z 10 I 1805r.  odebrano „gromadom miejskim” w Galicji prawo wyboru władz miejskich i odtąd w Sandomierzu i pozostałych miastach – burmistrzowie, syndycy i radcy uregulowanych magistratów byli mianowani przez Gubernium i Sąd apelacyjny w drodze konkursu. Mieszkańcom miast galicyjskich pozostawiono jedynie prawo wyboru ławników (asesorów)[66].

Do roku 1797 istniały w miastach Galicji Zachodniej dotychczasowe sądy wójtowsko-ławnicze. Likwidacja tych sądów skłoniła władze austriackie do organizacji sądownictwa miejskiego w sprawach cywilnych. Istniała również potrzeba zorganizowania sądownictwa karnego. Według patentu cesarza Franciszka II z dnia 9 sierpnia 1798 r. sądownictwo cywilne w Galicji Zachodniej w sprawach spornych i niespornych podzielono na „dwie instancje” – sądy szlacheckie w Krakowie i Lublinie oraz sądy miejscowe, do których zaliczano sądy miejskie sprawowane przez magistraty i sądy dominialne wykonywane przez justycjariuszy. Wszystkie osoby, które nie podlegały w sprawach cywilnych sądom szlacheckim podlegały w sprawach cywilnych sądom miejscowym. Pismem okólnym z 3 października 1798 zlikwidowano sądy kahelne, a sprawy cywilne ludności żydowskiej przekazano sądom miejskim. Do roku 1809 zdołano zorganizować sądy miejskie w Sandomierzu, Olkuszu, Radomiu, Kazimierzu Dolnym, Krasnymstawie, Urzędowie, Chełmie, Iłży oraz Końskich. Sądownictwo karne w odróżnieniu od cywilnego miało charakter powszechny. Dekretem cesarskim z 2 maja 1797 r. powołano trzy sądy kryminalne – w Krakowie, Sandomierzu i Lublinie. Sąd sandomierski działający od 1 lipca 1797 r. obejmował zasięgiem cyrkuł sandomierski, radomski, józefowski i łukowski (później radzyński). Każdy z wymienionych sądów początkowo składał się z sędziego, dwóch ławników (asesorów) oraz dwóch kancelistów, dozorcy więziennego i czterech wartowników. Do sądu kryminalnego należał wymiar sprawiedliwości we wszystkich występkach. Podlegali mu wszyscy winowajcy bez względu na stan, kondycję, płeć i religię. Chwytanie przestępców i czuwanie nad ich doprowadzeniem do sądów należało do urzędników cyrkularnych. Urząd cyrkułowy na żądanie sądu był zobowiązany do przeprowadzania oprócz pierwszego przesłuchania również dadatkowego dochodzenia[67].

W samym mieście chwytanie przestępców i czuwanie nad ich doprowadzaniem do sądu należało do magistratu. Dlatego miasto utrzymywało policjantów do przestrzegania porządku, pilnowania aresztów miejskich oraz chwytania włóczęgów. Rewizorem policji w Sandomierzu był pisarz miejski, który funkcję tę wykonywał wraz z podległą mu drużyną. Funkcje policyjne miasta były nadzorowane przez urząd cyrkularny[68]. W 1808 r. we wszystkich trzech sądach karnych powiększono liczbę ławników (asesorów). W Krakowie i Lublinie do pięciu a w Sandomierzu do trzech przemianowując jednocześnie ławników na radców[69].

 

Po zwycięstwie wojsk napoleońskich nad austriackimi, na mocy traktatu zawartego z Napoleonem w 1809 r., Austria zmuszona była zrezygnować ze swego udziału w trzecim rozbiorze i z części ziem z pierwszego rozbioru, które zostały przyłączone do Księstwa Warszawskiego[70].

W dziedzinie administracji lokalnej i podziału terytorialnego zerwano całkowicie z tradycjami, urządzeniami i jednostkami administracyjno-terytorialnymi z czasów dawnej Polski. Księstwo podzielono opierając się na wzorach francuskich i dotychczasowym podziale pruskim, na sześć departamentów: warszawski, poznański, bydgoski, kaliski, płocki i łomżyński. Po przyłączeniu do księstwa w 1809 r. Galicji Zachodniej, na ziemiach jej utworzono cztery nowe departamenty (krakowski, lubelski, radomski i siedlecki). Departament radomski obejmował ziemie położone między Wisłą, Nidą a Pilicą – bez prawobrzeżnej części byłego województwa sandomierskiego[71].

Departamenty w Księstwie były podzielone na powiaty. Departament radomski składał się z powiatów: kieleckiego, koneckiego, kozienickiego, opatowskiego, opoczyńskiego, radomskiego, sandomierskiego, soleckiego, staszowskiego i szydłowieckiego[72]. Tak więc Sandomierz został ponownie siedzibą władz powiatowych w departamencie radomskim. Wraz z Warszawą i Poznaniem, Toruniem, Kaliszem, Krakowem, Lublinem zaliczany był do siedmiu głównych miast Księstwa Warszawskiego[73].

Na czele Sandomierza tak jak pozostałych miast głównych stał prezydent. Podlegał on podprefektowi a pochodził tak jak prefekt I podprefekt z nominacji królewskiej. Do pomocy prezydentowi wybierani byli ławnicy, których po zaopiniowaniu przez podprefekta  mianował prefekt, a zatwierdzał minister spraw wewnętrznych[74]. Dnia 7 listopada 1811 r. odbyły się w Sandomierzu wybory radców minicypalnych na Zgromadzeniu Gminnym. Rada municypalna podejmowała uchwały dotyczące miasta, ale wykonywanie uchwał rady należało do organu administracji lokalnej, czyli do prezydenta[75].

Obok władz państwowych istniały w Sandomierzu organy Samorządowe w postaci: rady municypalnej miejskiej oraz rady powiatowej. Członkowie rady miejskiej byli mianowani przez króla spośród kandydatów wybieranych w podwójnej ilości przez zgromadzenie gminne.

Sądownictwo Księstwa Warszawskiego było wzorowane na sądownictwie francuskim, z pewnymi odchyleniami wzorowanymi nieraz na dawnych sądach polskich. Wśród sądów cywilnych najniższą instancją był w każdym powiecie sąd pokoju z wybieranym sędzią pokoju na czele. Do kompetencji sędziego pokoju należały tzw. Sprawy niesporne i jednanie stron. W wydziale spornym sadził podsędek o kwalifikacjach sędziowskich pochodzący z nominacji. Sądem odwoławczym dla sandomierskiego sądu pokoju był Trybunał Cywilny I instancji znajdujący się w Radomiu. Sądownictwo cywilne opierało się na wprowadzonym w Księstwie cywilnym prawie francuskim z 1804 r. nazywanym od 1807 r. Kodeksem Napoleona[76].

Sądownictwo pionu karnego łączyło się z sądownictwem cywilnym w powiecie, gdyż podsędek sądu pokoju sądził w sądzie policji prostej – najniższym sądzie karnym po ostatecznym ukształtowaniu się sądownictwa karnego w 1810 r. Do kompetencji tego sądu należały sprawy karne mniejszej wagi[77]. Formalnie od r. 1810 w powiecie sandomierskim I pozostałych terenach poaustriackich utrzymywano obowiązujący tam Kodeks karny z 1803 r. Obowiązywała zasada zgodności prawa z konstytucją I kodeksem Napoleona[78].

 

Po likwidacji Księstwa Warszawskiego w 1815 r. I utworzeniu Królestwa Polskiego jeszcze przez pewien czas obowiązywał dawny podział administracyjny I struktura władz terenowych. Postanowieniem namiestnika z dnia 16 stycznia 1816 wprowadzony został nowy podział administracyjny w Królestwie. W miejsce departamentów utworzono województwa. Zasięg terytorialny województw w zasadzie odpowiadał departamentom. Województwa podzielono na obwody, łącząc w jeden obwód 2-3 powiaty. Z departamentu radomskiego po wyłączeniu powiatu kieleckiego utworzone zostało województwo sandomierskie. W jego skład weszły 4 obwody: sandomierski (powiaty: sandomierski I staszowski), opatowski (powiaty: opatowski i solecki), radomski (powiaty: radomski I kozienicki) oraz opoczyński (powiaty: konecki, opoczyński, szydłowiecki). Na sidzibę władz województwa sandomierskiego wyznaczono Radom, natomiast Sandomierz został siedzibą władz obwodowych. Z dniem 30 maja 1818 r. wprowadzono nową organizację zarządu miejskiego – urząd municypalny. Składał się on z prezydenta (mianowanego przez rząd) oraz dwóch radnych (mianowanych przez Komisję Rządową Spraw Wewnętrznych i Policji). Do kompetencji urzędu municypalnego należało: układanie projektów etatów miejskich (budżetów) I układanie wniosków dotyczących potrzeb miasta[79]. W roku 1837 polska nazwa województwa została zmieniona na gubernię[80]. Zaszły tez pewne zmiany w nadzorze gospodarki miejskiej. Ustanowieni po miastach powiatowych Naczelnicy Powiatowi otrzymali na pomocników byłych Dozorców Miast, w związku z czym, od tego czasu nadzór nad sprawami gospodarczymi miast przeszedł na adiunktów Naczelników Powiatowych.  W roku 1842 obwody przemianowano na powiaty a powiaty na okręgi, zniesiono też w miastach urzędy municypalne a wprowadzono ponownie magistraty[81]. Ukazem carskim z dnia 21 sierpnia 1844 r. wprowadzono od 1 stycznia 1845 r. podział Królestwa na 5 guberni w miejsce dotychczasowych ośmiu[82]. Nastąpiło wtedy połączenie guberni sandomierskiej z kielecką a nowa gubernia powstała z tego połączenia uzyskała nazwę guberni radomskiej z siedzibą władz gubernialnych w Radomiu. Obejmowała ona 8 powiatów: sandomierski, opatowski, radomski, opoczyński, kielecki, miechowski, olkuski i stopnicki.

W okresie powstania styczniowego Komitet Centralny przywrócił podział Królestwa Polskiego na 8 województw, które z kolei dzieliły się na powiaty o kręgi. Powstał więc województwo sandomierskie w granicach sprzed 1845 r[83].

Po dłuższym okresie stagnacji w administracji miejskiej ukazem z dnia 14 marca 1961 r. o samorządzie gminnym, miejskim I wiejskim powołano rady powiatowe I miejskie (również w Sandomierzu). Uprawnienia powołanych rad były poważnie ograniczone I dotyczyły operacji finansowych o niskim pułapie finansowym. W związku z tym rada miejska w Sandomierzu rozwiązała się w dniu 30 maja 1963 r. od tego czasu uprawnienia rady miejskiej przeszły na jej organ wykonawczy czyli magistrat[84].

Po upadku powstania styczniowego polityka zaborcy zmierzała do jak najszybszego zatarcia odrębności między Królestwem a cesarstwem pod względem administracyjnym, czego efektem była zmiana Królestwa Polskiego na Kraj Nadwiślański. Z końcem 1866 r. ukaz carski o zarządach gubernialnych Królestwa Polskiego a także ustawa o straży ziemskiej zwiększyły nadzór rządowy w stosunku do miast. Wprowadzona w 1866 r. straż ziemska przejęła dotychczasowe obowiązki policji miejskiej. Magistrat nie miał zwierzchnictwa nad policją, ponieważ straż ziemską w guberni podporządkowano gubernatorowi, działającemu w tym zakresie na prawach „naczelnika wojsk miejscowych”[85]. W 1867 r. Królestwo Polskie podzielone zostało na 10 guberni I 85 powiatów[86]. Na podstawie ustawy z dnia 31 grudnia 1865 utworzone zostają na terytorium guberni radomskiej: gubernia kielecka z siedzibą władz w Kielecach I gubernia radomska z siedzibą w Radomiu. W skład guberni radomskiej weszły powiaty: radomski, kozienicki, konecki, opatowski, opoczyński, sandomierski I iłżecki[87]. W roku 1867 wprowadzono we wszystkich urzędach język rosyjski. Kompetencje magistratu, ukształtowane do tego czasu szeregiem zarządzeń, przetrwały w postaci prawie niezmienionej do 1915 r[88].

W okresie I wojny światowej powiat sandomierski znalazł się pod okupacją austriacką. Z całości ziem okupowanych przez Austrię utworzono general-gubernatorstwo z siedzibą początkowo w Kielcach a później w Lublinie. Zniesiony w nim został podział na gubernie, a utrzymany podział na okręgi – odpowiedniki dawnych powiatów. Postanowienie Rady Regencyjnej z października 1918 r. wprowadziło na ziemiach okupacji austriackiej podział na powiaty. Granice powiatu sandomierskiego I pozostałych powiatów nie uległy wtedy zmianom[89].

Jeśli chodzi o władze lokalne, to w Królestwie Polskim zarząd województwa sandomierskiego spoczywał w rękach kolegialnej władzy – Komisji Wojewódzkiej na której czele stał prezes[90].Siedzibą Komisji Wojewódzkiej był Radom. W obwodzie sandomierskim I pozostałych powołano urzędy komisarzy obwodowych, którzy byli oraganami wykonawczymi Komisji Wojewódzkich. Organami komisarzy byli w obwodzie asesorowie I sekretarz. Władze obwodowe miały siedzibę w Sandomierzu. W 1816 r. postanowienie namiestnika utworzyło w miastach urzędy burmistrzów. Już jednak w 1818 r. utworzono w miastach urzędy municypalne. Urząd municypalny w Sandomierzu tworzyli burmistrz I radni[91]. Wydane w 1818 r. przepisy nie przewidziały w ogóle istnienia organów samorządowych – rad miejskich. W r. 1842 nastąpiła kolejna reforma administracyjna. Zmiana obwodów na powiaty spowodowała, że komisarze obwodowi zostali przemianowani na naczelników powiatowych. W miastach w miejsce zniesionych urzędów municypalnych (1842) powołano magistraty[92]. Natomiast w r. 1861 pojawiły się w Królestwie organy samorządowe. Ukazy carskie z 14 I 15 czerwca 1861 wprowadziły samorządne Rady Miejskie i Rady Powiatowe[93]. Wprowadzona w 1866 straż miejska ( w miejsce policji miejskiej) miała zwiększyć nadzór, utrzymać porządek I bezpieczeństwo publiczne. Do jej kompetencji należało także wykonywanie zarządzeń policyjnych.

Pierwsza wojna światowa spowodowała zmianę władz zaborczych w Sandomierzu. Po ewakuacji władz rosyjskich miasto zajęły wojska austro-węgierskie. Pod koniec 1915 r. w Sandomierzu  zaczęły działać nowe władze miejskie.

 

W Sandomierzu zasadniczo utrzymało się sądownictwo z czasów Księstwa warszawskiego. Częściowe zmiany w organizacji sądownictwa cywilnego nastąpiły na skutek wejścia w życie Ustawy sejmowej z 1818 r. o hipotece I podobnej ustawy o hipotece z 1825 r. Zgodnie z tą ostatnią w miastach gdzie działały sądy pokoju, a więc I w Sandomierzu utworzono przy tych sądach wydziały hipoteczne[94].

Zmiany polityczne I ustrojowe będące następstwem upadku powstania listopadowego nie spowodowały poważniejszych zmian w sądownictwie niższych instancji[95].

Gruntowne zmiany w obowiązującym ustroju sądów przyniósł ukaz Rządzącego Senatu z 19 lutego 1875 r. W miastach ponownie utworzono sądy pokoju m. in. w Sandomierzu. Ponadto zostały utworzone sądy gminne. W powiecie sandomierskim sądy takie powstały w Sandomierzu, Klimontowie, Koprzywnicy i Staszowie. Instancją odwoławczą dla sądów pokoju I sądów gminnych guberni radomskiej były zjazdy sędziów pokoju znajdujące się w radomiu I Sandomierzu. Ten drugi obejmował powiaty: iłżecki, opatowski I sandomierski. Sprawy poważniejsze sądzone były przez sąd okręgowy (1 w guberni) dla których instancją odwoławczą była Warszawska Izba Sądowa[96].

W wyniku reformy sądów w Królestwie zniesiono odrębność sądownictwa cywilnego I karnego oraz wprowadzono język rosyjski do rozprawy. Kolejnym przekształceniom uległo sądownictwo od 1915 r. Ostatecznie organizacja sądownictwa została określona rozporządzeniem naczelnego wodza armii z dnia 9 maja 1916 r. Przewidywało ono utworzenie sądów pokoju ( przejęły kompetencje sądów pokoju I sądów gminnych), sądów obwodowych ( funkcje zjazdów sędziów pokoju) i trybunałów ( sprawy nie podlegające kompetencjom sądów pokoju). Trybunał radomski zasięgiem obejmował obwody (sądowe): konecki, kozienicki, opatowski, opoczyński, radomski, sandomierski I wierzbicki. Sandomierz był siedzibą sądu pokoju I sądu obwodowego. Ostatnią, najwyższą instancja był Sąd Apelacyjny Generał Gubernatorstwa[97].

Dalsze przepisy o urządzaniu sadownictwa w Królestwie wydane przez Tymczasową Radę Stanu w Królestwa Polskiego 18 lipca 1917 r. nadały sądom I urzędom wymiaru sparawiedliwości nazwę królewsko-polskich. Na mocy tych przepisów ogólny wymiar sparawiedliwości miały sparawować: sądy pokoju, sądy okręgowe, sądy apelacyjne I Sąd najwyższy. Sąd okręgowy radomski obejmował powiat sandomierski, w Sandomierzu zaś działał wyłącznie sąd pokoju. W postępowaniu sądowym miał mieć zastosowanie rosyjski kodeks karny z 1903 r. z niewielkimi zmianami oraz rosyjskie ustawy postępowania karnego I cywilnego z 1914 r.[98]

Po odzyskaniu niepodległości nadal obowiązywały przepisy 1917 r. częściowo zmienione jedynie ustawą z 18 marca 1921 r. Taka organizacja sądownictwa obowiązywała do 1928 r. kiedy wprowadzone zostało prawo o ustroju sądów powszechnych[99].

