znalezisko

To po prostu niewiarygodne – znalazłam to cudo Hermanowicza na działce. Wisiało sobie jak gdyby nigdy nic, w sosnowej ramce na ścianie obok łóżka. Przyklejone taśmą pakową do szkła. I rokrocznie narażone na zmiany temperatur od -20 do +30. Aż mi dreszcze po plecach łażą na sama myśl. Ale już jest bezpieczne. Uff, uff…