 

2 sierpnia 1919 r. została wydana ustawa na podstawie której na ziemiach byłego Królestwa Polskiego utworzono 5 województw: warszawskie, łódzkie, kieleckie, lubelskie i białostockie[100]. Województwo kieleckie składało się początkowo z 16 powiatów w tym sandomierskiego. W 1927 r. liczba tych powiatów w województwie kieleckim wzrosła. Siedzibami władz powiatowych były miasta od których powiaty brały nazwy. W 1933 r. we wszystkich powiatach województwa kieleckiego został ustalony nowy podział gmin wiejskich na gromady[101]. w 1934 r. w obrębie województwa kieleckiego znajdowało się 313 gmin wiejskich i 37 miejskich. W powiecie sandomierskim gminy miejskie tworzyły miasta: Sandomierz, Staszów, Zawichost[102]. Przez kilka miesięcy po odzyskaniu niepodległości nie było władz administracyjnych II instancji, działały tylko urzędy powiatowe, na których czele stali komisarze ludowi. W sierpniu 1919 r. urzędy powiatowe zostały przekształcone na starostwa ze starostami na czele. Na czele utworzonych województw stanęli wojewodowie z pomocą urzędów wojewódzkich[103]. Starosta podlegał wojewodzie, był przedstawicielem rządu i szefem administracji ogólnej oraz działów zespolonych z administracją ogólną. Jego głównym zadaniem było zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego, podlegały mu organy policji państwowej. Do kompetencji starosty należało też orzecznictwo w sprawach wykroczeń (karno-administracyjnych). Starosta swoje funkcje wykonywał przy pomocy starostwa i organów mu podległych[104].

Organy samorządu powiatowego współdziałające ze starostą dzieliły się na organy uchwalające i wykonawcze. Organami uchwalającymi były rady powiatowe (do 1933 sejmiki) a wykonawczymi wydziały powiatowe. Zmiany zaszły także na szczeblu gmin miejskich[105].

29 grudnia 1918 r. rząd Polski zarządził uzupełnienie organów reprezentacji miejskiej, mające polegać na powołaniu do nich przedstawicieli tych warstw społecznych, które poprzednio nie brały czynnego udziału w życiu publicznym[106]. Kolejne zmiany wprowadziły dekrety Naczelnika Państwa o wyborach do władz miejskich i o ustroju samorządowym gmin miejskich. W Sandomierzu skład rady miejskiej dekretem z 13 grudnia 1918 r. ustalił 24 radnych, zaś wybory do rady miejskiej miały być tajne i przeprowadzone na zasadzie proporcjonalności. Organem gminy miejskiej była gmina miejska, mająca w stosunku do gminy uprawnienia kontrolne, organem wykonawczym i zarządzającym był magistrat. Prezydium rady miejskiej stanowili: przewodniczący lub jego zastępca z dwoma sekretarzami, przewodnicz acym był burmistrz lub jego zastępca[107].

Zmiany w organizacji administracji dała ustawa o częściowej zmianie samorządu terytorialnego z 23 marca 1933 r., zaś kolejne zmiany nastąpiły z dniem 1 stycznia 1934 r. Organem uchwałodawczym i kontrolującym w mieście była rada miejska, natomiast organem zarządzającym i wykonawczym zarząd miejski. Do zakresu działań rady należało wybieranie członków zarządu miejskiego i kontrola jego działalności oraz stanowienie norm i zasad dotyczących kierowania sprawami gminy. Zarząd miejski stanowili: burmistrz i 3 ławników. Z dniem 1 stycznia 1934 r. biurowość miejska została dostosowana  do zasad instrukcji kancelaryjnej dla zarządów gmin wiejskich, wydanej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych[108]. Ustanowiony w 1933 r. system organów administracyjnych i samorządowych przetrwał do wybuchu II wojny światowej.

 

W czasie I wojny światowej ziemie polskie zaboru rosyjskiego znalazły się pod okupacją niemiecką i austriacką. Gubernator niemiecki urzędował w Warszawie a austriacki w Lublinie. Pod koniec wojny okupanci zaczęli przekazywać administrację niektórych dziedzin życia w polskie ręce. We wrześniu 1917 r. przekazali Polakom sądownictwo (bez więziennictwa). Organizację powierzono utworzonemu w Warszawie departamentowi Sprawiedliwości przekształconemu w grudniu w Ministerstwo. Podjął on przygotowania do przejęcia więzień. W tym celu w ramach departamentu utworzono Wydział Więzienny, który w lipcu 1918 r. przemianowano na Sekcję Więzienną zajmującą się redagowaniem przepisów, opracowywaniem formularzy i szkoleniem kadr.

Okupacja niemiecka zahamowała całkowicie rozwój życia gospodarczego I samorządowego w Sandomierzu. Rozporządzenie okupacyjnych władz niemieckich o zarządzie gmin polskich z 28 listopada 1939 r. oddawało pełnię władzy nad gminą miejską burmistrzowi. Gmina miejska miasta Sandomierza weszła w skład starostwa opatowskiego. Burmistrz zastępował gminę I ponosił całą odpowiedzialność za gminną gospodarkę finansową. Zakres kompetencji gminy miejskiej w okresie okupacji niemieckiej sprowadzał się do ścigania różnych kontyngentów I powinności szrwarkowych przy reperowaniu dróg, ulic I mostów. Sprawy administracji społecznej ograniczały się do zagadnień rygorystycznego przestrzegania I utrzymywania czystości w obawie przed epidemią. Okupacja niemiecka w Sandomierzu skończyła się 18 sierpnia 1944 r., zaś władzę w mieście sprawowała miejska rada narodowa. Była ona organem państwowym I samorządowym a organem wykonawczym miejskiej rady narodowej był zarząd miejski. W następnych latach nastąpiły kolejne zmiany administracyjne.

 

Rozdział 3

Więziennictwo w okresie międzywojennym

W czasie I wojny światowej polskie ziemie zaboru rosyjskiego, zarówno byłe królestwo Polskie (Kongresówka) jak i obszary na wschód od niego znalazły się pod okupacją niemiecką i austriacką. Pod koniec wojny okupanci zaczęli przekazywać administrację niektórych dziedzin życia w polskie ręce. We wrześniu 1917 r. odstąpiły sądownictwo (bez więziennictwa) i jego organizację władzom polskim (utworzonemu Departamentowi Sprawiedliwości, które w grudniu 1917 r. przekształcono na Ministerstwo), będącym organem wykonawczym Tymczasowej Rady Stanu a później Rady Regencyjnej. Nie oddali więzień pragnąc przez zatrzymanie ich w swych rękach zapewnić sobie kontrolę nad wymiarem kar dyktowanych przez polskie sądy. Dyrektor Departamentu Więziennego J. Zakrzewski z naczelnikiem wydziału Leonem Berensonem rozpoczęli w marcu 1918 r. pertraktacje z rządem niemieckim, a nieco później z rządem austriackim oraz szukać kandydatów na kierownicze stanowiska w przyszłych więzieniach polskich[109]. W tym celu w ramach Departamentu utworzono Wydział Więzienny, który usamodzielnił się (początkowo działał z Wydziałem Administracyjnym) w 1918 r. Wydział ten został przemianowany w lipcu 1918 r. na Sekcję Więzienną. W marcu 1918 r. za rządów Ministra Sprawiedliwości Stanisława Bukowieckiego, rozpoczęto akcję przygotowawcza celem przejęcia znajdujących się w okupacjach niemieckiej i austriackiej na terenie byłej kongresówki więzień. Okupanci obiecywali oddać więzienia na 1 września, później na 1 października, lecz wciąż zwlekali. W dniu 1 listopada 1918 Galicja ogłosiła swą niezależność od Austrii i teren apelacji lubelskiej zrzucił jarzmo austriackie.  Zespół praktykantów pod kierownictwem J. Zakrzewskiego wyruszył więc do Lublina w celu objęcia więzień apelacji lubelskiej.  Udało im się to zrobić do 4 listopada. Na terenie byłej Kongresówki przejęto łącznie 68 więzień (w tym 21 I klasy, 31 II klasy, 17 III klasy, czyli aresztów sądowych, w których mieściło się 6529 więźniów)[110].

Okupanci nie zostawili ani wyszkolonego personelu, ani zapasów żywności i ubrań, za to fatalne warunki higieniczne. Podstawą prawną do urzędowania stał się dekret Naczelnika Państwa o organizacji więziennictwa z 28 lutego 1919 r, oraz tymczasowy regulamin więzienny. Na początku cała administracja była skoncentrowana w Sekcji Więziennej, potem powołana jako II instancję pięć dyrekcji okręgowych: warszawską, łódzką, siedlecką, lubelską, kielecka. W 1921 r. ze względów finansowych powrócono do centralizacji[111].

W końcu października i na początku listopada 1918 r. Polacy przejęli administrację ziem byłego zaboru austriackiego. Więzienia tam formalnie przejęto 1 stycznia 1919 r. (jesienią 1919 r. przejęto wschodnie tereny na których wcześniej trwały jeszcze walki). Na podstawie dekretu z 31 grudnia 1918 r. Zarząd Wymiaru Sprawiedliwości w byłym zaborze austriackim przeszedł w zawiadywanie Ministerstwa Sprawiedliwości. Objęto tam 4 zakłady karne, 18 domów więziennych przy sądach okręgowych i 195 aresztów przy sądach powiatowych. Po wybuchu Powstania Wielkopolskiego dnia 27 grudnia 1918 r. więzienia miejscowe przeszły pod rządy polskie. Do końca 1921 r. nie podlegały Ministerstwu Sprawiedliwości, lecz najpierw Naczelnej Radzie Ludowej a potem Ministerstwu byłej dzielnicy pruskiej. Dopiero 13 listopada 1921 r. nastąpiło przejęcie sądownictwa i więziennictwa w tym zaborze przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Było tam 5 domów kary, 1 centralne więzienie, 9 więzień przy sądach okręgowych, 67 aresztów przy sądach powiatowych – razem 82 więzienia. Po przyłączeniu do Polski Pomorza w styczniu 1920 r. władze przejęło Ministerstwo byłej Dzielnicy pruskiej. Instytucje wymiaru sprawiedliwości przejęło ono z dniem 15 lutego na obszarze apelacji poznańskiej i 1 marca 1920 r. na obszarze apelacji toruńskiej. Zarząd więzień w Wielkopolsce i na Pomorzu Ministerstwo Sprawiedliwości przejęło dopiero w listopadzie 1921 r. po likwidacji Ministerstwa byłej Dzielnicy Pruskiej. Do administrowania instytucji wymiaru sprawiedliwości na tym terenie utworzono Departament Ziem Zachodnich i delegowano go do Poznania. W Departamencie powołano referat Więzienny. W listopadzie 1922 r. przejęto 12 zakładów na terenie Górnego Śląska, w tym 5 przy sądach okręgowych, 7 przy sądach powiatowych (pozostawały na podstawie prawnej takiej jak Wielkopolska). Na Kresach Wschodnich więzienia początkowo podlegały Zarządowi Terenów Przyfrontowych i Etapowych. Administrację 18 więzień Ministerstwo Sprawiedliwości przejęło w kwietniu 1921 r. Do tego doszły 3 więzienia na Wileńszczyźnie. Więzienia tam były pod bezpośrednim zarządem Ministerstwa Sprawiedliwości I dzieliły przepisy wydane dla Kongresówki[112].

Łącznie polskie władze przejęły 400 zakładów w tym 33 duże, 98 mniejszych i 269 aresztów przy sądach powiatowych. Areszty i więzienia sądowe występowały tylko na ziemiach byłych zaborów austriackiego i pruskiego.

Sekcja Więzienna Ministerstwa Sprawiedliwości posiadała 6 komórek organizacyjnych w tym 4 wydziały: administracyjny, osobowy, penitencjarny i gospodarstwa więziennego oraz biuro rachuby  z centralną kasą i kancelarię[113].  Do 31 grudnia 1920 r. sekcja miała już 62 osoby i 6 wydziałów: osobowy, administracyjny, gospodarstwa więziennego, penitencjarny, biuro rachuby, centralną kasę pracy oraz kancelarię[114]. W 1921 r. Sekcję przekształcono na Departament Więzienny a później przemianowano go na Departament Karny, składający się początkowo z 24 osób I 3 wydziałów: służbowego, administracji więzień i pracy więźniów oraz kancelarii. W roku 1929 zatrudniał 30 osób I miał 3 wydziały: służbowy, administracji więziennej I pracy więźniów oraz kancelarię[115]. Pod koniec lat 30-tych składał się z wydziałów: administracji więzień, penitencjarnego i pracy więźniów oraz 3 referatów: inspekcji i dochodzeń, higieny i lecznictwa a także służby penitencjarnej. Departamentowi Karnemu podlegały więzienia i areszty sądowe oraz zakłady wychowawczo-poprawcze na terenie całego kraju. Nie podlegały mu więzienia wojskowe oraz areszty gminne i policyjne. W lutym 1919 r. na terenie byłej Kongresówki utworzono 5 okręgowych dyrekcji więziennych: w Warszawie, Mokotowie, Łodzi, Lublinie, Kielcach. W końcu 1920 r. utworzono jeszcze dyrekcje w  Krakowie i Lwowie. W październiku 1921 r. dyrekcje zlikwidowano. Dla sprawnego kontrolowania więzień w 1924 r. utworzono 3 okręgi rewizyjne. W 1930 r. w miejsce 3 okręgów utworzono 5 grup inspekcyjnych. Takie władze więzienne funkcjonowały do 1939 r[116].

Dnia 1 stycznia 1919 r. personel więzienny wynosił:

- inspektorów I klasy (naczelnicy więzień w VII st. sł.) – 20

- inspektorów II klasy w VIII st. sł. – 38

- inspektorów III klasy w IX st. sł. – 8

- sekretarzy I kancelistów – 16

- starszych dozorców – 75

- dozorców I dozorczyń 248

czyli w sumie 405 osób

W 1929 r. personel więzienny wynosił:

- urzędników VII stopnia – 36

- urzędników VIII stopnia – 127

- urzędników IX stopnia – 92

- urzędników X stopnia – 144

- urzędników XI stopnia – 74

- urzędników XII stopnia – 15

czyli w sumie 488 urzędników

- funkcjonariuszy8 st. sł. – 199

- funkcjonariuszy7 st. sł. – 1142

- funkcjonariuszy6 st. sł. – 705

- funkcjonariuszy5 st. sł. – 284

- funkcjonariuszy4 st. sł. – 589

- funkcjonariuszy3 st. sł. – 125

- funkcjonariuszy2 st. sł. – 2

- funkcjonariuszy1 st. sł. – 7

Czyli razem 3053 osoby

urzędników kontraktowych:

- lekarzy – 102

- nauczycieli – 68

- kapelanów – 109

- felczerów – 56

W sumie 335 urzędników

Ogółem w 1929 r. było zatrudnionych w więziennictwie 3876 osób[117].

We wszystkich więzieniach przeprowadzono zewnętrzne i wewnętrzne remonty i zaopatrzono je w niezbędne urządzenia. Niektóre nieodpowiednie więzienia zostały całkowicie skasowane a na ich miejsce otwarto kilka nowych. W 1929 r. liczba doszła do 333 (w tym 3 zakłady wychowawczo-poprawcze), z których 33 – I klasy, 47 – II klasy, 32 – III klasy. Do III klasy zaliczono też 221 małych więzień przy sądach grodzkich. Szczególną uwagę zwrócono na podniesienie stanu sanitarnego i higieny więźniów. Zorganizowano szkoły we wszystkich większych więzieniach, w których przebywali więźniowie podlegli przymusowemu nauczaniu[118]. Więźniowie uczęszczający do szkół stanowili około 1/5 ogółu osadzonych. W roku:

1927 było  27 625 więźniów w tym 4 505 uczęszczało do szkół (16,3% ogółu)

1928 było  29 796 więźniów w tym 4 828 uczęszczało do szkół (16,2% ogółu)

1929 było  25 073 więźniów w tym 4 075 uczęszczało do szkół (16,2% ogółu)

1930 było  30 219 więźniów w tym 5 138 uczęszczało do szkół (17% ogółu)

1931 było  36 130 więźniów w tym 5 705 uczęszczało do szkół (15,7% ogółu)[119].

Biblioteki więzienne zaopatrzono w przeszło 80 tys. tomów[120]. W roku:

- 1927 było 337 więzień i 152 bibliotek

- 1928 było 329 więzień i 160 bibliotek

- 1929 było 332 więzienia i 159 biblioteki

- 1930 było 335 więzień i 160 bibliotek

- 1931 było 346 więzień i 164 bibliotek[121].

W 1928 r. założono Centralną Bibliotekę Departamentu Karnego Ministerstwa Sprawiedliwości. Celom oświatowym służyły również odczyty, pogadanki, audycje radiowe oraz filmy pouczające. Opiekę duchową powierzono 140 kapelanom różnych wyznań, dając więźniom możliwość odprawiania praktyk religijnych. Troska o rozwój fizyczny spowodowała wprowadzenie ćwiczeń gimnastycznych. Szeroko stosowana była praca więźniów – przy codziennych robotach domowo-gospodarskich, w warsztatach więziennych i na roli. W niektórych więzieniach scentralizowano masową produkcję pewnego rodzaju wyrobów[122].

Początkowo przyjęto jako normę żywnościową 2000 ciepłostek dziennie. W 1922 r. poddano sprawę rewizji i od 1 stycznia 1923 r. Ministerstwo wydało jednolite przepisy dla więźniów w całej Rzeczpospolitej. Ilość kalorii podniesiono do 2400 ciepłostek, dla pracujących do 3000, dla chorych 4000. Koszt wyżywienia dziennego dla 1 więźnia wynosił:

1918 r. – 2 marki

1920 r. – od 2.5 do 3 marek

1921 r. – od 26 do 60 marek

1922 r. – od 80 do 300 marek

1923 r. – od 400 do 12000 marek[123]

W celu szkolenia odpowiednich kadr otwarto Centralną Szkołę Ministerstwa Sprawiedliwości dla urzędników i funkcjonariuszy więziennych. Kurs tej szkoły do 1929 r. przeszło 214 naczelników I wyższych funkcjonariuszy oraz 300 starszych dozorców i dozorców[124].

Według dekretu z 1919 r. więzienia służyły do: przemieszczenia osób aresztowanych w celu przeprowadzenia śledztwa, wykonania sądowych kar pozbawienia wolności, przymusowych zatrzymań i aresztów przewidzianych obowiązującymi przepisami oraz wyjątkowo do pomieszczenia więźniów wojskowych na żądanie ich władz. Podstawy nowej organizacji więziennictwa zawarte zostały w rozporządzeniu (z mocą ustawy) Prezydenta Rzeczpospolitej z dnia 7 marca 1928 r., w sprawie organizacji więziennictwa. Rozporządzenie to ustalało przede wszystkim zasadę, że więzienia wszelkiego rodzaju I zakłady wychowawczo poprawcze dla nieletnich podlegają Ministrowi Sprawiedliwości. ustrój władz więziennych polegał na dwuinstancyjności, czyli na czele każdego więzienia stał naczelnik, który podlegał Ministrowi Sprawiedliwości. Kierownictwo I nadzór Ministerstwa wykonywany był za pośrednictwem Centralnego Zarządu Więziennictwa (Departament Karny Ministerstwa Sprawiedliwości)[125]. W rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 1928 r. określono 2 główne zadania więzień: wykonywanie kary pozbawienia wolności orzeczonej przez sądy powszechne i wojskowe oraz pomieszczenia osób tymczasowo aresztowanych pod zarzutem popełnienia przestępstwa. W 1928 r. przeprowadzono nową klasyfikację więzień dzieląc je na samodzielne i przy sądach grodzkich. W tym samym roku sądy powiatowe i pokoju przekształcono na grodzkie. Więzienia samodzielne podzielono na 3 klasy w zależności od pojemności: I klasa o pojemności powyżej 450 miejsc, II klasa o pojemności od 150 do 450 miejsc i III klasa o pojemności poniżej 150 miejsc. Więzienia przy sądach okręgowych usamodzielniono i w zależności od pojemności zakwalifikowano do odpowiednich klas. Więzienia przy sądach grodzkich zaliczono do III klasy, ale podlegały one bezpośrednim kierownikom sądów przy których istniały. Pod względem przeznaczenia podzielono więzienia na: karne, śledcze i karno-śledcze. Do I klasy zaliczono 30 więzień, w tym 10 karnych, 2 śledcze, 18 karno-śledczych; do II klasy 46 karno-śledczych, do III klasy 32 karno-śledcze. Łącznie było 108 więzień samodzielnych i około 230 przy sądach grodzkich[126].

Młodemu polskiemu więziennictwu udało się w ciągu pierwszych 5 lat istnienia zespolić pod wspólnym kierownictwem, opanować ciężką sytuację materialną, wyzwolić ze spadku poprzednich reżimów i wkroczyć na drogę własnego rozwoju wysuwając własny program penitencjarny oparty częściowo na chlubnych tradycjach polskich reform więziennych podjętych w Królestwie Kongresowym a częściowo na nowych kierunkach więziennych. W drugim pięcioleciu nastąpił dalszy rozwój więziennictwa we wszystkich jego działach. Ale najważniejszym osiągnięciem było wydanie nowych podstaw prawnych I organizacja więziennictwa opartego na systemie progresywnym[127].

Wydanie regulaminu więziennego w 1931 r. (opartego na rozporządzeniu z 1928 r.) i kodeksu karnego w 1932 r., opartego na nowych przesłankach teoretycznych szkoły pozytywistycznej z uwzględnieniem obu jej kierunków: antropologicznego i socjologicznego wypracowanych w krajach Europy zachodniej, pociągnęło za sobą proces zmian przeznaczenia i klasyfikacji więzień. Nowy kodeks karny z 1932 r. miał charakter dwutorowy, poza kara wprowadzał także środki zabezpieczające. Wymagało to stworzenia nowych typów zakładów karnych, w tym także o charakterze zabezpieczającym. W latach 1932-34 został opracowany na podstawie nowego kodeksu karnego nowy projekt ustawy o więziennictwie postulujący gruntowne reformy. Nowy kodeks karny wydzielił z masy przestępców nieletnich I ustalił w stosunku do nich odrębne postępowanie poprzez umieszczanie ich w zakładach wychowawczo-poprawczych. Do wychowawczych kierowano nieletnich w wieku do 13 lat, zaś do poprawczych od 13 do 17 lat. Pobyt tam miał trwać do 21 roku życia. Projekt przewidywał osobny zakład obserwacyjno-rozdzielczy dla nieletnich, zakład dla nieletnich niedorozwiniętych umysłowo oraz zakład zamknięty dla trudnych do prowadzenia. Rozpoznanie więźniów I ich klasyfikację miała przeprowadzać Komisja do badań Kryminalno-Biologicznych na podstawie szczegółowych badań prowadzonych przez lekarzy specjalistów[128]. Nowym typem zakładów, które rozpoczęto tworzyć w 1934 r. były kolonie rolne. Podobny charakter miały więzienia rzemieślnicze przeznaczone dla skazanych pochodzących z miast. Dla przestępców zawodowych, nałogowych i recydywistów tworzono więzienia izolacyjne o zaostrzonym rygorze. W 1934 r. przystąpiono również do organizowania zakładów zabezpieczających dla recydywistów po odbyciu kary oraz karnych, ruchomych ośrodków pracy. W 1937 r. wprowadzono w życie nowy podział więzień, który był zasadniczym przełomem w dotychczasowej organizacji. Podzielono je na 2 zasadnicze typy: więzienia zwykłe i specjalne. Zwykłe podzielono na 5 grup w zależności od wielkości orzeczonej kary. Tworzono w nich oddziały dla niepełnoletnich i przestępców przeciwpaństwowych. Wyznaczono też osobne więzienia dla tymczasowo aresztowanych i skazanych na karę aresztu. Więzienia specjalne podzielono na 2 grupy: o surowym rygorze wykonywania kary dla więźniów szczególnie społecznie niebezpiecznych oraz więzienia dla więźniów o charakterze resocjalizacyjnym (kolonie rolne, więzienia zakłady rzemieślnicze i karne ruchome ośrodki pracy). W więzieniach specjalnych wyodrębniono oddziały dla skazanych na karę dożywotniego więzienia oraz oddziały dla niepełnowartościowych psychicznie[129].

Pod koniec 1938 r. po przejęciu więzień na Zaolziu działały w kraju 342 zakłady penitencjarne. W tej liczbie 118 więzień samodzielnych, 8 filii, 8 kolonii rolnych, 4 zakłady zabezpieczające, 204 więzienia przy sądach grodzkich. Ustawa z 1939 r. dzieliła na więzienia karne (zwykłe i specjalne) i areszty śledcze. Ustalała ona 7 rodzajów więzień specjalnych: obserwacyjno-rozdzielcze przeznaczone do badań osobowości skazanych celem ustalenia metod postępowania i wyboru właściwego więzienia, dla słabych psychicznie i ze schorzeniami niebezpiecznymi dla otoczenia i niepełnowartościowych psychicznie, izolacyjne dla recydywistów i przestępców zawodowych, kolonie rolne, zakłady rzemieślnicze, dla niepełnoletnich oraz ruchome ośrodki pracy[130].

Więzieniem kierował naczelnik. Był on przełożonym funkcjonariuszy w nim zatrudnionych. Personel stanowili: dozorcy, dozorczynie, starsi dozorcy i starsze dozorczynie. W większych więzieniach mogli jeszcze być: pomocnicy naczelnika, inspektorzy, podinspektorzy, asystenci i personel kancelaryjny a także pracownicy kontraktowi a więc lekarze, nauczyciele i kapelani. Naczelnika mianował Minister Sprawiedliwości. Pozostałych prokurator sądu apelacyjnego w porozumieniu z dyrekcją okręgową. Prokurator zatwierdzał także umowy z lekarzami i kapelanami[131].

Na ziemiach byłego zaboru pruskiego w każdym większym więzieniu prokurator sądu apelacyjnego dokonywał podziału czynności pomiędzy urzędników. Na ziemiach byłych zaborów rosyjskiego i austriackiego ustalono strukturę administracyjną więzień I i II klasy. Każde z nich posiadało 4 komórki organizacyjne, kancelarię oraz działy: administracyno-gospodarczy wraz z  rachubą i pracy więźniów. Regulamin z 1931 r. wprowadził pewne zmiany. Administracja składała się z 4 działów, ale zlikwidowano kancelarię a utworzono dział wychowawczy. Odtąd w większych więzieniach były działy: administracyjny, wychowawczy, pracy więźniów i gospodarczy. Na podstawie wyników osiągniętych w czasie czteroletnich prób w eksperymentalnych zakładach karnych nowego typu, została uchwalona w dniu 26 lipca 1939 r. ustawa o organizacji więziennictwa wprowadzająca nowy system penitencjarny. Ustawa ta anulowała Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 20 czerwca 1931 r. w sprawie regulaminu więziennego, do czasu wydania nowych regulaminów[132]. Ustawa z 1939 r. nie wprowadziła istotnych zmian do organizacji więzień. Rozszerzyła tylko skład ich administracji o pracowników kontraktowych (kapelanów, nauczycieli, lekarzy i sanitariuszy). Zakładem zabezpieczającym dla niepoprawnych kierował dyrektor a ich administracja składała się z działu pracy i administracyjno-gospodarczego. Zatrudniano w nich nauczycieli, lekarzy, kapelanów i niższych funkcjonariuszy. Wszyscy oni tworzyli Radę Zakładową, przy zakładach, zaś działały komitety opiekuńcze (prokurator, sędzia i przedstawiciel społeczny).

W działalności polskiego międzywojennego więziennictwa można wyróżnić 3 etapy. Pierwszy do 1925 r., gdy działalność polskich władz więziennych koncentrowała się na przejmowaniu zakładów I zapewnianiu osadzonym odpowiednich warunków bytowych. W drugim od 1925 do 1933 r. na grunt polski przenoszono obce wzorce i doświadczenia przystosowując do polskich warunków. W trzecim po 1933 r. w oparciu o własny dorobek teoretyczny I własne doświadczenia, z zachowaniem standardów europejskich, kształtował się polski system penitencjarny. Wybuch II wojny światowej przeszkodził we wprowadzeniu nowych rozwiązań i sprawdzenie ich w praktyce[133].

 

 

Rozdział 4

Więzienie w Sandomierzu

 

Polskie władze od okupantów i zaborców przejęły w sumie 400 zakładów karnych, w tej liczbie tylko 33 duże więzienia, 96 mniejszych i 269 aresztów przy sądach powiatowych. Przejęta więzienia, zwłaszcza w byłym zaborze austriackim były w bardzo złym stanie. Budynki były zdewastowane, powszechnie zaś występował brud, robactwo, głód i liczne epidemie, w tym tyfus. W podobnym stanie znajdowało się w pierwszych dniach po przejęciu więzienie w Sandomierzu.

13 listopada 1918 r. po usunięciu władz okupacyjnych austriackich, czasowe kierownictwo nad więzieniem w Sandomierzu objął Józef Stanisław Madey, na polecenie Ministra Sprawiedliwości N 8727/18, Sekcji Więziennej N 708/18 i polecenia Prokuratora Sądu Apelacyjnego w Lublinie N 12/18[134]. 19 listopada 1918 r. złożył on oficjalny raport do sekcji Więziennej Ministerstwa Sprawiedliwości, dotyczący stanu przejętego obiektu. Przez dziesięć dni do jego przybycia kierowały i rozporządzały więzieniem miejscowe władze wojskowe (komenda placu), które pozostawiły jako kierownika dawnego austriackiego profosa Pana Rzeizy, ponieważ był on polskiego pochodzenia. Od niego więzienie przejął J. St. Madey. Jego raport został podzielony na 8 części: 1. Co do kancelarii i ksiąg, 2. Co do budynków więziennych, 3. Co do spiżarni, i składu odzieży, bielizny i pościeli, 4. Co do kasy więziennej, 5. Co do więźniów, 6. Co do aktów przejęcia, 7. Co do stanu służby i porządków wewnętrznych, 8. Co do zewnętrznych porządków. Raport kończyło zestawienie przedsięwziętych kroków i zadań do wykonania. Na jego podstawie można detalicznie odtworzyć stan więzienia i więziennej administracji w chwili przejęcia obiektu przez polskie władze[135].

Kancelaria za austriaków była prowadzona niedbale (po polowemu), przeważnie ołówkiem, księgi były obszarpane i niewyraźne. Z ksiąg ekspedycji ocalała tylko księga główna zapisu więźniów z rozbiciem na działy według skazujących sądów i kalendarz terminowy oraz bardzo zapuszczony skorowidz, gdyż profos uciekał się głównie do swojej pamięci. Księgi aktów personalnych w ogóle nie prowadzono, wystarczyły odręczne zapisy w księdze więźniów. Ksiąg i dowodów stwierdzających mienie więzienne nie było w ogóle, oprócz odręcznie napisanych paru list z niewyraźnymi pozycjami. Księgi gospodarcze również nie istniały, gdyż aprowizowały więzienie władze wojskowe, wydając prowizję dzienną na znajdującą się ilość osób. Był tylko kajecik gospodarczy, do którego wciągano otrzymywaną ilość produktów i wykazywano ich zgodność z rozchodem. Podobnie był prowadzony kajecik kasy więziennej.

Własność Ministerstwa Spraw Wewnętrznych jako przynależnych więzieniu za czasów rosyjskich rządów stanowiły budynki: główny korpus byłego królewskiego zamku, piętrowy gmach kamienny i łukowa, jednopiętrowa przybudówka z cegły, gdzie mieścił się oddział kobiecy, domek piętrowy łączący łukową przybudówkę z głównym korpusem (dla służby więziennej) po drugiej stronie ulicy i piętrowy domek dla służby więziennej w której mieściła się łaźnia więzienna. Austriacy zajęli na więzienie tylko główny korpus byłego zamku, zaś dawny oddział kobiecy oddali pod składy wojskowe, niszcząc urządzenia i cele więzienne. Również oba domy dla służby więziennej oddali dla na lokum dla instytucji wojskowych i władz miejscowych (np. dla sejmiku powiatowego). Austriacy również w korpusie głównym umieścili więzienie, w łukowej przybudówce składy wojskowe, w domu dla służby – sejmik powiatowy a w domu po drugiej stronie ulicy  komendę wojskową.

Budynki były zapuszczone, odrapane, bez szyb a często i ram okiennych. W więzieniu były stare kamienne schody, stare, zrujnowane więzienne cele z prymitywnymi urządzeniami – prymitywnymi pryczami z desek na których był barłóg (suche konopie i trawa). Na 18 zajętych cel były tylko 4 stoły zbite z desek. Prawie w każdej celi były wieszadła a w niektórych ławki do siedzenia (ogółem 8 ławek), nie było klozetów a w zamian drewniane i parę blaszanych kubłów umieszczonych w specjalnych niszach w niektórych ( w mniejszości) zamykanych drzwiami innych otwartych, a więc psujących powietrze. Cele były zamykane na zwykłe drewniane, odręcznie dopasowane drzwi nie stanowiące mocnej zapory. Drzwi te zostały z czasów, gdy po wyjściu Rosjan urządziły je sobie kwaterujące wojska austriackie a później jeńcu – włosi. Stałe zamki w drzwiach były przeważnie zepsute, więc nie używane, które zastąpiono kłódkami, przy każdych drzwiach z innym zamkiem, co stanowiło trudność i niebezpieczeństwo w razie pożaru. Szpitala właściwie nie było, tylko przeznaczone do tego dwie cele, w których znajdowały się 4 łóżka z pościelą. Kuchnia ze zwykłym piecem i wmurowanym jednym żelaznym kotłem a drugim nie obsadzonym. Kocioł obsadzony miał pojemność190 litrów.

Jak za austriackich rządów więzienie otrzymywało od władz miejscowych wojskowych potrzebną ilość produktów na każdy dzień, a więc nie było żadnych zapasów spiżarnianych ani opałowych. Więźniowie chodzili we własnych ubraniach i we własnej bieliźnie. Kilka sztuk bielizny i kołder było przeznaczonych dla szpitala. Pościeli oprócz 25 starych derek i 10 sienników nie było wcale, jedyną pościel dla więźniów stanowiła wiązka suchych konopi składowanych w piwnicach. Odzieży nie było żądnej.

W chwili przejęcia więzienia od władz austriackich znajdowało się w kasie (według słów profosa) około 1080 koron, które przejętych do kasy powiatowej. Profosowi wydano awansem na bieżące wydatki 2000. Awans ten miał być w miarę wydatków uzupełniany.

W chwili przejęcia więzienia przez władze polskie znajdowało się w nim stu paru więźniów różnych kategorii. Władze sądowe zwolniły tych osadzonych na zasadzie praw wojennych austriackich, co spowodowało, że 17 listopada 1918 r. znajdowało się w więzieniu 62 więźniów w tym aresztowanych prewencyjnie z polecenia władz sądowych polskich  36 mężczyzn i 8 kobiet oraz 1 mężczyzna skazany przez sądy okupacyjne. Segregacja więźniów była uwzględniana tylko do pewnego stopnia, głównie z powodu braku odpowiednich pomieszczeń – prewencyjni siedzieli razem ze skazanymi, kobiety mieściły się w jednym korytarzu z mężczyznami i stale przechodziły koło ich cel. Dwie kobiety pracowały w kuchni, gdzie również mieszkały. Pomagali im często w pracy więźniowie mężczyźni ( w obecności dozorcy). Nie było kobiet dozorczyń.

Nie zostały sporządzone jakiekolwiek akty przy przejmowaniu przez władze polskie więzienia, nie było więc żadnych urzędowych danych o stanie zakładu i jego mienia w chwili przejęcia. Władze austriackie, bowiem usunięto siłą. Po przejęciu więzienia przez polskie władze pozostawiono tymczasowo dawnego profosa i przysłano mu wartę wojskową złożoną z 14 żołnierzy ochotników. Dozorcy ci nie mając pojęcia o nowym miejscu pracy pełnili służbę nieprawidłowo, np. rozmawiali z więźniami. Więźniowie mieli dużą swobodę, mogli palić, pojedynczo wychodzić na zewnątrz a także przyjmować odwiedzających.

W fatalnym stanie były urządzenia ascenizacyjne. Dawniej klozety były urządzone w narożnej baszcie, skąd szła rura na tylne podwórko do zbiornika skąd odprowadzane były nieczystości do podnóża góry, gdzie był zbiornik opróżniany przez zakontraktowanego przedsiębiorcę. Niestety Austriacy zepsuli klozety, zapchali i zniszczyli rury, wprowadzili, natomiast kubły, które wynosiło się i opróżniało w zbiorniku na tylnym podwórku. W chwili przejęcia więzienia zbiornik ten oraz sąsiadujący zbiornik na śmieci były wypełnione i gdyby nie mróz stałyby się zagrożeniem dla okolicy.

Główną bramą na zamkowy podwórzec (i wejście do więzienia) były podwójne, drewniane drzwi i zewnętrzna żelazna krata. Drewniane drzwi były stare, rozchybotane, zniszczone, prawie osuwające się. Krata żelazna była w nieco lepszym stanie,  zamki zarówno drzwi drewnianych jak i kraty były nadwyrężone i niepewne.

Cały etat służby więziennej przedstawiał się następująco:

Personel służby więziennej

  1. inspektor – kierownik Józef Madey
  2. inspektor pomocnik (pierwszy) Stanisław Adamski
  3. inspektor pomocnik (drugi) Mieczysław Kreizn

 

personel służby niższej

  1. dwóch starszych dozorców
  2. sześciu dozorców
  3. sześciu strażników
  4. dwóch oddźwiernych[136]

Jak widać na podstawie raportu sporządzonego w pierwszych dniach po przejęcia więzienia w Sandomierzu przez polskie władze stan obiektu był bardzo zły, organizacja zakładu karnego prawie nie istniała nie mówiąc już o inwentarzu więziennym, który w zasadzie nie istniał, a w każdym razie nie zaspokajał potrzeb więzienia. Dlatego też przed nową dyrekcją stanęły poważne zadania w perspektywie kilku lat. Na początek uporządkowano życie wewnętrzne: przeniesiono kobiety do osobnego oddziału, zabroniono palenia, przeniesiono skazanych do oddzielnych cel i zabroniono swobodnego przemieszczania. Postawiono sobie za zadanie stworzenie stałego personelu, zaaprowizowanie więzienia na zimę, zaprowadzenie tymczasowej książki kancelaryjnej, zaprowadzenie porządku w kancelarii, we wszystkich działach: ekspedycji, gospodarki, kasy roboczej, zaopatrzenie magazynu w ubrania, obuwie, pościel, ręczniki, kołdry, poszewki i bieliznę, urządzenie cel, zaopatrzenie ich w stałe zamki, urządzenie klozetów, gruntowny remont przybudówki łukowej i urządzenie pomieszczeń i cel, gdzie powinien być oddział kobiecy oraz stworzenie i osadzenie personelu stałej służby więziennej[137].

Jednak więzienie już funkcjonowało i posiadało pilne potrzeby które należało zaspokoić natychmiast. Trwała gorączkowa korespondencja Naczelnika Więzienia z Sekcją Więzienną Ministerstwa Sprawiedliwości. 2 stycznia 1918 r. Naczelnik napisał, że biorąc pod uwagę planowaną przez ministerstwo liczbę 230 więźniów więzienie potrzebuje po 300 sztuk sienników i derek w tym po 70 sztuk zapasów. Dodawał, że biorąc pod uwagę liczebność nie przekraczającą 90 osób więzienie potrzebuje natychmiast po 100 sienników i 100 derek[138]. Rok później liczebność zwiększyła się do 100 mężczyzn i 30 kobiet, w związku z tym naczelnik apelował o 300 koszul męskich, 90 koszul damskich, 300 kalesonów męskich, 90 majtek damskich, ponadto 40 poszewek na poduszki (w tym 10 dla szpitala), 420 powłoczek na poduszki (w tym 30 dla szpitala), 30 prześcieradeł i 390 chusteczek do nosa[139]. W latach późniejszych takie prośby stały się codziennością, ponieważ więźniów systematycznie przybywało.

Stan zaludnienia można odtworzyć tylko częściowo, ponieważ brakuje części akt z lat trzydziestych. W pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości w sandomierskim więzieniu liczba osadzonych była niewielka, tym niemniej wyraźnie widoczny był wzrost. W samym roku 1919 liczba ta się potroiła, w styczniu 1919 osadzonych było 41 więźniów, w grudniu już 101[140]. W styczniu roku 1921 więźniów karnych było 85, zaś śledczych 18, w roku 1922, w styczniu było 88 karnych i 67 śledczych, zaś w październiku 70 karnych i 91 śledczych. W roku 1924 było z kolei 196 więźniów karnych i 60 śledczych natomiast w listopadzie liczba ta wzrosła do 276 karnych i 46 śledczych. W styczniu 1925 r. było 305 więźniów karnych i 38 śledczych. W styczniu 1926 r. minimalnie zmalało zaludnienie do 267 więźniów karnych i 33 śledczych, w listopadzie było jeszcze mniej, bo 236 karnych i 28 śledczych. W styczniu 1927 zanotowano kolejny spadek do 188 karnych i 80 śledczych. W styczniu 1928 r. było 166 więźniów karnych i 83 śledczych, zaś w grudniu 92 karnych i 88 śledczych. W roku 1932 wyraźnie jednak znowu zanotowano przeludnienie. 14 IV 1932 naczelnik Stanisław Kwiatkowski w raporcie do Ministerstwa Sprawiedliwości donosił, że powierzone mu więzienie jest kompletnie przepełnione, gdyż stan zaludnienia wynosi 398 osób[141], zaś w maju 1935 r. 424 osoby[142] (rok później normalna pojemność więzienia wynosiła 416, natomiast pojemność maksymalna 593 osoby). Podobny raport złożył naczelnik 30 października 1935 r. Zaludnienie wynosiło 488 więźniów, przy czym więzienie w Przemyślu wysłało właśnie do Sandomierza transport kolejnych 18 osób, co w efekcie dawało sumę 506 osób, co znacznie przekraczało normalną pojemność więzienia. W roku 1936 w styczniu było 461  więźniów, zaś w grudniu 445. Jak więc widać, stan zaludnienia więzienia w Sandomierzu podlegał ciągłym zmianom, z wyraźną tendencją do wzrostu, przy czym problem stanowili więźniowie komuniści, których np. w listopadzie 1936 było 51 na 472 osoby osadzone.

W dwudziestoleciu międzywojennym polskie władze dużą wagę przywiązywały do zapewnienia higienicznych warunków odbywania kary pozbawienia wolności. Dużo miejsca poświęcono tym problemom w regulaminie z 1931 r. Określono w nim dokładnie sposób przyjmowania więźniów, dezynfekcji ich odzieży, przeprowadzania kwarantanny, kontroli żywności, utrzymania czystości pomieszczeń, wymiany bielizny i pościeli oraz higieny osobistej. Umieszczono w regulaminie obowiązek cotygodniowego strzyżenia i golenia mężczyzn. Zwiększono również częstotliwość szorowania podług (dwa razy w tygodniu), wymiany słomy w siennikach i poduszkach (trzy razy w roku), wprowadzono obowiązek kąpieli (dwa razy w tygodniu więźniowie pracujący w kuchni, raz na dwa tygodnie więźniowie niepracujący). Bieliznę osobistą wymieniano raz na tydzień, pościel dwa razy w miesiącu. Jak wynika na podstawie ocalałych akt, stan sanitarny więzienia zaraz po przejęciu go przez polskie władze wzbudzał wiele zastrzeżeń. 14 maja 1920 r. sporządzono raport z posiedzenia Komisji Sanitarnej Magistratu Miasta Sandomierza, zgodnie z zawartymi w nim informacjami podczas oględzin placu położonego naokoło więzienia i samego gmachu oraz placu dowództwa garnizonu Komisja zauważyła wiele uchybień. Nieczystości z całego gmachu więzienia usuwane były wbrew przepisom techniczno – sanitarnym, gdyż wylewane były do zlewu, skąd przez kanał wychodziły poza ogrodzenie więzienia na ulicę, płynęły rynsztokiem niewybrukowanym obok domów mieszkalnych i zatrzymywały się w porcie, gdzie kobiety brały wodę i prały ubrania. Odwoływanie się do władz więziennych nie przynosiło niestety widocznych efektów. Miejsce ustępowe znajdujące się w gmachach od strony Wisły były przepełnione tak bardzo, że nie nadawały się do użytku. Nie miał ich kto oczyszczać, gdyż władze więzienne twierdziły, że więzienie z nich nie korzysta. Nieprzyjemna woń zatruwała powietrze przede wszystkim na terenie więzienia. Zaradzić temu nie mogła niestety Komisja Sanitarna ani Magistrat, gdyż gmach więzienny był budynkiem rządowym a nie miejskim[143]. Stan więzienia był ogólnie tak zły, że lekarz powiatowy nie chciał wziąć na siebie odpowiedzialności za stan więźniów, chyba, że zostałby należycie urządzony szpital i kąpiel dla osadzonych[144]. W listopadzie 1921 dział gospodarczy przesłał do Ministerstwa Sprawiedliwości dane dotyczące urządzeń sanitarnych w więzieniu. Z pisma tego wynikało, że izba chorych składała się z 8 ubikacji na I piętrze głównego budynku więziennego o ogólnej pojemności ok. 360 m3i zawierało 3 sale męskie (po 20 łóżek) i 2 sale kobiece (po 8 łóżek), ambulatorium, łazienkę oraz skład odzieży i pościeli. W izbie chorych nie brakowało narzędzi i urządzeń lekarskich. Więźniowie nie posiadali kąpieli własnej i kąpali się w pralni, gdzie urządzono 4 natryski. Dezynfektory więzienne były 3 z czego 2 były w dobrym stanie. Więzienie nie posiadało urządzeń ascenizacyjnych, odchody były wynoszone w wiadrach do zbiornika, w związku z czym postulowano odnowienie istniejącej niegdyś kanalizacji[145]. W 1925 r. władze więzienia wysłały pismo do Powiatowego Urzędu Zdrowia w Sandomierzu w sprawie plagi szczurów, które nie tylko pustoszyły magazyny żywnościowe, ale również zakradały się do kancelarii. Dlatego też, proszono o receptę na wytępienie. 1 stycznia 1925 r. Naczelnik Więzienia wysłał do Ministerstwa Sprawiedliwości  sprawozdanie o stanie sanitarnym więzienia w I półroczu 1925 r. Zgodnie z nim na jednego więźnia przypadało 11m3. Więzienie ogrzewane było węglem i drzewem, oświetlenie było elektryczne, brakowało kanalizacji, dół kloaczy był cembrowany. Stan bielizny był dostateczny, zmiana co 7 dni, pranie bielizny odbywało się w zwykłych wannach, zaś suszenie na strychu głównego gmachu. Dezynfekcja była przeprowadzana za pomocą własnego aparatu co 2 tygodnie, kąpiel parowa w łaźni odbywała się co 2 tygodnie (na 10 osób miesięcznie zużywało się 1,5 kg mydła). Nowoprzybyli więźniowie odbywali kwarantannę w celi nr. 4 specjalnie na to przeznaczonej o pojemności 114m3, po uprzednim wypraniu i dezynfekcji ubrań. Szpital składał się z 4 pomieszczeń o 2 łóżkach, zaś pokój na ambulans był na III oddziale. Pomocy udzielał lekarz więzienny przy pomocy felczera. Lekarz obowiązkowo odwiedzał więzienie 3 razy w tygodniu i w nagłych wypadkach. Dodatkowe żywienie dla chorych stosowane było według wskazówek lekarza i składało się z mleka, jajek, mięsa, ryżu itp. Kuchnia szpitalna mieściła się w kuchni ogólnej. Zwłoki zmarłych więźniów grzebało więzienie. W okresie sprawozdawczym było 15 zgonów. Były też 4 matki karmiące, które otrzymywały dodatkowo do posiłku zdrowych więźniów mleko i pytlowy chleb. Chleb był wypiekany w piekarni więziennej, zaś mąkę kupowano od producentów. W okresie sprawozdawczym 6 więźniów chorowało na gruźlicę płuc, syfilis miało 7 osób, rzeżączkę 3 więźniów, odbył się 1 poród i 5 zabiegów chirurgicznych. [146] Według sprawozdania z 1928 r. o stanie sanitarnym więzienia było 27 cel wspólnych, 1 karcer ciemny i 1 karcer jasny. Więzienie nadal nie miało centralnego ogrzewania, opalane było węglem i drzewem za pomocą pieców kaflowych. Zmiana bielizny odbywała się co 7 dni, prana była w zwykłych baliach i pralkach, zaś suszona na strychu. Dezynfekcja przeprowadzana była za pomocą własnego aparatu dezynfekcyjnego firmy S.W. Westminster co dwa tygodnie. Nie były używane żadne środki odkażające. Aparat był już bardzo zużyty. Przewietrzanie i trzepanie pościeli odbywało się co tydzień. Miesięcznie na 10 osób zużywano 3,33 kg mydła. Nowoprzybyli więźniowie odbywali kwarantannę w specjalnej celi o pojemności 57m3, byli kąpani i przebierani w odzież więzienną. Pokój na ambulans znajdował się na II oddziale przy szpitalu więziennym. W szpitalu leczył lekarz więzienny przy pomocy felczera. Lekarz odwiedzał obowiązkowo więzienie 2 razy w tygodniu, a w nagłych przypadkach o każdej porze dnia i nocy. W celu sprawdzenia stanu sanitarnego i zdrowotnego dokonywał raz w miesiącu oględzin wszystkich więźniów. Dodatkowe żywienie dla chorych było stosowane według wskazówek lekarza i składało się z mąki, jaj, chleba białego, cukru, kawy, ryżu, kaszy jęczmiennej, pęczaku, kaszy jaglanej i mąki. Zgonów w II półroczu 1928 r. nie było. Na gruźlicę płuc chorowało 5 więźniów, syfilis miał jeden osadzony, rzeżączkę 2 więźniów[147]. Raport o stanie sanitarnym więzienia za rok 1928 ustalał liczbę m3 na 1 więźnia na 8m3 minimalnie, 11m3 średnio. Stosunek powierzchni okien do powierzchni podłogi w celach wynosił 1:53m2. Wentylacja odbywała się za pomocą okien, lufcików i drzwi. Podwórze więzienne miało 2280m2. Na gruźlicę chorowało 17 więźniów, na malarię 5, na grypę 60, zaś szkorbut miało 3 osadzonych. Na rzeżączkę cierpiało 13 więźniów, zaś na reumatyzm 37 osób, syfilis miały 4 osoby[148]. 14 stycznia 1930 r. zostało sporządzone sprawozdanie za rok 1929. Według niego cel wspólnych było 27, był 1 karcer ciemny i 1 jasny. W więzieniu był system kanalizacji bez wody. Były 3 zmiany bielizny – 1 zmiana na tydzień. Pranie odbywało się w specjalnie urządzonej celi z cementową posadzką, kotłem do gotowania bielizny, baliami drewnianymi i pralkami. Dezynfekcja ubrań odbywała się raz na miesiąc. Ubikacje wietrzone były codziennie, zaś pościel trzepana 2 razy w tygodniu. Co dwa tygodnie więźniowie brali kąpiel w łaźni miejskiej. Zużycie tygodniowe mydła wynosiło 3.33 kilograma na 10 osób. Miał miejsce tylko 1 zgon[149]. Według sprawozdania z 15 stycznia 1930 r, za rok 1929, cel wspólnych było 32, karcer ciemny 1 i karcer jasny 1. Nastąpiły 3 zgony. W więzieniu przebywały matki z niemowlętami[150]. Według sprawozdania ze stycznia 1932 za rok 1931 nowością było dezynfekowanie rzeczy przy pomocy pary, wprowadzono też 2 nowe maszyny do dezynfekcji, w tym nowy system doktora Jankowskiego[151]. W roku 1932 nastąpiły kolejne zmiany uwzględnione w raporcie z 13 stycznia 1933 r. Jedzenie dla chorych było przyrządzane oddzielnie, zaś koszty pogrzebów ponosić zaczęły rodziny więźniów[152]. Według sprawozdania za 1933 r, sporządzonego 15 stycznia 1934 r., cel wspólnych było 32, zaś pojedynczych 3. Nie było ani jednego zgonu[153]. 7 sierpnia 1935 r. został sporządzony wykaz sanitarno-rejestracyjny. Zgodnie z nim wygląd zewnętrzny więzienia był dobry. Więzienie znajdowało się 164,5 m n.p.m. na wzgórzu przy mieście. Stan ogólny budynku był dobry. Zawilgocenie było niewielkie, tylko w niektórych ubikacjach i suterenach. W sypialniach były łóżka żelazne z siatką i prycze drewniane składane. Sienniki były jutowe – 300 sztuk w stanie dobrym, 241 w stanie dostatecznym i 50 zużytych. Brakowało 170 prycz. Był warsztat rękodzielniczy o kubaturze 320 m2, gdzie jednorazowo mogło przebywać 30 osób. Szkoła miała 294 m2, mieściło się w niej do 50 osób. Brakowało świetlicy. Były również magazyny żywnościowe w suterenach (stan dobry-podłoga betonowa), bielizny (1 ubikacja) i rzeczy więźniów (razem w magazynie odzieżowym). W kuchni było zwykłe palenisko, kotły miedziane pobielane, posadzka w kuchni była z płyt betonowych. Piekarnia była ręczna z cementową posadzką. Były też urządzenia kąpieliskowe parowe z natryskami – stan prymitywny. Funkcjonowały od 25 lutego 1930 roku. Pralnia była ręczna, urządzenia ustępowe – zbiorowe sedesowe z 18 oczkami. Wywóz odbywał się za pomocą beczki z dołu kloaczego za pomocą wozu konnego. Apteka znajdowała się w gmachu głównym na I piętrze[154]. W dniu 26 września 1930 roku profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Jan Olbrycht z asystentem doktorem Kaczyńskim przeprowadzili w więzieniu sandomierskim badania serologiczne (surowicowe) na więźniach w zakresie grup krwi[155].

Od 1920 do 1930 r. trwały pertraktacje a potem prace nad adaptacją jednego z budynków więzienia na łaźnię miejską. Dokumenty na ten temat zachowały się przede wszystkim w archiwum miasta Sandomierza. W dniu 28 listopada 1920 r. Magistrat Miasta Sandomierza wystosował pismo do Kieleckiej Okręgowej Dyrekcji Więziennej, iż w roku ubiegłym czyli 1919 magistrat robił starania o odstąpienie miastu na urządzenie elektrowni budynku, który przed wojną przez władze rosyjskie był oddany do używalności Zarządu Więziennego w Sandomierzu, lecz dawniej był własnością miasta, tylko przez Zarząd Więzienia był odrestaurowany. Budynek ten mieścił się na placu miejskim na skarpie przy ulicy Zamkowej naprzeciwko więzienia i obecnie zajęty był także przez Zarząd Więzienia na pomieszczenia rodzin dozorców na parterze a w suterenie mieścił się magazyn Urzędu Zbożowego. Ze względu na to, że Ministerstwo Robót Publicznych przyznało miastu pożyczkę na rozpoczęcie budowy łaźni miejskiej, elektrowni i rzeźni, Magistrat pragnął pobudować w pierwszym rzędzie łaźnię. Najodpowiedniejszym i jedynym miejscem dogodnym w Sandomierzu był ten plac z budynkiem ze względu na bliskość miasta i wody. W poprzednim roku władze więzienne skłaniały się do oddania tego budynku, lecz nie podjęły ostatecznej decyzji. W związku z tym Magistrat zwrócił się o uwzględnienie tej potrzeby i odstąpienie miastu tego budynku[156]. Prośba ta została rozpatrzona pozytywnie, lecz jak się okazało był to początek trwającej kilka lat niezgody między władzami więzienia i władzami miasta. Kolejne dwa pisma dotyczące tej sprawy dają obraz skali problemu. Dnia 22 sierpnia 1928 roku Naczelnik Więzienia wystosował pismo do Starostwa w Sandomierzu na temat tego, iż Magistrat stosownie do umowy zawartej z Ministerstwem Robót Publicznych zajął w bezpłatną używalność budynek po byłej łaźni więziennej w której urządził publiczną łaźnię dla ludności cywilnej, zobowiązując się jednak i zagwarantował więzieniu bezpłatne korzystanie z łaźni raz na tydzień w  razie potrzeby częściej. Dnia 6 lipca Magistrat zawiadomił więzienie, że z powodu remontu zakład kąpielowy będzie nieczynny do odwołania. W związku z tym więzienie zostało bez łaźni (od miesiąca), co jest niedopuszczalne ze względów higienicznych. Tymczasem naczelnik dowiedział się, że Magistrat nie przeprowadził żadnego remontu łaźni, lecz zorganizował w niej jakieś dochodowe kąpiele zdrowotne. Remont w łaźni rozpoczął się dopiero kilka dni wcześniej w niektórych ubikacjach, zaś wanny w łaźni były nadal czynne. Dlatego właśnie Naczelnik Więzienia zwrócił się do Starostwa o interwencję, gdyż więzienie bez łaźni funkcjonować nie mogło[157]. Po tym incydencie przez jakiś czas było spokojnie wokół łaźni. Kolejny konflikt rozgorzał na nowo z powodu rozliczeń między więzieniem a miastem za użytkowanie łaźni. Dnia 10 lutego 1930 r. Magistrat Miasta Sandomierza wystosował pismo do Departamentu Karnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości. W piśmie tym chodziło o to, że zgodnie z par. 8 umowy o najmie łaźni zawartej 4 listopada 1922 r. między Okręgową Dyrekcją Robót Publicznych w Kielcach a Magistratem w Sandomierzu, biorący w najem czyli Magistrat obowiązuje się dawać łaźnię dwa razy w tygodniu do wyłącznego użytku Dyrekcji Więzienia na kąpiel dla więźniów bezpłatnie, za zwrotem rzeczywistych kosztów związanych z uruchomieniem łaźni (opał, usługa, światło). Ponieważ opał dawała Dyrekcja Więzienia, natomiast usługę w osobie mechanika i światło pokrywał Magistrat, przeto Magistrat zwrócił się do Departamentu Karnego o wydanie polecenia Dyrekcji Więzienia, aby za każdorazowe korzystanie z zakładu kąpielowego była wpłacana do kasy Magistratu opłata na pokrycie wydatków związanych z prowadzeniem zakładu kąpielowego[158]. Konflikt ten toczył się nieprzerwanie aż do wybuchu II wojny światowej.

Wyglądem zabudowań interesowały się nie tylko władze więzienia, ale przede wszystkim władze miejskie. 27 marca 1932 r. w czasopiśmie samorządowo-społecznym Ziemia Sandomierska zamieszczono notatkę na temat więzienia w której autor stwierdził, iż przy wjeździe do Sandomierza bardzo niemiłe wrażenie robią odrapane mury więzienia. Tynk coraz bardziej odpada tak, że w okresie wiosennym gdy do miasta zaczną przybywać rzesze turystów widok ten będzie bardzo niekorzystny. W związku z tym pożądane było, by władze więzienia poczyniły stosowne kroki u swych władz celem doprowadzenia tych murów do właściwego stanu. Naprawa ta jest bowiem pilna i konieczna ze względu na prastary Sandomierz i powagę instytucji państwowej[159]. 26 czerwca 1932 roku zamieszczono notatkę dotyczącą tej samej sprawy w której autor stwierdzał, iż sprawa bardzo niepożądanego wyglądu byłego zamku a obecnie więzienia znalazła należyte rozwiązanie. Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało fundusze na gruntowne odnowienie. W dniu 20 czerwca odbył się przetarg na związane z tym roboty, które w tych dniach mają być rozpoczęte[160]. Dwa miesiące później 7 sierpnia 1932 roku w czasopiśmie znalazła się notatka stwierdzająca, że nareszcie doczekano się odnowienia murów więziennych, które w ostatnim czasie robiły bardzo złe wrażenie na wjeżdżających do miasta[161]. W tym samym czasopiśmie w roku 1930 znalazła się wzmianka o tym, że w więzieniu sandomierskim przy wejściu do baszty południowej (od strony Wisły) na pierwszym piętrze znajdują się kamienne odrzwia, dość dobrze zachowane, choć zamalowane przez co straciły swój charakter. Naczelnik więzienia Pan Kwiatkowski skłonny był po nawiązaniu kontaktu z Polskim Towarzystwem Krajoznawczym odrzwia te odremontować[162].

Jak wynika z zachowanych dokumentów część osadzonych więźniów była zatrudniona. Władze więzienne poważnie traktowały problem ich zatrudnienia. Niestety sytuacja ekonomiczna kraju nie pozwalała na pełne zatrudnienie skazanych. A szkoda, ponieważ praca więźniów miała podwójny cel: efekty ekonomiczne i oddziaływania resocjalizacyjne. Na podstawie raport z 28 maja 1934 ustalono, że w więzieniu sandomierskim dział pracy nie posiada urządzeń gospodarczych i budynków. Miał natomiast 3 konie, 7 świń (zatrudniona 1 osoba) i 134 sztuki królików (1 osoba zatrudniona). Posiadał również ziemię orną w Mokoszynie o powierzchni 6 3930 ha(zatrudnionych 8 osób) i w Złotej o powierzchni 8 3718 ha(zatrudnionych 15 osób) oraz warsztaty: koszykarski (9 osób), szewski (5 osób), stolarski (11 osób), krawiecki (2 osoby), introligatorski (1 osoba), kowalsko-ślusarski (1 osoba) oraz hodowlę jedwabników (6 osób). Przy stałych robotach gospodarskich było zatrudnionych 59 więźniów w tym 7 osób w kuchni, 4 w piekarni, 22 przy obieraniu kartofli, 4 osoby przy kręceniu wody i 7 w pralni. Na korytarzach i na podwórku było 13 posługaczy. W warsztatach i przy innych robotach działu pracy było zatrudnionych 60 więźniów[163]. Więcej danych na temat zatrudnienia więźniów nie znaleziono.

Ważnym elementem resocjalizacji była działalność wychowawcza. Regulamin z 1931 r. określił wychowawczy cel wykonywania kary pozbawienia wolności i ustalał środki wychowawcze: opiekę duchowną sprawowaną przez kapelanów, działalność kulturalno-oświatową, organizację pracy oraz nauczanie zawodu. Działalność wychowawczą prowadziły utworzone po 1931 r. działy wychowawcze. Podstawę działalności kulturalnej stanowiły biblioteki i świetlice. Księgozbiór trzeba było zgromadzić w zasadzie od podstaw. W więzieniu sandomierskim również była biblioteka. W roku 1926 biblioteka posiadała 732 tomy[164]. Zgodnie z raportem z 5 stycznia 1928 r. ogólna liczba tomów wynosiła 931 w tym 451 beletrystyki, 316 podręczników szkolnych, 61 książek religijnych i 103 inne pozycje[165]. 2 lipca 1928 było już 967 tomów w tym pozycji beletrystycznych 479, podręczników szkolnych 316, książek religijnych 61 i 11 innych[166]. Dnia 7 stycznia 1929 r. Naczelnik raportował o posiadaniu przez bibliotekę 967 tomów w tym książek beletrystycznych 479, podręczników 316, 61 książek religijnych i 111 innych[167]. W dniu 5 marca 1929 r. został sporządzony spis podręczników, jakie posiadała szkoła więzienna w Sandomierzu. Spis zawierał 13 pozycji: 1. Czytanie polskie – M. Reiter (10 szt.), 2. Czytanki dla szkół początkowych cz. I – Bogucka i Niewiadomska (szt. 20), nauka wiary i obyczajów – ks. J. Masłowicz (25 szt.), dzieje Polski – Wł. Grzymałowski (szt. 10), Nauka czytania i pisania dla dorosłych – K.O.D. (szt. 60), Strzecha rodzinna – Wocalewski (szt. 10), Nasza Książka – H. Galle i Radwanowa – Wypisy i ćwiczenia dla klasy III (szt. 20), Umiem czytać – A. Dargielowa (szt. 20), Geografia – Radliński (szt. 20), Lubię czytać – Dargielowa (szt. 20), Nasz świat  – Karpowicz (szt. 50), Czytanki dla szkół początkowych – Niewiadomska (szt. 5)[168]. Według raportu z 5 stycznia 1930 r. w bibliotece było 967 książek, w tym 475 beletrystycznych, 316 podręczników, 61 religijnych i 111 innych[169]. Niestety nie zachowało się więcej raportów dotyczących biblioteki, na podstawie tych które przetrwały widać, że biblioteka więzienna nie była bardzo zasobna, za to jej zbiory w ciągu 4 lat wzrosły o 235 sztuk, co  stanowi dość dobry wynik i świadczy o tym, że były fundusze przeznaczone na te cele.

Działalność wychowawcza nie kończyła się na prowadzeniu bibliotek więziennych. Miała ona bardzo urozmaicony charakter. Dnia 21 lutego 1929 r. Naczelnik Więzienia  raportował do Ministerstwa Sprawiedliwości jak przedstawia się zakres prowadzonej oświaty pozaszkolnej. Według tego raportu w roku 1928 i 1929 odbywały się odczyty i pogadanki dla więźniów o treści: 1. Kształt ziemi, 2. Ruchy ziemi, 3. Pięć części świata, 4. Strefy klimatyczne, 5. Granice Polski, 6. Karpaty i Podkarpacie, 7. Kujawy, 8. Pomorze, 9. Śląsk, 10. Bogactwo Polski, 11. Nasi sąsiedzi, 12. Ustrój państwa polskiego, 13. O obowiązkach obywatelskich, 14. Kazimierz Wielki – dobry gospodarz – opiekun ludu wiejskiego, 15. Polska za Jagiellonów, 16. Stanisław Żółkiewski, 17. Zamoyski i Karol Chodkiewicz, 18. Rozbiory Polski, 19. Konstytucja 3 maja, 20. Tadeusz Kościuszko, 21. Powstanie Styczniowe, 22. Pan Prezydent Ignacy Mościcki, 23. Pan marszałek Józef Piłsudski, 24. 10-lecie niepodległości Polski, 25. Pijaństwo-zguba zdrowia i rodziny, 26. Oszczędność i praca ludzi wzbogaca, 27. Zesłaństwo polskie. Na każdym odczycie było przeciętnie od 35 do 40 osób[170]. Poza tym działalność wychowawcza była prowadzona na wiele jeszcze innych sposobów. Staraniem naczelnika pana Kwiatkowskiego, został zorganizowany na terenie Sandomierza Komitet Opieki nad Więźniami i urządzony został 24 grudnia 1930 r. miły i podniosły obchód gwiazdkowy i choinka[171].

Również ważny element stanowiły szkoły więzienne. Miały one znaczenie resocjalizacyjne, ale przede wszystkich dawały osadzonym szansę odnalezienia się w społeczeństwie. Na podstawie materiałów archiwalnych można dość dokładnie ustalić jak funkcjonowała szkoła przy więzieniu w Sandomierzu. Na podstawie formularza statystycznego dla szkół powszechnych na rok szkolny 1935/1936 (formularz wypełniono 27 listopada 1935 r.) wiadomo, że pełna nazwa placówki brzmiała: Szkoła Więzienna w Sandomierzu. Znajdowała się ona w mieście Sandomierz, gmina Sandomierz, powiat sandomierski, województwo kieleckie, zaś kierownikiem szkoły był Leon Kulowski. Szkoła została otwarta w 1919 r., była to szkoła publiczna-więzienna, mająca III stopień organizacyjny, zaś językiem nauczania był język polski.[172].

Zachowało się sprawozdanie z wyników egzaminów przeprowadzonych 30 czerwca 1926 r. (były to egzaminy za rok szkolny 1925/1926). Zgodnie z zawartymi w sprawozdaniu informacjami, rok szkolny rozpoczął się w październiku 1925 r., a konkretnie w styczniu 1926 r. gdy nastąpiła segregacja więźniów według grup. W szkole męskiej w grupie Ia przystąpiło do egzaminu 24 uczniów, w grupie Ib – 24, w grupie II – 38, zaś w grupie III – 29 uczniów, czyli w sumie 115 osób. W szkole żeńskiej w grupie Ia przystąpiło 9 osób, w grupie Ib – 6, w grupie II – 8, zaś w grupie III 8 osób, czyli w sumie 30 więźniarek. Wszystkich więźniów, którzy przystąpili do egzaminów było 145, w tej liczbie tylko więźniowie z wyrokami powyżej roku, którzy nie przekroczyli wieku lat 40 i byli całkowicie zdrowi. Od ogólnej liczby 320 osadzonych, było to 45,6%[173]. Dnia 18 stycznia 1926 r. Naczelnik Więzienia raportował do Ministerstwa Sprawiedliwości, że w więzieniu są dwie szkoły: męska i żeńska oraz, że zarząd więzienia opracował plan nauczania, który nie przynosiłby uszczerbku dla pracy. W tym celu wprowadzane zostało nauczanie wieczorowe, czyli od 1800 do 2100. Nauczyciele oprócz nauczania języka polskiego, historii, artmetyki w każą niedzielę i święta mają pogadanki historyczne i naukowe. Religii miał wykładać kapelan, ale wysyłał wikarego parafii ks. Marczewskiego. Doszło ponadto do konfliktu między nauczycielem i księdzem, który chciał od nauczyciela brać pieniądze za swoje zajęcia[174]. Według sprawozdania statystycznego z 1 lipca 1926 r. w więzieniu było 320 osób w tym 60 kobiet i 260 mężczyzn. Uczyło się 177 więźniów w tym 35 kobiet. Było 15 uczących się poniżej dwudziestego roku życia, 162 powyżej dwudziestego, ale poniżej czterdziestego roku życia. Personel nauczycielski liczył 2 osoby[175]. Według sprawozdania statystycznego ze stycznia 1928 r., osadzonych było 249 więźniów, w tym 167 karnych i 82 śledczych. Do szkoły uczęszczało 68 osób z czego 12 to były kobiety. Zajęcia odbywały się w 3 salach, zaś lekcje prowadziło dwóch nauczycieli[176]. W lipcu 1928 r. w więzieniu było osadzonych 222 więźniów, z czego do szkoły uczęszczało 29, w tym 5 kobiet. Był 1 więzień powyżej 40 roku życia i 23 pomiędzy 20 a 40 rokiem życia. Analfabetów było 5, półanalfabetów zaś trzynastu[177]. W miesiącu styczniu 1929 r. w więzieniu w Sandomierzu przebywało 195 więźniów w tym 21 kobiet i 174 mężczyzn. Do szkoły uczęszczało 38 w tym 3 kobiety i 30 mężczyzn. W tej liczbie był 1 więzień poniżej dwudziestego roku życia, 36 do czterdziestego roku życia i jeden więzień powyżej. W tym było 19 półanalfabetów i 5 umiejących czytać i pisać. Przeznaczono dla nich 3 sale lekcyjne, przy czym w dwóch salach uczyli się mężczyźni[178]. 4 kwietnia 1929 r. zaludnienie wynosiło 202 więźniów, w tym uczących się 63 a, zaś nauczaniem zajmował się 1 nauczyciel[179]. W dniu 9 lipca 1929 zaludnienie wynosiło 189 więźniów w tym uczących się było 37, w tym więźniów karnych uczyło się 34 a podlegało obowiązkowemu nauczaniu 69, zaś śledczych trzech[180]. W dniu 10 września 1929 r. Ministerstwo Sprawiedliwości przesłało do Naczelnika Więzienia w Sandomierzu pismo w sprawie podręczników i druków szkolnych. Na jego podstawie można ustalić, że Ministerstwo przesłało komplet podręczników oraz programy szkoły dla dorosłych, zaś przy tworzeniu kompletu Ministerstwo wzięło pod uwagę przysłane zapotrzebowanie, niestety z powodu braku kredytów uwzględniając je tylko częściowo. Jednocześnie dążąc do postawienia pracy szkolnej na właściwym poziomie i ujednostajnienia jej przesłało również druki szkolne, których prowadzenie należało do nauczycieli i kapelanów. Do tych druków należały: księga główna, miesięczny rozkład materiału, dziennik lekcyjny, lista obecności i księga zajęć pozaszkolnych[181]. W dniu 8 października 1929 r. zaludnienie więzienia wynosiło 188 osób, w tym uczących się 64, w tym więźniów karnych uczących się 57 a podlegających obowiązkowemu nauczaniu 58, zaś śledczych 4, nadal zajmował się nimi 1 nauczyciel[182]. Raport z dnia 1 stycznia 1930 r. do Ministerstwa Sprawiedliwości zawierał dane statystyczne o szkole i bibliotece. Ogólne zaludnienie według tego raportu wynosiło 173 osoby, w tym 165 mężczyzn i 8 kobiet, do szkoły uczęszczało 55 więźniów i byli to tylko mężczyźni. W tej liczbie osób do 20 roku życia było 5, do 40 roku życia 49 i 1 więzień powyżej. Analfabetów było 29, półanalfabetów 19, zaś tych co potrafili czytać i pisać 7. Do nauki przeznaczone były 2 sale, nauczał 1 nauczyciel[183]. W dniu 7 lipca 1930 r. zaludnienie więzienia wynosiło 232 osoby, w tym uczących się było 41, w tym 22 karnych uczących się i 40 podlegających obowiązkowemu nauczaniu i 1 śledczy[184]. 6 października 1930 r. zaludnienie wynosiło 243, w tym uczących się było 67 więźniów, przy czym 66 karnych podlegało obowiązkowemu nauczaniu i 1 śledczy się uczył[185]. Ze sprawozdania za rok szkolny 1930/31 wynika, że stan liczebny personelu szkolnego wynosił: 1 nauczyciel kontraktowy, 1 kapelan więzienny. Stan liczebny uczniów, natomiast wynosił 85 mężczyzn i 10 kobiet. W czasie roku szkolnego zwolniono 36 mężczyzn i 2 kobiety a w końcu roku szkolnego do egzaminów przystąpiło 49 mężczyzn i 8 kobiet. W skład Komisji Egzaminacyjnej weszli: Sędzia Okręgowy Śledczy jako przewodniczący, Inspektor Szkolny Powiatu Sandomierskiego, Naczelnik Więzienia, Ksiądz Prałat i Kapelan Więzienny[186]. Według sprawozdania statystycznego ze stycznia 1931 wynika, że ogółem było 325 więźniów z czego 82 uczęszczających do szkoły, w tym 8 kobiet. Było 34 analfabetów, 32 półanalfabetów i 16 umiejących czytać i pisać. Nauka odbywała się w 2 salach, zaś zajęcia prowadził 1 nauczyciel[187]. 1 kwietnia 1931 r. zaludnienie więzienia wynosiło 388 więźniów w tym uczących się 88, karnych uczących się 83, zaś podlegających obowiązkowemu nauczaniu 128, natomiast śledczych uczących się 5[188]. Kolejne sprawozdanie statystyczne zostało sporządzone 2 lipca 1931 r. Zaludnienie więzienia wynosiło wtedy 356 osób, w tym 57 uczących się, z czego więźniów karnych podlegających obowiązkowemu nauczaniu było 64, a uczących się 50, zaś śledczych uczących się 7. Nauczał nadal 1 nauczyciel. Na podstawie Karty Nauczycielskiej wypełnionej 27 listopada 1935 r. wiadomo, że od 1931 r. był to ten sam nauczyciel Leon Kulowski ur. 4 września 1919 r. w powiecie grodzieńskim. Był on kawalerem, wyznania rzymsko-katolickiego, ukończył w 1930 r. Państwowe Męskie Seminarium Nauczycielskie w Grodnie, odbył służbę wojskową (plutonowy, podchorąży rezerwy). W szkole więziennej rozpoczął pracę zaraz po skończeniu szkoły, nauczał języka polskiego, arytmetyki z geometrią, przyrody, geografii i historii. Miał w sumie 30 godzin tygodniowo zajęć, zaś w październiku 1935 r. zarobił 160,00 zł[189]. 12 lipca 1935 r. zaludnienie więzienia wynosiło 438 więźniów, w tym uczących się było tylko 48[190]. Według formularza statystycznego za rok 1935/1936, szkoła posiadała trzylampowe radio i nie miała aparatu filmowego, latarni projekcyjnej ani ogniska świetlicowego. Szkoła była pod opieką lekarza więziennego. Zorganizowane zostało bezpłatne dostarczanie uczniom podręczników, obuwia i ubrań z funduszy Ministerstwa Sprawiedliwości. Izba szkolna miała 75,5 m2, zajęcia w niej odbywały się od godziny 700 do 1150, zaś jednorazowo uczyło się w niej od 9 do 36 uczniów. Szkoła miała III oddziały. Religii nauczał ks. Prałat Antonii Rewera[191].Więcej informacji na temat szkoły więziennej niestety w aktach nie ma.

Bardzo ważnym czynnikiem wychowawczym był kościół. W każdym zakładzie, w którym było osadzonych przynajmniej 100 więźniów jednego wyznania chrześcijańskiego zatrudniony był duchowny regularnie odprawiający nabożeństwa, w których mogli uczestniczyć wszyscy więźniowie. W aktach więziennych zachowały się nieliczne dokumenty świadczące o poszanowaniu dla innych wyznań i zezwoleniu na praktyki religijne. W piśmie okólnym Ministerstwa Sprawiedliwości z 9 kwietnia 1924 r. m. in. do Naczelników Więzień w okręgach Sądów Apelacyjnych w Warszawie, Lublinie i Wilnie było napisane, iż w kwietniu 18,19,20,21,22,23,25,26 bieżącego roku przypadają uroczyste święta Żydowskie (pesach-Wielkanoc). Prawdopodobnie w te dni miejscowy rabin zechce odprawić nabożeństwo w więzieniu dla więźniów wyznania mojżeszowego, a gmina starozakonnych lub krewni więźniów dostarczyć więźniom strawy rytualnej. Wobec powyższego i na skutek pisemnej prośby Klubu Posłów Sejmowych i Senatorów Żydowskiej Rady Narodowej, Ministerstwo Sprawiedliwości prosiło o wydanie stosownych zarządzeń umożliwiających więźniom żydom odprawienie nabożeństw w te święta. O ile pozwalają lokalne warunki, należy na ten cel wyznaczyć specjalną celę o ile więzienie nie posiada bożnicy[192]. Podobnej treści pismo okólne zostało wystosowane 23 września 1924 r. Ministerstwo Sprawiedliwości informowało o tym, że we wrześniu 29 i 30 i październiku 8,9,13,14,15,16,17,18,19,20,21, przypadają uroczyste święta żydowskie (Nowy Rok, Dzień Odpustu, Kuczki vel Święta Szałasowe). W związku z tym Minister prosił o umożliwienie odprawienie nabożeństw i spożycie strawy rytualnej[193]. Pisma tej treści nadchodziły przed wszystkimi większymi żydowskimi świętami. Nie było jednak wśród zachowanych akt dokumentów dotyczących celebrowania świat religijnych przez wyznawców innych religii.

Od połowy lat 1920-tych do więzienia w Sandomierzu zaczęto kierować na dużą skalę aresztowanych i skazanych za działalność komunistyczną. W latach 1930-ych stanowili oni 1/3 ogółu osadzonych. W mniejszych grupach komuniści zaczęli napływać do Sandomierza od pierwszych dni II Rzeczpospolitej. Dnia 20 listopada 1918 r. kapitan żandarmerii S. Borowiec dostarczył do więzienia dwunastu aresztowanych za przestępstwa polityczne. Duża grupa komunistów trafiła do cel sandomierskich po obchodach 1 maja w 1926 r. na terenie Ostrowca Świętokrzyskiego. Z początkiem 1928 r. do Sandomierza zaczęły przybywać transporty więźniów politycznych spoza kielecczyzny. W maju 1935 r. stan komuny przekroczył 80 osób, ale w 1936 r. na skutek amnestii 50% członków komuny wysłano na wolność. Komuna w latach 1928-1939 przeprowadziła 51 zarejestrowanych poważnych akcji obronnych. W sumie w latach międzywojennych przez więzienie sandomierskie przewinęło się 647 komunistów. Walkę prowadzili na wiele sposobów, m. in. za pomocą głodówek, buntu (raban), zbiorowych protestów i demonstracji[194].

Zachowało się niewiele akt dotyczących więźniów komunistów, przetrwały głównie te z lat 1935-1936. Jest to obszerna korespondencja opisująca zachowania więźniów komunistów. Dnia 12 maja 1935 r. Kierownik Działu Administracyjnego Jan Smuła pisał do Naczelnika Więzienia w Sandomierzu, że od chwili przybycia do więzienia więźniów komunistów z więzienia lwowskiego, rozpoczęli oni silną agitację pośród więźniów komunistów do nie podporządkowywania się administracji więziennej i regulaminowi więziennemu, posługując się więźniami kryminalnymi, których stopniowo urabiają poprzez różne świadczenia w postaci: machorki, tłuszczu itp. Oprócz tego prawie codziennie podczas spaceru porozumiewają się między sobą za pomocą umownych znaków, ponieważ okna cel, w których przebywają wychodzą na spacerniak. W związku z tym kierownik J. Smuda prosił o pozwolenie na przesadzenie więźniów komunistów do cel, których położenie uniemożliwi porozumiewanie się. Stwierdzał ponadto, że więźniowie komuniści prowadzą wciąż agitację i starają się utrzymać komunikację za pomocą grypsów. W celi nr. 18 znajduje się zakonspirowany od kilku dni Główny Związek Komuny Więziennej w osobach: Edela, Nizkiera i Sokołyka oraz innych osób[195]. Dnia 26 maja 1935 r. Aspirant Str. Więzienny meldował Naczelnikowi Więzienia, iż więźniowie komuniści z celi 9 nie przyjęli kolacji na znak protestu oraz wg zameldowania st. Strażnika Sobieraja przy otwarciu celi wszyscy chóralnie oświadczyli: „żądamy wypuszczenia z izolacji więźniów pospolitych i naszego towarzysza, kolacji nie przyjmujemy.” Aspirant jednocześnie prosił o surowe ukaranie więźniów[196]. Z kolei 27 czerwca 1935 r. Starszy Aspirant F. Zaboklicki meldował Naczelnikowi, iż więźniowie komuniści z cel 12 i 28 nie przyjęli kolacji, zaś z celi 25 śniadania na znak protestu ukarania „towarzyszy” oraz wysunęli żądanie wypuszczenia z celi izolacyjnej swoich współwięźniów to znaczy więźniów pospolitych[197]. Dnia 6 lipca 1935 r. Naczelnik Więzienia w Sandomierzu pisał do Prokuratora Sadu Okręgowego w Radomiu, że od pewnego czasu więźniowie komuniści rozpoczęli planową akcję wysuwając prawie codziennie różne nieuzasadnione pretensje w formie ogólnych żądań a mianowicie:

-          udzielenia dwugodzinnego spaceru

-          wydania materiałów piśmiennych bez ograniczeń dla wszystkich więźniów komunistów

-          zniesienia izolacji więźniów komunistów, która utrudnia im współżycie

-          zezwolenia na prowadzenie komuny w więzieniu

-          uznanie delegatów dla załatwiania spraw w imieniu wszystkich więźniów komunistów

Dalej Naczelnik pisał, że więźniowie komuniści starają się wszelkimi sposobami do prowadzonej akcji wciągnąć więźniów pospolitych. Bojąc się, że te działania mogą wywołać ogólny bunt, naczelnik zlikwidował rozpoczętą głodówkę. W związku z tym zarządził ściślejszą izolację i obserwację więźniów oraz zobowiązał się do częstego informowania prokuratora o tym co się dzieje na terenie więzienia[198]. Dnia 8 sierpnia Starszy Aspirant meldował Naczelnikowi, że więźniowie komuniści karni z celi 12 gremialnie nie przyjęli śniadania na znak rzekomego protestu za pobicie więźniów z dołu i na znak solidarności z nimi[199]. Tego samego dnia Aspirant Służby Więziennej F. Zaboklicki meldował iż poprzedniego dnia po apelu wieczornym, gdy przesadzeni więźniowie podnieśli krzyk wtedy więźniowie komuniści zaczęli niemożliwie krzyczeć „nie bij, protestujemy”, zaś więźniowie z celi 28 bili ławkami w drzwi i tupali nogami. Pospolici więźniowie byli cicho i głosów nie podnosili[200]. W następnym roku sytuacja wyglądała podobnie. Dnia 20 kwietnia Aspirant Straży Więziennej F. Zaboklicki meldował Naczelnikowi, że wszyscy więźniowie komuniści z II oddziału oraz niektórzy więźniowie pospolici nie przyjęli obiady, przy czym komuniści wyrazili słowny protest przeciwko złemu traktowaniu ze strony administracji[201]. Dnia 22 kwietnia 1936 r. Aspirant Straży Więziennej F. Zaboklicki meldował Naczelnikowi więzienia: Więźniowie komuniści stworzyli zwartą komunę, przy czym wszystkie sprawy osobiste starają się załatwiać za pomocą swojego delegata (starosty) i zaczynają wyrażać niczym nieuzasadnione protesty. O ile uprzednio nie okazywali większej swej działalności, o tyle zaczęli wyrażać niczym nieuzasadnione protesty. Niektórzy więźniowie komuniści występują w stosunku do administracji więzienia w sposób agresywny i na każdym kroku starają się swój ogólny stosunek do administracji[202]. Tego samego dnia przodownica Straży Więziennej Aleksandra Popka raportowała do Aspiranta, Kierownika Działu Administracyjnego, że od dwóch tygodni więźniowie komuniści starają się nawiązać kontakt z więźniami kryminalnymi w celu wszczęcia ogólnej akcji przeciwko „regime” więziennemu i rządowi. Po wydarzeniach lwowskich więźniowie komuniści zaczęli wszczynać protesty w postaci nie brania kolacji oraz obiadu, ewentualnie protestowali gremialnie słownie we wszystkich celach wciągając do tej roboty więźniów recydywistów, kaptując ich tytoniem, gazetami lub jedzeniem podawanym za pomocą tzw. „konika” (sznurek i mydło), gdy zapadną ciemności nocne. Kilka razy były te windy konfiskowane przy rewizjach, lecz wciąż powstają nowe. Najaktywniejsza w tej robocie jest cela nr. 8, gdzie odbywają się ciągłe narady. Gdy się skasuje Zarząd Główny, tworzy się kolejny[203]. 23 kwietnia Aspirant F. Zaboklicki meldował Naczelnikowi, że o godz. 11 zgłosił się do niego więzień komunista Wierzbicki Zbigniew i oświadczył, że żąda w imieniu komuny jako delegat-starosta, przeniesienia na II oddział towarzyszy z I oddziału. Dnia. Aspirant wyprosił  24 kwietnia 1936 r. Aspirant Straży Więziennej F. Zaboklicki meldował Naczelnikowi, że w trakcie przeprowadzania apelu wieczornego delegaci z cel komunistycznych na I oddziale żądali złączenia ich z resztą więźniów, jak się wyrazili politycznych oraz natychmiastowego porozumienia ze starostą komuny, natomiast delegaci w celach komunistów na II oddziale żądali przybycia Delegata z Ministerstwa w sprawie bicia więźniów nowoprzybyłych przez administrację więzienia lwowskiego oraz wezwania lekarza spoza więzienia dla tych więźniów. F. Zaboklicki zameldował również, że oświadczenia te zbył, zaś w niektórych celach nie dopuścił więźniów do głosu[204]. Tego samego dnia Aspirant Zaboklicki jeszcze raz meldował, że jeśli chodzi o więźniów komunistów, to oni po wypadkach lwowskich usiłują zademonstrować swoją aktywną stronę, tym bardziej, że nie znając dokładnego opisu wypadków, są przekonani, że miały one podłoże czysto rewolucyjne i ten właśnie odruch rewolucyjny chcą zademonstrować jeszcze przed 1 maja, który to dzień w ich mniemaniu ma przynieść rozwiązanie kwestii komunizmu[205]. Trzy dni później – 27 kwietnia Aspirant dalej meldował, że widzenia otrzymali dwaj więźniowie karni komuniści. Zgodzili się na to, że widzenie będą mieli za siatką, ale po 3 minutach obaj zaczęli wyć, że żądają zniesienia izolacji, półtoragodzinnego spaceru, widzeń bez siatek. Krzyczeli również żeby świadkowie zajścia mówili wszystkim, że ich w więzieniu katują, mordują i nie dają żyć. Widzenie zostało im niezwłocznie przerwane, zaś obaj więźniowie wracając do cel krzyczeli, że przyjdzie czas kiedy to oni będą mordować i rozprawią się ze swoimi obecnymi prześladowcami. Po powrocie do cel ostentacyjnie oświadczyli, że na znak protestu nie wezmą obiadu. Obaj więźniowie są w zarządzie komuny, mają duży wpływ na pozostałych, są prowodyrami komunistycznymi mającymi agresywny stosunek do administracji więzienia[206]. 28 kwietnia ponownie według Raportu Aspiranta F. Zaboklickiego, więźniowie komuniści z II oddziału podczas rozdawania kolacji gremialnie wznosili okrzyki, że żądają pełnego i wspólnego spaceru, zaś podczas apelu wieczornego żądali przeniesienia towarzyszy z I oddziału na II oddział[207]. Dnia 30 kwietnia Aspirant F. Zaboklicki meldował, że po przetransportowaniu 5 więźniów komunistów do więzienia kieleckiego, zarządzona została częściowa segregacja więźniów. W jej trakcie więźniowie komuniści z II oddziału zaczęli krzyczeć: „nie bij, nie bij!”. Krzyk ten powtórzyły więźniarki komunistki, co zakłóciło spokój w więzieniu. Aspirant pod koniec raportu prosił o surowe ukaranie więźniów komunistów[208]. Tego samego dnia Aspirant przedłożył Naczelnikowi raport starszego strażnika Marchewki wraz z dwoma grypsami pochodzącymi z celi nr. 8, gdzie osadzony był cały zarząd komuny. Grypsy te zawierały wskazówki co do przyłączenia się komunistów z I oddziału do akcji komunistycznej, dane jak się mają zachowywać, jaki jest stosunek administracji do komuny oraz szczegóły techniczne dotyczące nawiązania kontaktu oraz wskazówki co do przepisania pieniędzy dla mającego być zwolnionym  Szumełdy Iwana[209]. Demonstracja komunistów z 30 kwietnia 2002 zakończyła się dyscyplinarnym ukaraniem więźniów[210]. 9 czerwca 1936 r. Kierownik Działu Administracyjnego poinformował Przodownika, że więźniarki komunistki w liczbie trzynastu decyzją naczelnika z tego samego dnia, za nie przyjęcie obiadu w dniu 8 czerwca zostały ukarane karą dyscyplinarną w postaci pozostania o chlebie i wodzie przez jeden dzień[211]. W dniu 14 czerwca 1936 r. Przodownik Straży Więziennej Jan Malanowicz meldował Aspirantowi Działu Administracyjnego Więzienia Panu F. Zaboklickiemu, że więźniowie komuniści w czasie rozdawania śniadania nie przyjęli chleba skarbowego, zaś w czasie rozdawania obiadu bili w drzwi cel i głośno krzyczeli „żądamy jedzenia i zniesienia wszystkich kar”. To samo powtórzyło się podczas rozdawania kolacji[212]. Przodownik J. Malanowicz 15 czerwca meldował Aspirantowi, że przy rannym apelu więźniowie komuniści jednogłośnie żądali widzeń oraz zniesienia kar. Zaznaczył przy tym, że więźniowie ci podczas porannego apelu byli bez marynarek[213]. Tego samego dnia Przodownik J. Malanowicz meldował dalej, iż podczas apelu wieczornego więźniowie komunistki żądały widzeń „jasnych” i zniesienia względem nich „szykan”, zaś więźniowie komuniści nie stanęli do apelu, przy czym głośno żądali przyłączenia do nich więźniów komunistów lwowskich z oddziału III, oraz protestowali, że administracja nie pozwala im chodzić na spacerze bez marynarek[214]. Dnia 4 sierpnia 1936 r. Aspirant Straży Więziennej raportował do naczelnika Więzienia o wydarzeniach z dnia 3 sierpnia, kiedy to po apelu wieczornym ogłosił komunistom, stosownie do decyzji Naczelnika, karę twardego łoża. Podczas zabierania łóżek i sienników z celi 12 więźniowie stawili czynny opór, w związku z czym wobec nich została użyta siła. Wszyscy w celi zaczęli krzyczeć „nie bij” oraz „precz z faszystowskim terrorem”. W związku z tym więźniowie zostali sprowadzeni do cel izolacyjnych i przebrani w więzienne skarbowe ubrania i ostrzyżeni. Ponieważ zakłóciło to spokój w więzieniu, trzeba było do cel izolacyjnych sprowadzić wszystkich komunistów z wyjątkiem „odszczepieńców” z celi nr 8. Przy przebieraniu więźniowie nadal zachowywali się prowokacyjnie oraz agresywnie, drapali ręce i gryźli palce strażnikom. Również więźniarki stawiały czynny opór. W dniu następnym więźniowie komuniści w liczbie 43 zostali osadzeni na I oddziale, lecz nadal zachowywali się wyzywająco[215]. W dniu 23 sierpnia 1936 r. Naczelnik Więzienia A. Jałowiecki w wykonaniu rozporządzenia Ministerstwa z dnia 19 sierpnia 1936 r. nr. III.AW.31500/C.21, raportował do Ministerstwa Sprawiedliwości Departament Karny Wydział Administracji Więzień na temat zachowania więźniów komunistów. Z raportu tego m. in. wynika, że w sandomierskim więzieniu przebywało wówczas 71 więźniów komunistów z tego 42 mężczyzn. Naczelnik podsumowując raport donosił, że nieprawdą jest jakoby komuniści byli bici przez straż więzienną[216].

Akt na temat więźniów komunistów nie ma dużo, zachowały się w zasadzie tylko dokumenty z lat 1935-1936. Na ich podstawie wyłania się jednak dość spójny obraz relacji między administracją a więźniami świadczący o silnym konflikcie i barku porozumienia oraz bardzo roszczeniowej postawie komunistów zabarwionej agresją w stosunku do władz więzienia. Z raportów wyłania się obraz więźniów komunistów jako grupy silnie skonsolidowanej, przekonanej o tym, że podlega szykanom, które de facto nie miały miejsca. Opracowania powojenne na ten temat opisują dzieje komuny sandomierskiej w zupełnie innym świetle – działalność komuny to była to praca, nauka i walka, zaś w latach 1928-1939 komuna w przeprowadziła 51 zarejestrowanych w zachowanych dokumentach poważnych akcji obronnych[217].

Jeszcze jednym elementem więziennej codzienności były ucieczki więźniów. Zachowane akta dokumentują 2 takie ucieczki. W dniu 5 marca  1928 roku z więzienia w Sandomierzu przez wybicie otworu w suficie celi i wydostaniu się na strych zbiegło pięciu więźniów. Do opuszczenia się ze strychu na zewnątrz więzienia użyli sznurów do wieszania bielizny[218]. Dnia 3 kwietnia 1930 roku z więzienia zbiegło dwóch więźniów spuściwszy się po sznurze z dachu. Ucieczki dokonali w biały dzień. Jeden z nich spadł z wysokości 10 metrów i wskutek tego mógł dojść tylko nad Wisłę, gdzie schował się w pękach wikliny, skąd go zabrano z powrotem do więzienia. Drugi zbiegł, lecz policjanci ujęli zbiega. Trzeci amator ucieczki widząc upadek swojego poprzednika przeląkł się niebezpiecznej wyprawy i został na strychu skąd go uroczyście sprowadzono[219].

 

 

 

Zakończenie

 

Po pierwszych większych reformach więziennych w Polsce przeprowadzonych z pewnym rozmachem przez Skarbka i rozkwicie koncepcji penitencjarnych w połowie XIX w., więziennictwo rozwijało się przez kilkadziesiąt lat w wytkniętym przez polskich reformatorów kierunku. Powstanie styczniowe i represje popowstaniowe położyły kres samodzielności narodowej, również w dziedzinie więziennictwa. Rosja Carska rozciągnęła swoje ustawodawstwo na tereny Królestwa Polskiego i przeniosła surowy reżim karno-represyjny. Podobna sytuacja panowała w innych zaborach. Zaborcy budowali przede wszystkim koszary i więzienia. Najwięcej więzień wybudowały Prusy w ramach wielkiej rozbudowy systemu celkowego w II połowie XIX w., aż do schyłku XIX w., a następnie Rosja, która w początkach XX wieku zbudowała szereg więzień. Najmniej więzień wybudowała Austria, najczęściej wykorzystując stare zamki i klasztory. Więziennictwo w okresie zaborów kształtowało się w ramach ustrojów państw zaborczych.

Więzienie w Sandomierzu było właśnie jednym z tych, które powstały pod panowaniem Austrii i mieściło się w byłym zamku, którego jedno skrzydło ocalało z potopu szwedzkiego. Po trzecim rozbiorze Austriacy umieścili w nim sąd kryminalny i areszt. W 1925 r. władze rosyjskie zdecydowały się na umieszczenie tam więzienia, pozostawiając czasowo biura sądu[220]. Główny korpus więzienia został wzniesiony z łamanego kamienia i cegły. Mury w części piwnicznej przekraczały dwa metry grubości. Podczas prac adaptacyjnych przecięto pierwsze piętro stropem, wykuto nowe klatki schodowe i korytarze, tworząc trzy kondygnacje cel. W latach 1893 – 1894 od strony południowej i wschodniej wzniesiono budynki mieszkalne dla personelu oraz budynki gospodarcze. Dobudowano skrzydło zwane ze względu na swój kształt „rogalem”. Między nim a głównym korpusem więzienia znajdowały się dwa podwórka – spacerniaki. Całość zabudowań została opasana kamiennym murem, na który położono drut kolczasty. W momencie wybuchu I wojny światowej Rosjanie ewakuowali więźniów w okolice Odessy, zabrano też wyposażenie cel i zapasy żywności. W 1915 r. wojska radzieckie zdemolowały budynki więzienne. Po przejęciu Sandomierza przez administrację austriacką więzienie przekształcono w obóz jeniecki, w którym przetrzymywano jeńców włoskich. Gdy 3 listopada 1918 r. obiekt zamku został przejęty przez magistrat, a potem przekazany przedstawicielowi Ministerstwa Sprawiedliwości, w więzieniu znajdowało się około stu chorych więźniów skazanych przez austriackie sądy polowe. Po wstępnej analizie zarzutów, część z nich zwolniono, zatrzymując 26 osób do dalszego odbywania kary. Zatrzymano też 8 kobiet i 28 mężczyzn celem dokończenia czynności śledczych[221].

Więzienie w Sandomierzu zaliczano do II klasy. Szczegółowa analiza powierzchni wykazała, że w obiekcie można jednorazowo przetrzymywać 351 więźniów, zazwyczaj jednak norma ta była przekroczona, co daje się ustalić na podstawie resztek zachowanych akt. Więzienie w Sandomierzu przeznaczone zostało do egzekwowania kar więzienia ciężkiego, więzienia do trzech lat, więzienia zastępującego dom poprawy, kar aresztu, aresztu śledczego i zapobiegawczego. Wyroki egzekwowano w celach wieloosobowych, kilka jedynek w piwnicach traktowano jako karcery. Więzienie nie posiadało centralnego ogrzewania, węzły sanitarne znajdowały się na korytarzach, cele i korytarze oświetlano lampami naftowymi. Kobiety skazane za przestępstwa kryminalne wykorzystywano do prac gospodarczych. Więzienie posiadało pomocnicze gospodarstwo rolne, wykorzystywane do uprawy warzyw, gdzie zatrudniano „pospolitych”, z niewielkimi wyrokami , po odbyciu połowy kary. Od połowy lat dwudziestych więźniowie mogli uczęszczać na zajęcia szkolne, była również biblioteka szkolna. Od końca 1925 r. do Sandomierza kierowano więźniów skazanych za przestępstwa antypaństwowe. Budynki więzienne nie były poddawane większym przeróbkom i remontom, odnawiany był tylko co kilka lat więzienny szpital, ambulatorium, kuchnia, spiżarnia i warsztaty oraz mieszkania naczelnika i dozorców[222].

Więzienie sandomierskie nie było ani największym, ani znaczącym więzieniem w okresie międzywojennym. Rzadko jest wymieniane w historii więziennictwa, zwłaszcza, że zakończyło swoją działalność w 1952 r. Obecnie w gmachach w których się mieściło znajduje się muzeum. Zburzony został „rogal” i mur okalający więzienie. Mieszkańcy Sandomierza nie pamiętają już jakie przeznaczenie miał zamek, trudno, więc dowiedzieć się czegoś ciekawego na temat więzienia. Do dzisiejszych czasów przetrwało również niewiele akt, ponieważ spłonęły one w pierwszych dniach II wojny światowej. Więzienie stało się po prostu częścią historii zamku, którego losy związane są nierozerwalnie z historią Polski. I dlatego właśnie warto się na chwilę zatrzymać nad jego losami. Warto to też zrobić z jeszcze jednego ważnego powodu – w okresie międzywojennym, gdy kształtowała się polska penicjarystyka, również więzienie sandomierskie było polem doświadczalnym dla twórców istniejącego do dzisiaj systemu.

 

 

ARCHIWALIA:

 

 

  1. Akta Miasta Sandomierza sygn. 50, 726
  2. Akta Więzienia w Sandomierzu sygn. 26; Akta o przejęciu więzienia i dalszym jego urządzaniu, 13 listopada 1918 r.,
  3. Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn 25, Akta o odzieży, bieliźnie i pościeli dla więźniów
  4. Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn 44, Transport Więźniów
  5. Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 26, Akta o przejęciu więzienia i dalszym jego urządzaniu ,
  6. Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 26, Raport do Sekcji Więziennej Ministerstwa Sprawiedliwości z 29 XI 1918
  7. Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 46, Pomoc lekarska i dezynfekcja,
  8. Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 51. Pomoc lekarska i dezynfekcja, r. 1921
  9. Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 53, 55, 56, Sprawozdanie o stanie sanitarnym więzienia,
  10. Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 57, Sprawozdanie sanitarne więzienia w Sandomierzu, s. 89
  11. Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 63, Akta dotyczące pojemności więzienia
  12. Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn.50 Stan sanitarny więzienia w Sandomierzu,
  13. Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn71, dane o pojemności i zaludnieniu więzienia w Sandomierzu
  14. Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 58, 59, 60, 61, 6, 78
  15. Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akta Magistratu Miasta Sandomierza, sygn. arch. 895, 896
  16. Zespół Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 71

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



[1] Zaczyński Wł. P., Praca badawcza nauczyciela, Warszawa 1981, WsiP, rozdz. II

[2] Zaczyński Wł. P., Poradnik autora prac seminaryjnych, dyplomowych i magisterskich, Warszawa 1995, Wydawnictwo „ŻAK”. s. 15

[3] Kalinowski W.,  Lalik T., Przypkowski T., Rutkowski H.,  Trawkowski S., Sandomierz. Instytut Urbanistyki i Architektury, Warszawa 1956; Budownictwo i Architektura, s. 6

[4] tamże, s. 7-8

[5] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza. Średniowiecze. Tom 1, Polskie Towarzystwo Historyczne, Warszawa 1993, s. 94-97

[6] Kalinowski W.,  Lalik T., Przypkowski T., Rutkowski H.,  Trawkowski S., Sandomierz. Wyd. cyt., s. 13

[7] tamże, s. 14-16

[8] Wąsowicz T., Pazdura J. (red.), Studia sandomierskie. Materiały do dziejów Sandomierza. Ludowa    Spółdzielnia Wydawnicza, PTTK, Sandomierz 1967, s. 247

[9] Kalinowski W.,  Lalik T., Przypkowski T., Rutkowski H.,  Trawkowski S., Sandomierz. Wyd. cyt., s. 17-19

[10] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza. Średniowiecze. Tom 1, wyd. cyt. s. 103-104

[11] Kalinowski W.,  Lalik T., Przypkowski T., Rutkowski H.,  Trawkowski S., Sandomierz. Wyd. cyt. s. 20-23

[12] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza. Średniowiecze. Tom 1, wyd.cyt., s. 127

[13] Wąsowicz T., Pazdura J. (red.), Studia sandomierskie. Materiały do dziejów Sandomierza. Wyd. cyt., s. 250

[14] Kalinowski W.,  Lalik T., Przypkowski T., Rutkowski H.,  Trawkowski S., Sandomierz. Wyd. cyt. s. 24-27

[15] Wąsowicz T., Pazdura J. (red.), Studia sandomierskie. Materiały do dziejów Sandomierza. Wyd. cyt., s. 253-254

[16] tamże, s. 254-255

[17]Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza. Tom 2, część 1: W okresie świetności, Polskie Towarzystwo Historyczne, Warszawa 1993, s. 17-19

[18] Wąsowicz T., Pazdura J. (red.), Studia sandomierskie. Materiały do dziejów Sandomierza. Wyd. cyt., s. 258

[19] Kalinowski W.,  Lalik T., Przypkowski T., Rutkowski H.,  Trawkowski S., Sandomierz. Wyd. cyt., s. 37-39

[20] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza. Tom 2, część 1: W okresie świetności, wyd. cyt., s. 28

[21] tamże, s. 41

[22] tamże, s. 76-79

[23] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza, tom. II, część 3. W czasach stagnacji i upadku. Polskie Towarzystwo Historyczne, Warszawa 1993, s. 7

[24] Kalinowski W.,  Lalik T., Przypkowski T., Rutkowski H.,  Trawkowski S., Sandomierz. Wyd. cyt., s. 53-59

[25] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza, tom. II, część 3. W czasach stagnacji i upadku. Wyd. cyt., s.7-8

[26] Wąsowicz T., Pazdura J. (red.), Studia sandomierskie. Materiały do dziejów Sandomierza. Wyd. cyt., s. 268

[27] tamże, s. 269

[28] Samsonowicz H. (red.), dzieje Sandomierza, tom. II, część 3. W czasach stagnacji i upadku. Wyd. cyt., s. 9

[29] Wąsowicz T., Pazdura J. (red.), Studia sandomierskie. Materiały do dziejów Sandomierza. Wyd. cyt., s. 269

[30] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza, tom. II, część 3. W czasach stagnacji i upadku. Wyd. cyt., s.8-9

[31] tamże, s. 22-26

[32] tamże, s. 30-33

[33] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza, tom. II, część 3. W czasach stagnacji i upadku. Wyd. cyt., s. 55-61

[34] Kalinowski W.,  Lalik T., Przypkowski T., Rutkowski H.,  Trawkowski S., Sandomierz. Wyd. cyt., s. 60-69

[35] Wąsowicz T., Pazdura J. (red.), Studia sandomierskie. Materiały do dziejów Sandomierza. Wyd. cyt., s. 270-273

[36] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza, tom. II, część 3. W czasach stagnacji i upadku. Wyd. cyt., s. 105-109

[37] tamże, s. 153

[38] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza, tom. II, część 3. W czasach stagnacji i upadku. Wyd. cyt., s. 154-163

[39] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza, tom. IV, część 1. Sandomierz w latach 1918 – 1939. Polskie Towarzystwo Historyczne, Warszawa 1994, s.7

[40] tamże, s. 270-273

[41] Buliński M., Monografia miasta Sandomierza. Warszawa 1879, s. 33

[42] tamże, s. 32

[43] tamże, s. 41

[44] Samsonowicz H. (red.), Dzieje Sandomierza. Średniowiecze. Tom 1, wyd.cyt., s. 110-111

[45] Rozwój historyczny w: Rocznik statystyczny powiatu Sandomierz – cyt. Wyd., s.24

[46]Arnold St., Polska w rozwoju dziejowym. Warszawa 1966, s. 60

[47] Koba-Ryszewska T., Przeszłość ziem województwa kieleckiego. [w:] Z dziejów Ziemi Kieleckiej 1918-1944. Warszawa 1970, s. 10

[48] Polska dzielnicowa i zjednoczona. w: red. Gieysztor A., Państwo, Społeczeństwo, Kultura. Wiedza Powszechna, Warszawa 1972, s.18

[49] Arnold St.  Polska w rozwoju dziejowym. Wyd.cyt., s. 61

[50] Terytorium i podziały polityczno-administracyjne. W:Mały słownik historii Polski. Wyd IV, WP, Warszawa 1967,

[51] Rozwój historyczny. w: Rocznik statystyczny powiatu Sandomierz. – cyt. Wyd., s. 25

[52] Kutrzeba St., Historia ustroju Polski w zarysie. Wydawnictwo Gebether i Wolff, Warszawa 1949, s.260

[53] Kutrzeba St., Historia ustroju Polski w zarysie. Wyd. cyt., s.260, 201

 

 

[54] Sobolowa B., Akta komisji…, s.405

[55] Ptaśnik J. Miasta i mieszczaństwo w dawnej Polsce. PAU, Kraków 1934, s. 195

[56] tamże s. 323-325

[57] tamże s. 334

[58] Ptaśnik J. Miasta i mieszczaństwo w dawnej Polsce. Wyd. cyt., s.356

[59] tamże,  s.365

[60] tamże, s. 122

[61]tamże,  s. 363

[62] Mencel T., Galicja Zachodnia 1795-1809. Studium z dziejów ziem polskich zaboru austriackiego po III rozbiorze. Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1976,  s. 49

[63] tamże, s. 308

[64] Kutrzeba St. Historia ustroju Polski w zarysie. Lwów 1920, t. IV, cz. II, s. 135, s. 162-164

[65] Mencel T. Galicja zachodnia 1795-1809. Wyd. cyt., s.147

[66] tamże, s.146, 147

[67] tamże, s. 386, 387

[68] tamże, s. 146,

[69] tamże, s. 387

[70] Koba-Ryszewska T., Przeszłość ziem województwa kieleckiego.  Wyd. Cyt. s.14

[71] Mazurkiewicz J. Korobowicz S. Historia państwa i prawa polskiego (1795-1864), Uniwersytet Marii Curie-   Skłodowskiej, Lublin 1970, s.27

[72] Koba-Ryszewska T., Przeszłość ziem województwa kieleckiego.  Wyd. Cyt. s.14

[73] Bardach J. Leśnodorski B. Pietrzak M. Historia ustroju i prawa polskiego. PWN, Warszawa 1994, s. 362

[74] Świder Z. Dzieje ustrojowe i kancelaria miasta Sandomierza w latach 1795-1950, Sandomierz 1970, Opracowanie wewnętrzne w WAP w Kielcach – Oddział Terenowy w Sandomierzu s. 7

[75] Akta Miasta Sandomierza. Sygn. 50

[76] Mazurkiewicz J., Korobowicz A., Historia państwa i prawa polskiego. Wyd .cyt., s. 30, 31

[77] tamże, s. 31

[78] Mazurkiewicz J. Kombowicz A. Wyd cyt., s.34

[79] Zbiór Przepisów Administracyjnych cz.I, tom I, s. 29 i następne

[80] Ukaz z dnia 7 marca 1837 r. w: Dziennik Praw Królestwa Polskiego, tom XX, s. 413

[81] Ukaz z dnia 11 października 1842 r., w: Dziennik Praw Królestwa Polskiego, T. XXX, s. 280-285,

[82] Dziennik Praw Królestwa Polskiego, tom XXXIV, s. 452-459

[83] Jabłoński H., Struktura cywilnej władzy prowincjonalnej w królestwie polskim, w: Przegląd Historyczny, tom XXXIV, zeszyt 4, 1938, s. 443

[84] Akta Miasta Sandomierza sygn. 50

[85] Materiały dla statystycznego opisania radomskiej gubernii cz. I, Radom 1881,

[86] Ukaz z dnia 31 grudnia 1866 r. w: dziennik Praw Królestwa Polskiego, tom LXVI, s. 119 I nast.

[87] Dziennik praw Królestwa Polskiego, tom LXVI, s. 279-303 I tom LXVII, s. 359 I następne

[88] Akta Miasta Sandomierza sygn. 50

[89] Koba-Ryszewska T., Przeszłość ziem województwa kieleckiego.  Wyd. Cyt. s. 21-22

[90] Mazurkiewicz J. Korobowicz A. s. 53

[91] Mazurkiewicz J. Korobowicz A. s. 54

[92] Koba-Ryszewska T., Przeszłość ziem województwa kieleckiego.  Wyd. Cyt. s.17

[93] J. Mazurkiewicz, Korobowicz A. wyd. cyt., s. 137

[94] Mazurkiewicz J., Korobowicz A., wyd. cyt., s.55

[95] Mazurkiewicz J., Korobowicz A., Wyd. cyt., s. 138

[96] Boniecki J. Wymiar sprawiedliwości radomskiego okręgu sądowego od początku XIX w. do 1950 r., oprac. Wewn. WAP w Kielcach oddział terenowy w Radomiu, radom 1973, s. 8-11

[97] Guldon Z., Zieliński St., Osadnictwo i gospodarka powiatu radomskiego w XVI – XVIII w. Radomskie Towarzystwo Naukowe, Radom 1995, s. 14

[98] Dziennik Urzędowy Departamentu Sprawiedliwości Tymczasowej Rady Stanu królestwa Polskiego nr. 1 z 19 sierpnia 1919 r., s. 3-9

[99] Kutrzeba S. Polska odrodzona 1914-1928, Warszawa 1935

[100] Koba-Ryszewska T., Przeszłość ziem województwa kieleckiego.  Wyd. Cyt. s.22

[101] Kielecki Dz. Wojew. , 1933, nr. 27-29, poz. 182-184

[102] Spis gmin miejskich i wiejskich RP – opr. J. Scheinkönig, J. Kowalczewski, Warszawa 1939, s. 7-15

[103] Rozporządzenie Rady ministrów z 28 VIII 1919 r., w: dziennik ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, nr. 72, poz. 426

[104] Bardach J. Leśnodorski B. Pietrzak M. Historia ustroju i prawa polskiego. Wyd. cyt., s. 522, 523

[105] Bardach J. Leśnodorski B. Pietrzak M. Historia ustroju i prawa polskiego. Wyd. cyt., s. 542

[106] Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 29 XI 1918, w: Dziennik Urzędowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nr. 2, poz. 21

[107] Akta Miasta Sandomierza, sygn. 726

[108] Dz. Urz. MSW nr. 20 poz.266 z dnia 16.IX 1933 r.,

[109] Zakrzewski J., Pierwsze pięciolecie więziennictwa polskiego – przemówienie. [w:] Księga Jubileuszowa Więziennictwa Polskiego. Związek Pracowników Więziennych Rzeczpospolitej Polskiej, Warszawa 1929, s.47

[110] K. Pawlak, Więziennictwo w Polsce w latach 1918-1939. Centralny Ośrodek Szkolenia Służby Więziennej w Kaliszu, Kalisz 1995, s. 7

[111] Zakrzewski J., Pierwsze pięciolecie więziennictwa polskiego – przemówienie. Wyd. cyt., s. 48

[112] K. Pawlak, Więziennictwo w Polsce w latach 1918-1939 Wyd. cyt., s. 8-9

[113] tamże, s. 7

[114] Zakrzewski J., Pierwsze pięciolecie więziennictwa polskiego – przemówienie. Wyd. cyt., s. 49

[115] Zakrzewski J., Pierwsze pięciolecie więziennictwa polskiego – przemówienie. Wyd. Cyt., s. 49

[116] K. Pawlak, Więziennictwo w Polsce w latach 1918-193. wyd. cyt., s. 9-10

[117] Zakrzewski J., Pierwsze pięciolecie więziennictwa polskiego – przemówienie. Wyd. cyt., s. 49

[118] Jaxa-Maliszewski L., Rozwój więziennictwa polskiego – przemówienie. [w:] Księga Jubileuszowa Więziennictwa Polskiego. Związek Pracowników Więziennych Rzeczpospolitej Polskiej, Warszawa 1929, s.58-60

[119] Loos J., Więzienia w Polsce. Cyfry i fakty. Polska Liga Obrony Praw Człowieka, Warszawa 1933,

[120] Jaxa-Maliszewski L., Rozwój więziennictwa polskiego – przemówienie. Wyd. cyt., s.58-60

[121] Loos J., Więzienia w Polsce. Cyfry i fakty. Wyd. cyt.,

[122] Jaxa-Maliszewski L., Rozwój więziennictwa polskiego – przemówienie. Wyd. cyt., s.58-60

[123] Zakrzewski J., Pierwsze pięciolecie więziennictwa polskiego – przemówienie. Wyd. cyt., s. 50

[124] Jaxa-Maliszewski L., Rozwój więziennictwa polskiego – przemówienie. Wyd. cyt. s. 60

[125] Jaxa-Maliszewski L., Rozwój więziennictwa polskiego – przemówienie. Wyd. cyt. s. 61-62

[126] K. Pawlak, Więziennictwo w Polsce w latach 1918-1939. Wyd. cyt. s. 19-20

[127] Czerwiec M., Więziennictwo. Zarys rozwoju więziennictwa. Centralny Zarząd Więziennictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, Warszawa 1958, s. 214

[128] tamże, s. 224-225

[129] K. Pawlak, Więziennictwo w Polsce w latach 1918-1939. Wyd. cyt., s. 21-22

[130] tamże, s. 23-24

[131] tamże, s. 24

[132] Czerwiec M., Więziennictwo. Zarys rozwoju więziennictwa. Wyd. cyt., s. 226

[133] Pawlak K. Za kratami więzień i drutami obozów. Zarys dziejów więziennictwa w Polsce. Centralny Ośrodek Służby Więziennej w Kaliszu, Kalisz 1997, s. 75-76

[134] Akta Więzienia w Sandomierzu sygn. 26; Akta o przejęciu więzienia i dalszym jego urządzaniu, 13 listopada 1918 r., s. 1

[135] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 26, Akta o przejęciu więzienia i dalszym jego urządzaniu , Raport do Sekcji Więziennej Ministerstwa Sprawiedliwości, nr. 25, 19 listopada 1918 r. , s. 2

[136] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 26, Raport do Sekcji Więziennej Ministerstwa Sprawiedliwości z 29 XI 1918

[137] tamże

 

[138] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn 25, 2 I 1918, Akta o odzieży, bieliźnie i pościeli dla więźniów

[139] tamże

[140] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 63, akta dotyczące pojemności więzienia

[141] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn 44, Transport Więźniów

[142] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn71, dane o pojemności i zaludnieniu więzienia w Sandmomierzu

[143] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn.50 Stan sanitarny więzienia w Sandomierzu, 14 V 1920

[144] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 51. Pomoc lekarska i dezynfekcja, r. 1921

[145] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 46, Pomoc lekarska i dezynfekcja, 18 VI 1921.

[146] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 53, Sprawozdanie o stanie sanitarnym więzienia, s. 1

[147] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 55, sprawozdanie o stanie sanitarnym więzienia, s. 1

[148] tamże, s. 12

[149] tamże, s. 15

[150] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 56, Sprawozdanie sanitarne więzienia w Sandomierzu, s. 1

[151] tamże, s. 13

[152] tamże, s. 43

[153] tamże, s. 70

[154] Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 57, Sprawozdanie sanitarne więzienia w Sandomierzu, s. 89

[155] Ziemia Sandomierska, czasopismo samorządowo-społeczne, Sandomierz  15 października 1930, nr. 21

[156] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akta Magistratu Miasta Sandomierza, sygn. arch. 895,

 

[157] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akta Magistratu Miasta Sandomierza, sygn. arch. 896

[158] tamże, sygn. arch. 897

[159] Ziemia Sandomierska, czasopismo samorządowo-społeczne, Sandomierz  27 marca 1932, nr. 10

[160] tamże, Sandomierz  26 czerwca 1932, nr. 23

[161] tamże, Sandomierz  7 sierpnia 1932, nr. 29

[162] Ziemia Sandomierska, czasopismo samorządowo-społeczne, Sandomierz  15 sierpnia 1930, nr. 16

[163] Zespół Akta Więzienia w Sandomierzu, sygn. 71

[164] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 58, s. 3

[165] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 59,

[166] tamże

[167] tamże

[168] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 60, s. 13

[169] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 60,

[170] tamże, s. 70

[171] Przegląd Więziennictwa Polskiego, Miesięcznik Wydawnictwa Związku Zawodowego Pracowników Więziennictwa Rzeczypospolitej Polskiej, nr. 3(71), Warszawa marzec 1931, rok VII, s. 12

[172] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 60, s. 21

[173] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 58, s. 24

[174] tamże, s. 5

[175] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 58, s. 22

[176] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 59

[177] tamże

[178] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 60, s. 2

[179] tamże, s. 19

[180] tamże, s. 28

[181] tamże, s. 40

[182] tamże, s. 38

[183] tamże, s. 63

[184] tamże, s. 83

[185] tamże, s. 90

[186] tamże, s. 134

[187] tamże, s. 115

 

[188] tamże, s. 119

[189] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 61, s. 23

[190] tamże, s. 5

[191] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 60, s. 21

[192] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 6, s. 54

[193] tamże, s. 104

 

[194] Z pola walki 1979 nr. 1 (85), Kwartalnik poświęcony dziejom Ruchu Robotniczego, Książka i Wiedza, Instytut Ruchu Robotniczego Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR, s. 231-241

[195] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 78, s. 17

[196] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 78, s. 57

[197] tamże, s. 58

 

[198] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 78, s. 164

[199] tamże, s. 175

[200] tamże, s. 193

[201] tamże, s. 231

[202] tamże, s. 232

 

[203] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 78,

[204] tamże, s. 237

 

[205] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 78, s. 233

[206] tamże, s. 238

[207] tamże, s. 240

[208] tamże, s. 243

[209] tamże, s. 241

[210] Archiwum Państwowe w Kielcach Oddział w Sandomierzu, zespół akt Więzienie w Sandomierzu, sygn. arch. 78, s. 256

[211] tamże, s. 271

[212] tamże, s. 266

[213] tamże, s. 270

[214] tamże, s. 272

[215] tamże, s. 352

[216] tamże, s. 353-354

[217] Z pola walki 1979 nr. 1 (85), Kwartalnik poświęcony dziejom Ruchu Robotniczego, Książka i Wiedza, Instytut Ruchu Robotniczego Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR, s. 231-241

[218] Przegląd Więziennictwa Polskiego, Miesięcznik Wydawnictwa Związku zawodowego Pracowników Więziennych Rzeczypospolitej Polskiej, nr. 2 (34), Warszawa, luty 1928, rok IV, s. 6

[219] Ziemia Sandomierska, czasopismo samorządowo-społeczne, Sandomierz  15 kwietnia 1930 r., nr. 8

[220] Miłobęcki A., Zamek sandomierski. „ Studia sandomierskie” 1967, s. 243, 270, 285

[221] Urbański K., System penitencjarny II Rzeczpospolitej a więźniowie polityczni (na przykładzie województwa kieleckiego). Kieleckie Towarzystwo Naukowe, Kielce 1997, s. 77-78

[222] Urbański K., System penitencjarny II Rzeczpospolitej a więźniowie polityczni (na przykładzie województwa kieleckiego). Wyd. cyt. , s. 80-81